Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 07-12-2016, imieniny Ambrożego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

29 listopada godz. 8.58 Odwilż - chowam narty! 29 listopada godz. 8.58 Odwilż - chowam narty!

Zapewniał, że można odliczyć

Dokonałam w czasie prezentacji wyrobów producenta zakupu przedmiotu, który, jak zapewniał sprzedający, można odliczyć od podatku w tzw. uldze rehabilitacyjnej. Po zakupie, gdy zwróciłam się do Urzędu Skarbowego, okazało się, że ten produkt nie podlega odliczeniu - pisze czytelniczka portEl.pl Ewa K.

Zwróciłam się do sprzedającego, aby podał mi informację na jakiej postawie zapewniał kupujących o tym, że ten produkt można odliczyć od ulgi rehabilitacyjnej - czytamy dalej. - Oczywiście pismo pozostało bez odpowiedzi. Jest to dla mnie dość pokaźna kwota, więc kieruję zapytanie, czy sprzedający ponosi jakieś konsekwencje z tytułu celowego wprowadzenia w błąd kupującego (produktu nie można zwrócić, ponieważ należy on do tzw. produktów osobistego użytku).
     
     Odpowiada prawnik z C.P.F. Krislex:
     W opisanym przypadku będą miały zastosowanie przepisy ustawy z 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego, której art. 3 ust.1 jasno stwierdza, że: „Sprzedawca dokonujący sprzedaży w Rzeczypospolitej Polskiej jest obowiązany udzielić kupującemu jasnych, zrozumiałych i niewprowadzających w błąd informacji, wystarczających do prawidłowego i pełnego korzystania ze sprzedanego towaru konsumpcyjnego.”
     Ustawa ta daje konsumentowi, w razie niezgodności towaru z umową, prawo do żądania jego naprawy lub wymiany (w opisanym przypadku wymiana ani naprawa nie jest możliwa ani konieczna).
     Dalszym uprawnieniem konsumenta, ze względu na brak możliwości naprawy lub wymiany, byłoby więc prawo do żądania obniżenia ceny lub odstąpienie od umowy. Ustawodawca stwierdza jednak, że konsument nie może skorzystać uprawnień do żądania obniżenia ceny lub odstąpienia, jeżeli niezgodność z umową jest nieistotna. Faktu, że sprzedawca zapewnił panią o możliwości odliczenia zakupionego towaru w ramach ulgi rehabilitacyjnej, nie można potraktować jako istotnej niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową, czyli takiej, która uniemożliwia w ogóle korzystanie z rzeczy lub korzystanie z niej w sposób zgody z przeznaczeniem. Nie może więc pani skorzystać z żadnego uprawnienia opisanego w ww. ustawie.
     Należy dodać, że jeżeli umowa była zawarta poza siedzibą sprzedawcy (np. w czasie jakiegoś pokazu) lub w sprzedaży wysyłkowej, to miała pani 10 dni od zakupu na odstąpienie od umowy bez podawania przyczyn. Sprzedawca powinien poinformować panią na piśmie o takim uprawnieniu, a jeśli tego nie uczynił, to termin ten ulega zawieszeniu i ma pani 10 dni na odstąpienie od umowy, licząc od dnia, kiedy dowiedziała się pani o tym prawie, jednak nie później 3 miesiące od dokonania zakupu.
     Jeśli ten termin również minął, jedynym sposobem na dochodzenie ewentualnych roszczeń będzie w tym przypadku powództwo cywilne przeciw sprzedawcy na podstawie ogólnych przepisów kodeksu cywilnego o odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę.
     

C.P.F. Krislex
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama