Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 22-05-2017, imieniny Wiesława, Heleny
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Maj na pocztowej Maj na pocztowej

Co czwarty bez pracy

„Co czwarty dorosły elblążanin nie ma pracy. Stopa bezrobocia za grudzień 2001 r. wyniosła w mieście 25,4 proc.” – dowiadujemy się z Głosu Elbląga.

„(...) Nic nie wskazuje na to, aby bezrobocie miało szanse zmaleć. W ciągu minionego roku bezrobocie w Elblągu wzrosło o ponad 5 proc.
     Główny Urząd Statystyczny ogłosił dane o bezrobociu za grudzień ubiegłego roku. Wynika z nich, iż przeciętna stopa bezrobocia w kraju wynosi 17,4 proc., w woj. warmińsko-mazurskim – 28,4 proc., a na terenie działania Powiatowego Urzędu Pracy w Elblągu – 28,3 proc. W powiecie ziemskim elbląskim bezrobocie wzrosło do 34,7 proc., w mieście Elblągu do 25,4 proc. (...)
     Natomiast w ciągu roku 2001 w kraju bezrobocie zwiększyło się o 2,4 proc., w woj. warmińsko-mazurskim o 4,2 proc., w powiecie ziemskim elbląskim o 4 proc., zaś w Elblągu o 5,2 proc. (...) Wynika z tego, iż właśnie w mieście bezrobocie nabrało w ubiegłym roku szczególnego przyspieszenia”.
     
     Szerzej o bezrobociu w Elblągu w dzisiejszym Głosie Elbląga.

przyg. M
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • cyferki, cyferki z którymi siedzący na wysokich stołkach nie wiedzą co zrobić...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    dzejbi(2002-02-01)
  • Hehe urzędaski czują na plecach chyba już nasz oddech i wiedzą, że skończyła się sielanka. Niestety przez ostatnich 10 lat my płaciliśmy temu państwu podatki a urzędasy zamiast te pieniądze oszczędnie wydawać mając na uwadze przede wszystkim wspieranie kolejnych inicjatyw gospodarczych to je po prostu przejadli i wydawali na tworzenie kolejnych niepotrzebnych miejsc pracy w machinie administracyjnej. Przy tym arogancja i niechęć urzędników naszego miasta wobec nas, którzy łożymy podatki na ich utrzymanie jest zdumiewająca. Moim zdaniem uważam, iż ta cała zabawa w urzędy i niepotrzebne etaty przestała być śmieszna. Poza tym nie pasuje ona do koncepcji nowego rządu RP - czyli budowania taniego państwa.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Prezes(2002-02-01)
  • A ja uważam, że bezrobocie rośnie dlatego, że środki na jego zwalczanie są źle wykorzystywane. Po co organizować kolejne kursy komputerowe lub inne dla ludzi, którzy i tak nie znajdą zatrudnienia. Przecież ludzi posiadających uprawnienia do podjęcia pracy w naszym mieście nie brakuje. Brakuje natomiast miejsc pracy. Jest to takie działanie dla działania. Po to, żeby można było wykazać, czego to nie zrobiono dla zmniejszenia bezrobocia. Wydawane są w kolejnych latach pieniądze na zwalczanie bezrobocia - a ono rośnie. Efekt jest odwrotny od zaplanowanego. Po co więc wydawać te pieniądz, skoro nie odnosi to żadnego skutku? Może czas już zacząć rozliczać urzędników za efekty pracy i przestać im płacić za marnotrawienie naszch wspólnych pieniędzy? Ostro powiedziane? Być może, ale takiego samego zdania jest osoba zatrudniona w Urzędzie Pracy, lecz nie może się głośno odezwać, by swojej pracy nie stracić. Dlatego wiem, że jej zdaniem od lat w naszy mieście nie wydano ani jednej złotówki na faktyczne działania zmniejszające bezrobocie. I jestem gotów wierzyć tej osobie, gdyż w innym przypadku może byłoby chociaż troszeczkę lepiej. Zastanawia mnie również - dlaczego jak słyszę słowo restrukturyzacja - to od razu rozumiem - zwolnienia z pracy. Coś w tym jest. Prawda? Tylko jak tak dalej pójdzie - to dla urzędników i innych członków "elity politycznej i gospodarczej" też może zabraknie pieniędzy na pensyjki!!! Przecież sami bezrobotni podatku na ten cel nie zapłacą - bo od czego. Nie trzeba być ekspertem ekonomicznym, by to wiedzieć. Mam takie wrażenie, że nasi politycy... sami ucinają gałąź, na której siedzą. Pytanie tylko - kiedy w końcu spadną?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    obserwator(2002-02-02)
Reklama