Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 07-12-2016, imieniny Ambrożego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Gołębie tez pod klucz

“Od wczoraj w całej Polsce obowiązuje zakaz trzymania drobiu na otwartej przestrzeni. Minister rolnictwa Jerzy Pilarczyk podpisał w sobotę to rozporządzenie w związku z niebezpieczeństwem rozprzestrzenienia się ptasiej grypy. Jej odmianę, niebezpieczną dla zdrowia ludzi odkryto w Rumunii” - napisał Dziennik Elbląski.

“Rozporządzenie ministra, w którego ramach będą stosowane obostrzenia w chowie drobiu, dotyczy kur, kaczek, gęsi, indyków, przepiórek, perlic, bażantów, strusi gołębi i kuropatw.
     - Obecnie zagrożenie przeniesienia wirusa w sposób naturalny jest niewielkie – uważa Jerzy Wiśniewski z Powiatowego Inspektoratu Weterynaryjnego w Elblągu. - Na terenie Rumunii i Turcji dochodzi do mieszania się ptaków migrujących m.in. z różnych stron Europy. Tam też na pewno wirus będzie się przenosił na różne gatunki i grupy ptaków. Wiosną, gdy ptaki wędrowne będą wracały na letnie siedliska, zagrożenie tą drogą będzie większe. Teraz wirus może być wwieziony do naszego kraju np. poprzez zarażoną żywność.
     Zdaniem Jerzego Wiśniewskiego należy przyzwyczaić się i wdrażać procedury, które w przyszłości pozwolą nam zminimalizować zagrożenie.
     - Przede wszystkim drób, zgodnie z rozporządzeniem, należy trzymać po dachem – uważa. - O zakazie tym powinni również pamiętać hodowcy gołębi”.
     
     Więcej w Dzienniku Elbląskim.

.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Dzikie gołębie w mieście to dobpiero plaga, a już karmiący je bezmyślnie obywatele szczególnie. Może tak strażnicy miejscy ruszyliby swoje tyłeczki i zaglądali w rejony, gdzie tego ptactwa jest makabrycznie dużo. Zapraszam na ulicę Topolową w rejon budynków nr 16 i 17 po godz. 15. Wiadra ziarna i pieczywa wysypywane są z balkonów dla gołąbków. Ale cóż -to takie miłe ptaszki.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    JON(2005-10-18)
  • jon masz racje na topolowjej to siedlisko dzikich golebi a odchody golebi upiekszaja parapety i okna od parteru do 4 pietra nie wspomne o dachach
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2005-10-18)
  • A myśliwi dalej mogą polować na dzikie kaczki, gęsi itd. Oni są uodpornieni, he, he.....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    xyl(2005-10-18)
Reklama