Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 20-11-2017, imieniny Anatola, Sędzimira
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Strażnicy rzeki Strażnicy rzeki

Więcej znaczy bezpieczniej

 
Elbląg, Więcej znaczy bezpieczniej fot. AD
Rek

Rowerzyści poruszający się po wydzielonych drogach rowerowych stykają się z ruchem samochodów prawie wyłącznie na skrzyżowaniach z ulicami podporządkowanymi. W wyobraźni kierowców tworzy to niekiedy wrażenie, że ruch rowerowy powinien odbywać się jedynie po wydzielonych drogach dla rowerów...

Rowerzysta na jezdni jest często postrzegany jako osoba zakłócająca płynność ruchu samochodowego lub jako czynnik irytujący kierowców.
     Co jest najważniejsze dla ludzi, którzy przemieszczają się na rowerze po mieście? Wbrew pozorom nie będzie to wysokiej jakości infrastruktura rowerowa czy założenie kasku i kamizelki odblaskowej. Najważniejsze będzie postrzeganie rowerzystów przez kierowców jako PEŁNOPRAWNYCH uczestników ruchu drogowego.
     Wieloletnie doświadczenie, jakie nabyłem podczas codziennej jazdy po Elblągu, nakazuje mi stosować zasadę ograniczonego zaufania w całej rozciągłości. Miejscami potencjalnie najgroźniejszymi są skrzyżowania z drogami poprzecznymi, gdyż najczęstszym przewinieniem kierowców jest wymuszanie pierwszeństwa przejazdu na rowerzyście. Potwierdzają to dane statystyczne, dostępne w Internecie.
     Badania prowadzone w ,,starych” krajach Unii Europejskiej dowodzą, że największy wpływ na bezpieczeństwo rowerzystów ma… ich ilość w codziennym ruchu ulicznym. Badacze podają przykład, że dwukrotne zwiększenie liczby rowerzystów na drogach powoduje zmniejszenie się wypadków z udziałem tychże o 1/3. Dlaczego tak się dzieje?
     Główną tego przyczyną jest wzrost świadomości kierowców samochodów, którzy w obliczu większej ilości rowerzystów przestają ich ignorować, uczą się współdzielić z nimi przestrzeń na drodze i zachowują większą ostrożność przy włączaniu się do ruchu oraz wyprzedzaniu. Poza tym wzrost liczby rowerowych uczestników ruchu powoduje, że w ich gronie jest też znaczna ilość kierowców samochodów, a jak wiadomo, nic nie daje lepszego poglądu na daną sprawę, jak własne doświadczenie.
     Poza bezpieczeństwem samych rowerzystów nie wolno zapominać o bezpieczeństwie ich pojazdów. Rower pozostawiony w mieście to potencjalny cel dla złodzieja. Dobrej jakości zapięcie i właściwy sposób przypięcia roweru (typu U-lock) pomaga zminimalizować to zagrożenie, ale nie eliminuje go całkowicie. Bardzo ważne jest takie umiejscowienie stojaków rowerowych, aby znajdowały się one w miejscach nie tylko logistycznie uzasadnionych, ale i dobrze widocznych.
     W Elblągu okazjonalnie są prowadzone akcje znakowania rowerów poprzez znakowanie ich ram wybijanymi znakami. Zarówno sam sposób znaczenia, jak i brak jednolitej bazy kradzionych rowerów nie sprzyja masowemu korzystaniu z tej inicjatywy.

Marek Kamm, Oficer Rowerowy
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Co do jazdy po drogach dla rowerów to mam okazje tej zimy jeździć dość często rowerem i prawda jest taka że chodniki są odsnieżone tylko w części przeznaczonej dla pieszych natomiast na drodze dla rowerów leżą hałdy śniegu co zmusza rowerzystów do jazdy po ulicy lub po części dla pieszych. Druga sprawa, kto zagrodził odcinek przy Biedronce w tak idiotyczny sposób nie dając możliwości przejazdu zeby dostać się z 12go Lutego na Hetmańską. Trzeba włączyc się w ruchliwe zwęźenie przy skrzyzowaniu świetlnym jadąc juz od przystanku na 12 lutego. Następnie wymuszanie pierwszeństwa tych w samochodach przed samym nosem oraz omijanie jadącego rowerzysty na styk zamiast zachowania odległości przynajmniej 1 metr jak to jest w przepisach. Po zdarzeniu gdzie ktoś zahaczył mnie lusterkiem teraz nie mam zamiaru się patyczkować i w razie zagrożenia i styku z karoserią wzywam policje przedstawiając sprawę potrącenia. Tu apel do policji o zwracanie szczególnej uwagi w takich przypadkach i karanie z cała surowością wszak zagraża to życiu i zdrowiu rowerzysty jak i motocyklisty zwanego niechronionym uczestnikiem ruch. Znakowanie rowerów jakimś punktakiem numerycznym to tylko kowal mógł wpaśc na taki pomysł. albo ślusarz narzedziowy. Nie oddam roweru do tego typu znakowania żeby ktoś niszczył mi ramę. Co innego znakowanie laserowe, ale nie wiem czy w Elblagu znaja coś takiego.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-01-30)
  • Dobry artykuł. Mam nadzieję że ten i kolejne Pana teksty poprawią świadomość kierowów i przyzynią się do naszego bezpieczeństwa. Dziękuję. Pozdrawiam. PK
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-01-30)
  • Dobry artykuł Marku. Odnośnie kierowców, dzisiaj jeden w czasie cofania nie był łaskaw zauważyć mej osoby z rowerem stojącej na wyjeździe i przygotowującej się do włączenia do ruchu i zwyczajnie na mnie najechał i jechałby dalej ale w końcu może usłyszał dźwięk mojego buta odbijającego się od jego szyby i się zatrzymał. Szyby pozamarzane czy też zaparowane. Fajnie się jeździ rowerem w Polsce. Ciekawi mnie też czemu służby miejskie zakładają, że zima nie jest dla rowerów i wszystkie ścieżki rowerowe są pozasypywane?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bath(2012-01-30)
  • Proszę jeszcze uświadomić rowerzystów że używanie migającego oświetlenia jest niezgodne z prawem i po zmroku stanowi zagrożenie dla nich samych i dla kierowców.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kierowcy autobusów(2012-01-30)
  • Ja niedawno usłyszałem od "pana", który wymusił mi pierwszeństwo na przejeździe rowerowym, że może czas by był zakończyć sezon. Następnie powiedział, że mam przeprowadzać rower. Jak zwykle największym problemem jest nieznajomość przepisów, a dotyczy to także rowerzystów, bo jak patrzę jak niektórzy jeżdżą to normalnie witki opadają.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Rowerzysta ale nie fanatyk :)(2012-01-30)
  • Droga rowerowa szeroka a bezmozgi dalej jada jezdnia wpychajac sie pod samochody ! Moze Policja zacznie zwracac na to uwage
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-01-30)
  • A kto napisze artykuł o bezpieczeństwie pieszych, kiedy rowerzyści jeżdżą szybko nie tylko po drodze rowerowej, ale i po chodniku. Niestety, drogi rowerowe nie zostały oddzielone od chodników.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-01-30)
  • migające światło ma to do siebie, że przykuwa uwagę i dlatego w przypadku roweru jest całkowicie wskazane i uzasadnione
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    asas(2012-01-30)
  • W takich warunkach atmosferycznych jazda na rowerze jest zabroniona wyjątek stanowi rower wyposażony w opony zimowe i wózek z koksownikiem
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-01-30)
  • Spoko, od dzisiaj jeżdżę na migających drogowych, gdy będę widział takiego rowerzystę. Niech jego uwagę też przykuje. A tak serio, to takie migające światło właśnie odwraca uwagę kierowcy od tego co się dzieje na drodze, bo skupia się na tym, co tam z daleka miga. Poza tym jest to prawnie zabronione, więc na nic tłumaczenia że jest uzasadnione bo "coś tam". Wymagacie rowerzyści by Was szanowano, szanujcie i Wy i przepisy i kierowców.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kierowcy autobusów(2012-01-30)
  • Głupio mądrych od tłumaczenia, na nasze przepisów i prawa w Polsce było zawsze bez liku. Gorzej było z logiką ich stanowienia i egzekwowania. Na rowerze jeżdżę od dziesiątków lat po całej Europie i jakoś nigdy nie miałem problemu z pulsującymi światłami, które w cywilizowanym świecie były już stosowane na początku lat dziewięćdziesiątych. Co prawda w krajach jak wyżej wspomniałem cywilizowanych ruch i strumień określonych pojazdów jest od siebie oddzielony - (samochody, piesi, rowerzyści, tramwaje, kolej) i nie ma ustawicznej kolizyjności. A biorąc jeszcze pod uwagę kulturę jazdy i tumaństwo użytkowników dróg należy w gestii roweru omijać z daleka skupiska tego - no, co podałem powyżej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AborygenMiejscowy(2012-01-30)
  • To się aborygen dostosuj do przepisów i stosuj sobie pulsujące ale z tyłu, tak jak przepisy dopuszczają.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    dziękuję za uwagę(2012-01-30)
Reklama