Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 21-11-2017, imieniny Janusza, Konrada
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Jesienne spacery. Jesienne spacery.

Elbląg ma długi – kto ma większe?

 
Elbląg, Elbląg ma długi – kto ma większe? W Urzędzie Miejskim trwają obecnie prace nad przyszłorocznym budżetem (fot. WS, archiwum).
Rek

O najbardziej zadłużonych samorządach napisała „Wspólnota. Pismo Samorządu Terytorialnego”. Elbląg jest na trzynastym miejscu, jeśli chodzi o wielkość zadłużenia na koniec 2012 roku, wśród miast na prawach powiatu. Ale jeszcze bardziej niż miasta na prawach powiatu zadłużone są miasta wojewódzkie: Toruń, Bydgoszcz, Poznań i Wrocław.

Dług wzrósł w województwach i miastach na prawach powiatu, za to obniżył się w gminach i powiatach. Czy należy się cieszyć? Czy znaczy to, że samorządy lepiej wiążą koniec z końcem i już nie muszą korzystać z kredytów? A może to naturalne przejściowe spowolnienie związane z cyklem absorpcji funduszy unijnych? – pyta „Wspólnota”.
     Autorem tekstu jest prof. Paweł Swianiewicz: „Dokładniej przyglądając się danym odnoszącym się do poszczególnych typów jednostek samorządowych, zauważamy pewne zróżnicowanie: dług wzrósł (choć niewiele) w województwach i miastach na prawach powiatu – pisze. – Za to obniżył się w gminach i – przede wszystkim – w powiatach. Czy należy się cieszyć? Czy znaczy to, że samorządy lepiej wiążą koniec z końcem i już nie mogą się zadłużać? A może to naturalne przejściowe spowolnienie związane z cyklem absorpcji funduszy unijnych?
     Samorządy pożyczały, aby absorbować dotacje z funduszy strukturalnych, teraz muszą trochę odsapnąć, spłacić część długu, a za kilka lat (pewnie około roku 2016–2017) sytuacja znów się powtórzy. Choć w tych wyjaśnieniach jest coś z prawdy, to takie tłumaczenie byłoby zbyt dalekim uproszczeniem.
[…] Już ponad 3 proc. wszystkich samorządów notowało na koniec ubiegłego roku dług wyższy niż 60 proc. rocznych dochodów budżetowych. Najwięcej jest wśród nich miast na prawach powiatu (ponad 10 proc.), statystykę ratują powiaty (1,5 proc.) i gminy wiejskie (2,5 proc.).”
     Na koniec prof. Paweł Swianiewicz podpowiada zadłużonym samorządom:
„Wracając do podstawowego wskaźnika rankingu, czyli wielkości zadłużenia w stosunku do rocznych dochodów samorządu. Jak co roku przypominam, że mówi on sporo, ale nie jest doskonałym narzędziem diagnostycznym. Dopiero zestawienie go z wielkością nadwyżki operacyjnej mówi nam znacznie więcej – przykładowo, jeśli dług jest wysoki, a nadwyżki operacyjnej nie ma, to sytuacja jest faktycznie groźna. Ale jeśli nadwyżka jest wysoka i corocznie pozwala na spłatę znaczącej części zadłużenia, to nie ma powodów do niepokoju.”
     
     Zadłużenie miast na prawach powiatu na koniec 2012 r. – jest ich w Polsce 47
(od najbardziej zadłużonego)
     Siedlce – 66,9 proc. budżetu
     Włocławek - 64,4 proc.
     Tarnobrzeg – 57,6 proc.
     Słupsk – 57,4 proc.
     Grudziądz – 56,2 proc.
     Sopot – 54,8 proc.
     Żory – 53,5 proc.
     Przemyśl – 53,5 proc.
     Świnoujście – 52,4 proc.
     Koszalin – 51,7 proc.
     Leszno – 51,0 proc.
     Legnica – 50,7 proc.
     Elbląg – 49,1 proc.
     Częstochowa – 46,2 proc.

     Chorzów – 17,8 proc.
     Gliwice – 14,4 proc.
     Jastrzębie Zdrój – 0 proc.
     
     Zadłużenie miast wojewódzkich
     
Toruń – 84,3 proc.
     Bydgoszcz – 68,7 proc.
     Poznań – 67,3 proc.
     Wrocław – 63,5 proc.
     Łódź – 60,6 proc.

     Gdańsk – 47,9 proc.
     Warszawa – 47,7 proc.
     Olsztyn – 33,5 proc.
     
     Cały tekst: www.wspolnota.org.pl/.

PD
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama