Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 02-12-2016, imieniny Pauliny, Piotra
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

29 listopada godz. 8.58 Odwilż - chowam narty! 29 listopada godz. 8.58 Odwilż - chowam narty!

Kogo na to stać?!

„Słabnie mieszkaniowy rynek w Elblągu. W ciągu trzech kwartałów ubiegłego roku oddano w mieście do użytku 204 mieszkania, a w tym samym czasie bieżącego roku – 62” – informuje Głos Elbląga.

„(...) Budowlane realia są i takie, że więcej powstaje domów jednorodzinnych niż wielorodzinnych. Jest to przykład powiększającego się zróżnicowania dochodów; kiedy jednych nie stać na skromny dach nad głową, nie mówiąc o innych równie podstawowych potrzebach, inni inwestują pieniądze w domy. (...)
     Osłabł popyt na nowe mieszkania, bo klient mający do dyspozycji ograniczoną sumę pieniędzy w wyborze nie kieruje się jakością, a ilością.
     O ile cena metra kw. nowego mieszkania wynosi w Elblągu 1000 do 1900 zł, o tyle za metr kw. na rynku wtórnym płaci się ok. 1000 zł. Ale i ta różnica cenowa nie daje gwarancji na znalezienie nabywcy. Biura pośrednictwa nieruchomości również uskarżają się na drastyczny spadek popytu. Recesja gospodarcza, mówią, może jeszcze ten problem pogłębić”.
     
     Więcej w Głosie Elbląga.

przyg. M
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Autor artykułu stwierdza, że fakt iż powstaje więcej domków jednorodzinnych niż wielorodzinnych jest przykładem zwiększających się różnic w dochodach (ton wypowiedzi jest dość krytyczny - gdy inni nie mogą kupić sobie to za to ci bogacze inwestują w domy !). Ciekawy jestem na jakiej podstawie opiera autor takie stwierdzenie ? - przecież może gdy ktoś się buduje to zazwyczaj odsprzedaje swoje dotychczasowe mieszkanie, a ponadto być może wcale nie ma tyli chętnych do kupowania nowych miszkań w budownictwie wielorodzinnym.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    R(2001-11-28)
Reklama