Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 22-02-2017, imieniny Marty, Małgorzaty
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Studniówki 2017

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Też sarenki Też sarenki

Klasztor pokuty i... niezgody

"Zakonnice ze zgromadzenia karmelitanek bosych oddzielają się murem od sąsiadów, którzy twierdzą, że to samowola budowlana" - donosi Dziennik Elbląski.

"Karmelitanki bose zamieszkały w okolicy parku Kajki w Elblągu ponad 20 lat temu. W poniemieckiej willi powstał klasztor z kaplicą. Kilka lat temu siostry wybudowały dzwonnicę i dokupiły jeszcze klika sąsiadujących z klasztorem domów. Posiadłość oddzieliły murem.
     - Sąsiedztwo zaczęło nam dokuczać, gdy pojawiła się głośna dzwonnica - opowiada jeden z sąsiadów karmelitanek. - Gdy stawiały pierwszy mur, nie mieliśmy zastrzeżeń, jednak gdy zaczęły budować jeszcze wyższe ogrodzenie, zaczęliśmy protestować. Przez ten ich mur nie mam w ogrodzie żadnych roślin, bo tu nie dochodzi słońce.
     - Jeszcze niedawno miałam duży ogród i garaż - mówi jedna z najstarszych lokatorek. - Ogrodu już nie mam, bo słońce nie dochodzi, a teraz siostry kazały mi przestawić garaż, bo jest o kilkanaście centymetrów za długi i wchodzi na ich teren. (...)"
     
     Szerzej o konflikcie sąsiadów klasztoru karmelitanek z zakonnicami w dzisiejszym Dzienniku Elbląskim.

przyg. M
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Karmelitanki kupując pierwszy dom od razu sygnalizowały swoje zwyczaje i tradycje.Sąsiedzi nie interweniowali , a teraz kiedy są sygnały samowoli budowlanej i zakłócania spokoju bez sprawy nakazowej się nie odbędzie. W urzędach państwowych powieszono krzyże i "kościół" uważa ze zyje w państwie kościelnym i może robić wszystko na co ma ochotę . Z czasem zawładnie całą dzielnice łącznie z parkiem !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Mark(2001-11-06)
  • Mysle, ze powolywanie sie na brak slonca w ogrodzie zakrawa na kpine! A gdyby ktos, kto kupil dzialke obok wybudowal na calej jej powierzchni wielki dom? Ludzie, nie badzcie smieszni. No, ale jesli chodzi o wpieprzanie sie z garazem na czyjas posesje - to jest problem warty uwagi!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    sis(2001-11-06)
  • bzdura.prokościelne wypowiedzi .nie wszyscy sa przeciez wierzacy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-11-09)
  • Myślę , że to wszystko po to , żeby zwrócić na siebie uwagę. Przecież Siostra to też kobieta. Napewno przydała by się tam im jakaś męska ręka.No jak teraz sąsiedzi ? Nie wstyd Wam? Do dzieła , a nie z Siostrami zadzierać ! Na mnie nie liczcie, bo ja nie mam czasu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Położny(2001-11-16)
Reklama