Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Dziennik Elbląski: Woda stoi w depresji

"Rolnicy z Nowego Batorowa, wsi znajdującej się na obszarze depresyjnym twierdzą, że ich pola zostały zalane, gdyż zbyt późno zostały wydane decyzje o zamontowaniu dodatkowych pomp" - czytamy w Dzienniku Elbląskim.

"- Wszystko zaczęło się ze środy na czwartek, woda zaczęła wychodzić z rowów — mówi Andrzej Bieszczad, rolnik z Nowego Batorowa gospodarujący na 30 hektarach. - Wszystkim w Batorowie zalało. Cała lewa strona zalana. W sumie podtopionych jest 9 gospodarstw. Mnie zalało 7 hektarów. Miałem tam zasianą pszenicę ozimą, kminek i rzepak.
     - Mnie zalało 20 hektarów. Na piętnastu miałem zasianą pszenicę, a na pięciu rzepak. Zalało mi jeszcze 40 arów, na których rośnie pora - wylicza Adam Turoń, rolnik z Nowego Batorowa, gospodarujący na 37 hektarach.
     - A mnie zalało prawie dwa hektary ziemi, na której miałem zasiany kminek. Zalało też łąki — mówi Marian Szaro.
     Zdaniem Bogdana Szymanowskiego, dyrektora Żuławskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Elblągu, zostało zalanych w sumie niecałe 20 ha pól.
     Rolnicy twierdzą, że ich pola zostały zalane na skutek opieszałości w działaniu ludzi, ponoszących odpowiedzialność za gospodarkę wodną na terenach depresyjnych i z powodu zbyt małych pomp.
     - Gdyby były zamontowane porządne pompy, nie byłoby problemu - twierdzą rolnicy".
     
     Więcej w Dzienniku Elbląskim.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Rolnicy mówią o za późnej decyzji o wymianie pomp. Meliorant odpowiada, że ino niecałe 20h zalało...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    rwel(2004-02-10)
  • A moze zamiast pierdzieć zimą w stołki to "zalani" rolnicy poczyściliby troche rowy melioracyjne na swoich polach ????
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Q(2004-02-10)
  • z tego co ja wiem to niedrożne są rowy melioracyjne.Same pompy nie pomogą jak woda nie będzie miała jak do nich spływać.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    peter(2004-02-10)
  • za stan rowów szczególowych (tych biegnących wśród pól) odpowiada właściciel. Czy Szanowni Redaktorzy z Dziennika Elbląskiego zadali sobie trud sprawdzenia ich stanu? bardzo wątpię! z wymienionych w tekście rolników tylko jeden dba o stan swoich rowów, reszta czeka nie wiadomo na co, no chyba na odszkodowanie. Rowy to system naczyń połączonych, wystarczy jeden niedrożny odcinek a cały system nawala.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    też rolnik(2004-02-10)
  • Jeszcze trochę i któryś ze zdenerwowanych rolników podniesie siekierę na decydenta, jak to było za Wielkiej Powodzi...Pani Naczelnik ocalała, bo ktoś inny z refleksem do tego nie dopuścił i siekiera trafiła w szpulowy magnetofon Grunding. Rolnicy z Batorowa mają temperament, trzeba o tym pamiętać...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Malutki(2004-02-10)
  • Malutki - pamiętasz to zdarzenie? bo ja tak.Wszyscy lali ze śmiechu - oprócz Pani Naczelnik Małgosi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2004-02-10)
Reklama