Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 08-12-2016, imieniny Marii, Wirgiliusza
 
Rek

UWAGA!

Dziennik Elbląski: Jest grypa ale nie epidemia

„Do elbląskich przychodni zgłasza się coraz więcej pacjentów z objawami grypy. Jednak lekarze uspokajają – chociaż zachorowań jest dużo, to jeszcze nie epidemia” - czytamy w Dzienniku Elbląskim.

„Synoptycy zapowiadają, że zima szybko nie odejdzie. Od czwartku w elbląskich przychodniach pacjentów z objawami podobnymi do grypy przybywa.
     - Wedle mojej oceny rzeczywiście coraz częściej zdarzają się przypadki grypy – mówi dr Danuta Jędrzyńska z gminnej przychodni przy ul. Żeromskiego. - Wyjątkowo dużo zachorowań mieliśmy wśród dzieci z okolic miejscowości Nowakowo – Batorowo.
     Podobnie dzieje się w innych elbląskich przychodniach.
     - Mniej więcej od czwartku zgłasza się coraz więcej pacjentów z objawami grypy – usłyszeliśmy w przychodni Jaśminowa w Elblągu. - Właśnie zbieramy informacje, żeby przesłać je do elbląskiej stacji sanitarno – epidemiologicznej. Wprawdzie nie mówimy tu o epidemii, ale dziennie zgłasza się do nas ostatnio nawet 10 pacjentów z objawami grypy”.
     
     Więcej w Dzienniku Elbląskim.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • a za co wykupywać leki??????????
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    alex(2004-01-27)
  • Zgodnie z definicją epidemią nazywamy znaczne zwiększenie ilosci zachorowań na daną chorobę na określonym obszarze; tak, że widzę tu zasadniczą sprzeczność w tym artykule. Pojęcie "epidemii bez epidemii" winika z prostego faktu - ogłoszenie stanu epidemii jest kosztowne i wiąże się z dodatkowymi wydatkami dla państwa. Lepiej więc robić ze wszystkich idiotów trując o "znacznie zwiększonej ilości zachorowań bez epidemii"...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Dreptak(2004-01-27)
Reklama