Wtorek 16-10-2018, imieniny Jadwigi, Małgorzaty
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Czarno -białe Czarno -białe

Pies i dziecko

Kiedy byłam w sklepie do mojego psa podeszło dziecko w wieku ok. 3-4 lat. Mój pies wystraszył się i szurnął smyczą, krata, do której był przywiązany, była obluzowana i spadła - częściowo na mojego psa i dziecko. Ojciec dziecka domaga się teraz ode mnie odszkodowania - napisała Pani Iwona.

W dniu wczorajszym miałam nieprzyjemne zdarzenie. Wyszłam do sklepu i wzięłam ze sobą psa. Psa przywiązałam do kraty wystawowej. W momencie, kiedy byłam w sklepie, do mojego psa podeszło dziecko w wieku ok. 3-4 lata. Mój pies, jest to suczka bardzo łagodna, wystraszył się i szurnął smyczą, krata do której przywiązany był pies była obluzowana i spadła - częściowo na mojego psa i dziecko. Dziecko żadnych poważnych obrażeń nie ma prócz siniaka i zadrapania. Jego ojciec natomiast wygraża mi i żąda ode mnie 500 zł, jak też od właścicielki sklepu. Z tego co wiem, nie był z dzieckiem na obdukcji. Proszę o poradę, co mam robić, jak podejść do tej sprawy. Dziękuję Iwona S.
     
     Jeżeli sytuacja faktycznie tak wyglądała (każdy ma nieco subiektywny obraz) - wina była ewidentnie podzielona. Po pierwsze, skoro krata była poluzowana - odpowiada właściciel sklepu lub jego najemca. Powinien być zresztą ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej, a pokrzywdzony mógłby dochodzić od niego odszkodowania.
     Po drugie, skoro dziecko znajdowało się bez opieki (wynika z tego, że ojciec w sklepie, dziecko samo przed) - ojciec odpowiada za brak opieki. Faktycznie wydaje się, że najmniej winien był właściciel psa. O domniemanej winie i tak może rozstrzygnąć jedynie sąd (sąd zresztą waży zazwyczaj stopień winy). Jeżeli więc ojciec poszkodowanego dziecka czuje się pokrzywdzony, powinien dokonać obdukcji i wnieść sprawę do sądu.
     Niedopuszczalne są natomiast groźby i wymuszenia. Jeżeli było to jednorazowe, spowodowane lękiem o dziecko i szokiem, lepiej spróbować się porozumieć i załatwić sprawę polubownie. Jeżeli jednak groźby się powtarzają i rzeczywiście się Pani boi, bezpieczniej powiadomić policję.
     
     Kancelaria Radcy Prawnego Rafał Kasprzycki

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Torba z nadrukiem elbląskiej Starówki
Naszywka HERB ELBLĄGA
Czapka z nadrukiem
POLO z HAFTEM