UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Budowali drogę, znaleźli cios mamuta

Na niezwykłe znalezisko - półmetrowy fragment ciosu mamuta natrafiono podczas budowy drogi krajowej nr 7 Gdańsk-Warszawa koło Elbląga. Okaz znajdował się w kruszywie, które przywieziono na plac budowy z pobliskiej żwirowni. Szczątki tego wymarłego ssaka trafiły we wtorek do Muzeum Przyrody w Olsztynie. Część kła mamuta odnalazł operator koparki.

Jak powiedział Jarosław Jaroszewicz pracujący na odcinku drogi Pasłęk - Elbląg, z jego ustaleń wynika, iż to wyjątkowe znalezisko musiało trafić na budowę wraz z kruszywem ze żwirowni w Nowej Wsi koło Pasłęka. Z tej m.in. żwirowni trafia materiał nie oczyszczony i nie przesiany przez specjalne sita. Dopiero na placu budowy żwir zostaje przepłukany na kratach. To właśnie podczas przygotowywania kruszywa do robót drogowych, zainteresowanie mężczyzny wzbudziła leżąca na sicie "dziwnie zakrzywiona jakby kość przypominająca cios". Jaroszewicz podkreślił, że kieł był oblepiony gliną.
     We wtorek cios mamuta trafił do Muzeum Przyrody w Olsztynie. - To bez wątpienia szczątki mamuta - podkreślił dyrektor placówki Marian Szymkiewicz. Po zakonserwowaniu wzbogacą zasoby muzeum. W zbiorach olsztyńskiej placówki są już bowiem takie eksponaty jak zęby trzonowe mamuta, skamieniała czaszka woła piżmowego, poroża reniferów oraz szczątki prażubra i tura.
     Znalezisko, które we wtorek trafiło do muzeum, wymaga konserwacji, bowiem po wydobyciu na skutek działania warunków atmosferycznych uległo już częściowej erozji. Cios częściowo się rozwarstwił. Dyrektor Szymkiewicz powiedział, że takie eksponaty należy bezzwłocznie po wydobyciu z ziemi zakonserwować w specjalnym kleju, który sprawi, że zachowana zostanie struktura znaleziska. Dodał, że wszelkie historyczne okazy przyrodnicze wydobyte z ziemi należą do Skarbu Państwa a piecze nad nimi sprawują regionalne dyrekcje ochrony środowiska.
     Przed paru laty do Muzeum Ziemi Piskiej w Piszu trafił możdżeń, czyli róg tura. Na szczątki prahistorycznego zwierzęcia trafili robotnicy budujący most nad Pisą. Oddając róg tura do muzeum otrzymali gratyfikację pieniężną. Jakiej wysokości była ta nagroda dyrekcja placówki nie zdradza.
źródło: wprost
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama