Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 05-12-2016, imieniny Sabiny, Krystyny
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Grunt jest sprawdzany pod przyszłą budowę Grunt jest sprawdzany pod przyszłą budowę

Komendant policji zmniejsza liczbę urzędników

„Gazeta Wyborcza Olsztyn” informuje o pierwszych decyzjach personalnych nowego komendanta wojewódzkiego policji. Krzysztof Starańczak odwołał dwóch zastępców naczelników w komendzie wojewódzkiej.

Zmiany kadrowe w policji komendant zapowiadał już tydzień temu, gdy obejmował stanowisko. Wczoraj zlikwidował etaty zastępcy naczelnika Laboratorium Kryminalistycznego oraz zastępcy naczelnika wydziału łączności i informatyki komendy wojewódzkiej. - Mniej osób pracować będzie też w pionie logistycznym. Etaty, które się zwolnią, trafią tam, gdzie ich najbardziej potrzeba, czyli do służb prewencji w komendach miejskich i powiatowych - tłumaczy Starańczak.
     Bezpieczni na stanowiskach nie mogą się czuć również komendanci powiatowi. Jako pierwszy z pracą pożegna się Grzegorz Orzechowski, komendant z Giżycka. Odejdzie ze służby na własną prośbę. Gdyby nie odszedł sam i tak musiałby odejść z pracy. Skończyło się właśnie postępowanie w sprawie używania przez niego samochodu służbowego do celów prywatnych. - Trwa właśnie wyliczenie strat. Komendant je pokryje - zapewnia Starańczak. - Standard etyczny dla komendantów musi być na wysokim poziomie. Nie będę na ich przewinienia patrzył przez palce.
     

red
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Brawo. Można na Pana liczyć. Z dala od gier politycznych. Wiadomo, od kontaktów z politykami ucieć się nie da (niestety). Najgorsze, że jak się zmieni kieruek wiatru politycznego lecą ludzie ze stanowisk nie patrząc na zasługi. Oby pan wytrwał, szczerze życzę. Trzeba robić porządek najpeirw wokół siebie, potem wziąć się za grubsze ryby a nie ganiać ludzi po ulicy za wylgaryzmy albo za trochę trawki.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Elbląższczaczek(2006-02-14)
  • Zawsze szanowałem Pana Starańczaka jako człowieka i jako mojego przełozonego. Miałem kilka razy okazje porozmawiać z nim jak równy sobie partner mimo, iz był moim komendantem(jeszcze za czasów kiedy był w KMP w Elblasgu). Nigdy nie zauwazyłem, aby traktował podwładnych słuzalczo i patrzył na nich z góry stwarzając sztuczna barierę na linii podwładny - przełozony. To co po nim nastało w KMP nie da sie opisać. jako funkcjonariusz musze stwierdzić z przykrościa, że nagonka na podwładnych aby tylko jak najlepiej i najszybciej wybic sie w góre stała sie wręcz maniakalna. mam nadzieję, że choć z wyzszego punktu widzenia jakim jest stanowisko komendanta wojewódzkiego, Pan Starańczak dojrzy nieprawidłowości w KMP w Elblagu i zajmię się uszczupleniem nadbudowy przełozonych na rzecz zwiekszenia środków na motywację w pracy wśród zwykłych liniowych funkcjonariuszy. Byc moze ktoś uzna , ze moje słowa moga swiadczyć o kumplowaniu sie z komendantem Starańczakiem, ale ci co go znali i znaja wiedza o tym dobrze, ze jemu zawsze daleko było do tolerowania wazeliniarzy itp elementów.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zwykłypolicjant(2006-02-14)
  • popieram zwykłego polcjanta ja też z tej branży ale nie wyobrażam sobie tych którzy będą musieli wyiść za biurek na ulicę do służby potrolowej .najpierw posypią się zwolnienia lekarskie ale cóż choroba nie wybiera
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    staraglina(2006-02-14)
  • to tylko cos, co jest podane. Tylko do informacji abysmy mogli wierzyc.!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Sonar(2006-02-14)
  • Co to znaczy, "byly policjancie" traktowac podwladnego sluzalczo? Sluzalczo to ty pewno zachowujesz sie wobec zwierzchnika. Troche logiki by sie przydalo!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    eks(2006-02-15)
  • Ciekawe na jak długo wystarczy mu sił i odwagi. Zawsze tak było i prawdopodobnie jest, że przydupasy w kadrach, w informatyce, w prewencji "bunkrowani są bezpiecznie" przez przełożonych. Nie tak dawno "Gazeta Policyjna" informowała, że najwyższa średnia zarobków w MSWiA jest w Departamencie KADR - ponad 6.000 zł na twarz! Dlaczego ciągle opłaca się "dekować" na ciepłych posadkach, a nie pracować "na linii?". Ponieważ system płacowy w Policji takie rzeczy wydatnie wspiera. Śmierdzący dekownicy z kadr powinni z zazdrością patrzeć na policjantów z pionu dochodzeniowego i kryminalnego, a praca w tych działach winna być zaszczytem, a doceniana przede wszystkim finansowo!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    posterunkowy(2006-02-15)
  • bo Ci z kadr maja wyzsze a Ty pewnie cwaniakwales w szkole a koledzy poszli na studia.to zeby sie odgryzc teraz to poszedkles na psa i wozisz sie po ulicy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mickiewicza(2006-02-15)
  • Eks. Jesli nie znasz znaczenia słowa słuzalczy to współczuje ci. Jeśli masz choc odrobine zmysłu orientacji i pracowałeś w policji to musiałeś spotkac się z przypadkami włażenia i płaszczenia się przed przełozonymi a juz na pewno stwarzania takich pozrów słuzalczości przez tych, którzy jak wspomniał posterunkowy maja nadzieje na ciepła posadkę w pinach logistycznych i to nie tylko dotyczy naszej komendy ale i całego kraju. na palcach jednej reki mógłbym policzyc przełozonych , z którymi miałem do czynienia w swojej kilkunastoletniej służbie którzy na równi stawiali wszystkich i mogli powedziec o sobie , ze sa sprawiedliwi a nie nadgorliwi. Wielu z nich odeszło na emerytury lub zmieniło pracę bo byli niereformowalni według ich zwierzchników i nie chcieli grac tak jak im kazana, nie mylić z niesubordynacją. To tyle miałbym do wtracenia. A juz daleko mi do tego aby kogos obrażać jak to zobaczyłem i wytykac mu domniemane braki w wykształceniu nie znając go. Na studia te zaoczne maja czas ci co nic nie robią, maja właśnie ciepło i spokojnie, bardzo cięzko pogodzic jest prace liniową ze studiowaniem, szczególnie pracują w dochodzeniówce, kryminalnym lub sł. prewencji.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zwyklypolicjant(2006-02-15)
  • Widzisz patafianku z Mickiewicza co Ci napisał kolega poniżej? To, że ktoś podpisał się "posterunkowy" nic nie znaczy w przepychance słownej w internecie. mówiąc po łacinie "Nihil ad Rem". Pewnie tego i tak nie zrozumiesz, gdyż z zaprezentowanego słownictwa i stylu wynika, że chodziłeś do szkoły rzadko, ale odpowiednio długo. Zastanowić się tu można, czy nie zadziałała reguła "uderz w stół, a nożyce się odezwą". I co patafianku - przepisujesz tam jakieś dyrdymały w kadrach i udajesz Policjanta ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Dumnyposterunkowy(2006-02-15)
Reklama