Środa 17-10-2018, imieniny Ignacego, Wiktora
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Jeśli znasz jakiś dobry tekst, dodaj go tu
i podziel się nim z innymi Czytelnikami portEl.pl

Zapraszamy do naszego działu rozrywki. Przedstawiamy tu wyszukane
w cyberprzestrzeni najlepsze dowcipy i anegdoty. Miłej zabawy.

  • Włamywacze stali się ostatnio wyjątkowo sprytni ... Ostatniej nocy moja żona budzi mnie "kochanie, na dole jest włamywacz". Wstaję, schodzę, sprawdzam każdy pokój i nikogo nie znajduję. W tym momencie zdałem sobie sprawę, że nie mam żony i kiedy wróciłem do mojego pokoju, moje łóżko, telewizor i telefon zniknęły.
  • Z rozmowy Bernarda Shaw'a z pewną damą mającą o sobie wysokie mniemanie:
    - Czy oddała by mi się pani za 10 tysięcy gwinei?
    - Chyba tak.
    - A za dwie gwinee?
    - Panie Shaw, czy pan wie, kim ja jestem?!
    - Teraz już wiem. Pozostaje uzgodnić cenę.
  • Nie ma sprawiedliwości: zawiesił się komputer, a wszyscy walą w monitor.
  • Ksiądz pyta dzieci co trzeba zrobić żeby pójść do nieba.
    Dzieci odpowiadają.
    Trzeba się modlić,być grzecznym, chodzić do kościoła.
    Jasio podnosi palce i mówi - najpierw trzeba umrzeć!
  • Smerfetka zaciążyła. Papa Smerf zawołał wszystkie smerfy i po kolei przepytuje:
    - Używałeś prezerwatyw?
    - Tak, Papo Smerfie!
    - A ty używałeś prezerwatyw?
    - Oczywiście, Papo Smerfie!
    -Ty też używałeś prezerwatyw?
    - Przysięgam, Papo Smerfie!
    I tak Papa Smerf wypytywał po kolei, aż z tyłu kolejki słychać:
    - Jak ja nie cierpię prezerwatyw!!!
  • Rozmawiają dwie starsze panie.
    Wyobraź sobie wczoraj dostałam mandat.
    Za co ?
    Przekroczyłam sześćdziesiątkę.
    Co?
    To już teraz i za wiek dają mandaty!
  • Jak się nazywa facet, który żyję z młodych kobiet?
    Alfons.
    A ze starych?
    Rydzyk.
  • Jadą dwie blondynki samochodem.
    Jadący przed nimi facet włącza prawy kierunkowskaz i po chwili skręca w prawo.
    Na to jedna do drugiej:
    - Ty, zobacz jaki konsekwentny!
  • Turysta przejeżdża przez wieś.
    - Gospodarzu czy wasze krowy palą papierosy ?
    Nie.
    W takim razie pali się wam obora.
  • Kobieta miała w domu papugę, która ciągle powtarzała:
    - Precz z Kaczyńskim! Precz z Kaczyńskimi!
    Ktoś z sąsiadów podkablował i niedługo do kobiety puka policja:
    - Dzień dobry, policja. Dostaliśmy wezwanie że pani papuga obraża naszego prezydenta i premiera. Proszę pokazać papugę.
    Kobieta przynosi klatkę z papugą, a ta już od progu drze się:
    - Precz z Kaczyńskimi!
    Policjant upomina kobietę:
    - Jeśli to się będzie powtarzało, to będziemy musieli uśpić papugę, a panią wsadzić do więzienia.
    Kobieta po wyjściu funkcjonariuszy prosi papugę:
    - Słuchaj papużko, nie mów tak więcej, proszę, bo mnie zamkną a ciebie uśpią i po co nam to.
    Kilka dni spokoju, ale papuga sobie przypomniała i znowu zaczęła swoje:
    - Precz z Kaczyńskimi! - na całe gardło.
    Na drugi dzień kobieta dostała wezwanie do sądu na rozprawę - papuga jako dowód rzeczowy. Kobieta poszła więc do spowiedzi powiedzieć księdzu co jej leży na sercu. A ksiądz mówi:
    - Słuchaj kobieto - ja mam też papugę, która mówi i jest podobna. Na czas rozprawy podmienimy papugi i nikt się nie skapnie.
    No i jak uradzili, tak zrobili. Dzień rozprawy, kobiecina z księdzem podmienili papugi i babka leci do sądu z kościelną papugą. Sędzią mówi:
    - Proszę wnieść klatkę z papugą.
    Klatka z papugą wniesiona - papuga nic. Nie odzywa sie słowem. Oskarżyciel podpuszcza papugę:
    - Czy papuga mówiła "Precz z Kaczyńskimi!"?
    Papuga nic. Sędzia podpowiada:
    - Precz z Kaczyńskimi! - oskarżyciel i oskarżyciel posiłkowy też zachęcają:
    - Precz z Kaczyńskimi!
    W końcu cała sala skanduje:
    - Precz z Kaczyńskimi! Precz z Kaczyńskimi!
    A papuga zawodzi kościelnym głosem:
    - Słuuuuchaaaaj Jeeeezuuuuu jak cię błaagaa luuud...