Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 28-05-2017, imieniny Justyny, Jaromira
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Jeśli znasz jakiś dobry tekst, dodaj go tu
i podziel się nim z innymi Czytelnikami portEl.pl

Zapraszamy do naszego działu rozrywki. Przedstawiamy tu wyszukane
w cyberprzestrzeni najlepsze dowcipy i anegdoty. Miłej zabawy.

  • Mąż z żoną leżą w łóżku.
    Żona - "Kochanie powiedz mi coś miłego"
    Mąż - "Jesteś moja gołąbeczką"
    Żona - "GOŁĄ BECZKĄ !!!???"
  • Rolnik i jego żona leżeli sobie w łóżku. Ona szydełkuje, on czyta "Działkowca".
    W pewnej chwili on, odłożył gazetę i mówi do żony:
    - Wiesz że ludzie to jedyny gatunek którego samice są w stanie odczuwać orgazm?
    Żona uśmiechnęła się niewinnie:
    - Naprawdę? Udowodnij to...
    Rolnik podrapał się chwilkę po głowie i powiedział:
    - Dobra, po czym wstał z łóżka i poszedł gdzieś zostawiając z wyrazem totalnego zdumienia na twarzy. Po godzinie rolnik wraca totalnie zmęczony, spocony i mówi:
    - A więc krowa i owca na pewno nie mogą, natomiast świnia kwiczała w taki sposób że nie jestem pewien...
  • Szef: "Spóźniłeś się do pracy po raz 3 w tym tygodniu. Wiesz co to oznacza?"

    Ja: "Że jest środa?"
  • - Dwie starsze panie idą przy balkonikach na spacerze,
    - nagle słychać głos - za 50 metrów skręć w prawo,
    - Na to jedna z pań o widzę że ma pani nawigację,
    - Mąż pracuje w Niemczech i dał mi w prezencie ,
    - ale muszę mu go odesłać
    - A to dlaczego.
    -Bo jak przechodzę koło cmentarza to słyszę
    - DOTARŁAŚ DO CELU -
  • -Panie doktorze, dzięki wielkie. To lekarstwo, co mi pan przepisał okazało się idealne. Jest pan geniuszem!
    -Tak między Bogiem a prawdą, geniuszem jest aptekarz. Omyłkowo dałem panu karteczkę, na której rozpisywałem długopis.
  • Małżeństwo z niedużej, popegeerowskiej wsi wygrało wycieczkę do Paryża. All inclusive itd., itp. Po powrocie oczywiście wszyscy sąsiedzi zebrali się, aby wysłuchać wrażeń. Wycieczkowicze opowiadają jeden przez drugiego:
    - Słuchajcie, w samolocie business class, szampan, kawior, co tylko dusza zapragnie...
    - Na miejscu limuzyna z kierowcą do dyspozycji 24h na dobę...
    - A hotel jaki!! Pięć gwiazdek... Apartament, wyro to prawie jak lotnisko...
    - A żarcia ile!! I co tylko dusza zapragnie...
    - A łazienki to takiej nie widzieliśmy nigdy!! Wanny, prysznice, jaccuzi!! Aż nie mogliśmy się soboty doczekać, żeby się wykąpać...
  • Starsza para idzie chodnikiem. Mężczyzna mówi:
    - Pamiętasz jak 30 lat temu tutaj baraszkowaliśmy?
    - Tak.
    - A pamiętasz ten płot?
    - Tak. To tu przeżyliśmy nasz pierwszy raz.
    - Nie chciałabyś powtóreczki?
    Chłopiec idący za nimi wszytko słyszał i postanowił to zobaczyć.
    Starsza para podchodzi do płotu. Kobieta podciągnęła kieckę, a mężczyzna zdjął spodnie i zaczęła się zabawa. Stary człowiek
    tak pędził, że chłopak aż się zdziwił. Po 30-minutowym stosunku
    para pada na ziemię. Chłopiec podchodzi do mężczyzny i pyta się:
    - Jak pan to zrobił? 30 lat i wszystko pan umiał odtworzyć?
    - Chłopcze! 30 lat temu płot nie był pod napięciem.
    Pozdrawiam, Jasność .
    Do siego roku. !
  • Syn -Tato, co znaczy skrót specjalista od PR?
    Ojciec - z angielskiego czy łaciny?
    s. z angielskiego.
    o. specjalista od "public relations".
    s. a z łaciny?
    o. specjalista od "per rectum."
    a.w.
  • Pewien szejk dowiedział się, że w NRD produkuje się samochód, na który czeka się całymi latami. "O! - pomyślał szejk - to musi być coś znakomitego. Muszę taki mieć." Złożono więc zamówienie na nowego Trabanta, w fabryce oczywiście wielkie poruszenie - szejk zamówił nasze auto! Postarano się, by pojazd był gotowy najszybciej jak to możliwe, więc już po kilku dniach auto płynęło statkiem do nowego nabywcy. Jakiś czas później, rozmowa szejka przez telefon z jednym ze swoich przyjaciół:
    - No i słuchaj, zamówiłem auto, czeka się na nie latami... Ale ty wiesz, że aby uprzyjemnić oczekiwanie, wysłali mi już jego makietę z plastiku? I ona działa!
  • Jakie jest najmodniejsze powiedzenie w Janowie Podlaskim?
    "Czyż nie dobija się koni..."