Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 06-12-2016, imieniny Mikołaja, Emiliana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Remont Lidla ul.Ogólna Remont Lidla ul.Ogólna

Bieda i brak pracy wyganiają w świat

Mieszkaniec regionu nie ma powodów do radości nawet, jeśli ma pracę. Jego wynagrodzenie jest aż o 550 zł niższe od średniej krajowej! Ci, którzy mogą, wyjeżdżają stąd – donosi czwartkowy „Dziennik Elbląski”.

Paulina Drewniak, licealistka z Pasłęka, za pół roku zdaje maturę. Chce studiować germanistykę. - Nie wiem jeszcze, czy po maturze wyjadę do Gdańska, czy do Torunia. Może do Niemiec? Ale jedno wiem na pewno: po studiach nie chciałabym wracać do Pasłęka. Bo jaką pracę ja tu mogę znaleźć? - pyta.
     Jej koleżanka Magda Łaskarzewska też nie wiąże swojej przyszłości z rodzinnym miastem. - Chcę studiować pedagogikę w Warszawie - mówi Magda. - I w Warszawie chciałabym już zostać.
     
     O tysiąc osób mniej
     Pasłęckie licealistki nie są wyjątkiem. Podobnie jak one myśleli zapewne i inni, byli już mieszkańcy powiatu elbląskiego, którzy ,za chlebem" wyjechali do większych miast bądź za granicę. Z trzeciego już, dorocznego raportu z przebiegu realizacji strategii rozwoju społeczno-gospodarczego powiatu elbląskiego wynika, że systematycznie zmniejsza się liczba jego mieszkańców.
     - W ciągu pięciu minionych lat ubyło ponad tysiąc osób - informuje Gabriela Effenberg, naczelnik Wydziału Promocji Powiatu, Edukacji, Kultury i Sportu elbląskiego starostwa. - Niestety, mieszkańcy od nas uciekają, gdzie indziej szukając swojego miejsca na ziemi. Świadczy o tym wskaźnik migracji: w kraju - 0,2 proc., u nas aż 2,3 proc.
     Wprawdzie wskaźnik bezrobocia w powiecie się zmniejsza, ale wciąż jest porażający - 36 procent.
     - To rzeczywiście żadna pociecha, że jeszcze nie tak dawno wynosił 38 procent - przyznaje pani naczelnik.
     
     Bezrobotni z dyplomem
     Co gorsze, w rejestrach bezrobotnych coraz częściej pojawiają się nazwiska osób z wyższym wykształceniem. W ciągu pięciu lat wskaźnik osób bez pracy z wyższym wykształceniem w stosunku do ogółu bezrobotnych wzrósł w powiecie elbląskim z 0,7 proc. do 2,3 proc.
     - Nie dość, że mało naszych mieszkańców skończyło szkoły wyższe, bo tylko 4,5 proc. przy średniej krajowej 9,9 proc., to jeszcze mają problemy ze znalezieniem pracy - martwi się Gabriela Effenberg.
     W rejestrach pasłęckiej filii Powiatowego Urzędu Pracy widnieje 116 nazwisk młodych ludzi po studiach. Są to mieszkańcy gmin: Pasłęk, Godkowo, Rychliki i Młynary.
     - Spośród nich aż 58 osób to już tzw. długotrwale bezrobotni - podkreśla Longina Prończyk, kierowniczka filii PUP. - Najgorsze, że dla naszych klientów z wyższym wykształceniem nie mamy, poza stażami, żadnych ofert pracy.
     
     Oblicza biedy
     Aż ponad 20 proc. mieszkańców powiatu korzysta, w różnych formach, ze świadczeń pomocy społecznej. - Jesteśmy biedni - krótko komentuje ów wskaźnik Gabriela Effenberg. - W województwie z pomocy korzysta 9,9 proc. mieszkańców, w kraju - 7 proc.
     - Dzieci gospodarzy uczą się, wyjeżdżają na studia i nie wracają, bo na wsi nie widzą dla siebie żadnych perspektyw. U nas na ośmiu rolników tylko dwóch ma następców. Tragicznie jest na osiedlach popegeerowskich. Tam niewiele osób chce się wyrwać z biedy, nawet jeżeli ma okazję. Już jakiś czas temu Agencja Nieruchomości Rolnych organizowała kursy języka angielskiego dla osób po maturze. Mamy kilka takich dziewcząt na osiedlu. Osobiście chodziłam do nich i zachęcałam do nauki, przecież potem mogłyby wyjechać za granicę. Ale żadna nie chciała, bo trzeba było jeździć do Elbląga. Jaka ja byłam na nie wtedy wściekła! - opowiada Wanda Krygier, sołtys wsi Stegny.
     Danuta Sejczak, sołtys z Łukszt mówi, że gdyby nie wyjazdy młodych ludzi do Niemiec, Francji, czy Anglii, bieda na wsi byłaby jeszcze większa.
     - Tylko jedna rodzina została za granicą na stałe. Inni popracują trochę i wracają. Wyremontują mieszkanie, coś do domu kupią i znowu wyjeżdżają. Ich rodziny mają się nieźle, ale za cenę częstej rozłąki - mówi Danuta Sejczak.
     Mieszkańcy wsi rzadko próbują szukać pracy w okolicznych większych miastach.
     - Od nas do Pasłęka jest 10 km, do Elbląga aż 30. Nawet jeżeli ktoś znalazłby w jednym z tych miast pracę, to za ile? - pyta Danuta Sejczak. - Często okazuje się, że po wykupieniu biletu miesięcznego z pensji niewiele by już zostało. Dlatego niektórym ,bliżej" jest do Niemiec czy Anglii niż do miasta odległego o kilkadziesiąt kilometrów.
     Średnie zarobki mieszkańców powiatu elbląskiego rzeczywiście są mizerne. Z roku na rok pogłębia się przepaść między średnią krajową płacą a ich dochodami. - W 2000 roku przeciętne płace w powiecie były o 420 zł niższe niż średnia krajowa, teraz ta różnica wynosi już 550 zł - potwierdza smutną prawdę Gabriela Effenberg.
     

Grażyna Gosk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • nie ma na co czekac , ja juz siedze w londynie i jest git , elbląg to zatęchla dziura i nie sądze abym wrócil , chyba ze na starosc , wyjezdzajdzie póki jest robota w anglii , bo rynek sie zapelnie wkrótce
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    tenodzipseraianiola(2005-11-10)
  • Jak sie nie ma w glowie to niestety w nogach. A teraz zapier... na budowie jak niewolnik, albo myjesz kibelki po kims. Ale co tam nikt Cie tam nie zna wiec honor mozna schowac do kieszeni i paprac sie w brudach.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    obiektywny(2005-11-10)
  • zgadzam się z "obiektywnym" w 100 %
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Aurelka(2005-11-10)
  • i co z tego ze znajdziecie prace w Elblągu jak to nazywacie "umyslowa" skoro bedziecie za na dostawac marne grosze. Mlodzi ludzie chca zakladac rodziny, mieszkac na swoim a nie u rodzicow, a skad wziasc kase na mieszkanie i utrzymanie rodziny...Ja tez mam zamiar wyjechac z Polski, chociaz na krotki okres i jak wroce to moze bede mial kase na jakis start
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    PANduzeP(2005-11-10)
  • obiektywny piepszysz glupoty , wole na budowie a anglii niz na budowie w pl , w polsce za psie pieniadze nie mam zamiaru pracowac
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    polskatodno(2005-11-10)
  • ...ja to z nudów wyjechałem !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    jak_zawsze(2005-11-11)
  • W Elblagu nie mozna zarobic? No skoro dla kogos na poczatek na reke 2500 tys. to malo, to fakt niech jedzie do Anglii myc kibelki.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mieszczuch(2005-11-11)
  • Mieszczuch: HAHAHAHAHAHAHA
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Beee(2005-11-11)
  • W kwestii braku pracy. Jest tu taki dzial ogloszenia-dam prace z ofertami. No, ale zeby miec dobra prace i nie roznosic ulotek trzeba posiadac niestety wyzsze techniczne, a do tego znac sie na rzeczy (bo to nie zawsze idzie w parze). Jest to kwestia trafnej analizy potrzeb rynkowych, niestety trzeba ja przeprowadzic przed wyborem kierunku studiow.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    logiczny(2005-11-11)
  • do "obiektywny" :) smiesznie napsiales bo nie akzdy ktory wyjezda musi od razu jak robotnik pracowac :P znasz jezyk masz wyksztalcenie da rade znalezc normalna prace i to wiem z wlasnego doswiadczenia :) nie tylko w Anglii ale i w niemczech lub irlandii :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ktoskcies(2005-11-11)
  • takich jak ty mozna policzyc na palcach 1dnej reki, artykul jest raczej o o tych ktorzy wyjezdzajac, nie maja zadnego wyksztalcenia praktycznie i nie znaja jezyka
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    obiektywny(2005-11-11)
  • ...z reszta to sie nie trzyma kupy, po co wyjezdzac skoro ma sie wyksztalcenie (czyt. nie "wyksztalcenie wyzsze")? Jest ktos jest dobry w tym co robi, ma dobre wyksztalcenie to znajdzie dobra prace w Polsce, no chyba ze jej nie szuka, nie jest to co prawda tyle ile za granica, ale wystarcza na godne zycie i dodatkowo mozna jeszcze odlozyc.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    obiektywny(2005-11-11)
Reklama