UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Kubki pokutne w Tolkmicku

Elbląg, Kubki pokutne w Tolkmicku
Kubki pokutne na murze kościoła pod wezwaniem św. Jakuba w Tolkmicku

Stowarzyszenie Suchacz-Taka Wieś na swoim portalu informacyjnym uruchomił specjalny dział historyczny. Obok fotografii i widokówek okolicznych miejscowości zamieszczane są tam artykuły i opracowania poświęcone ciekawym miejscom na Wysoczyźnie Elbląskiej. Dziś prezentujemy tekst Danuty Thiel-Melerskiej poświęcony kubkom pokutnym znajdującym się na murach kościelnych w Tolkmicku.

Nazywano je różnie - żłobione otwory, jamki kuliste, czarki czy kubki. Przypuszczalnie powstały w XV - XVIII wieku. Prof. Janusz Hochleitner twierdzi, że są to świdry ogniowe. Ogień wywoływano już w czasach przedchrześcijańskich. Pierwotnie niecono ogień za pomocą świdra opartego o ścianę chaty. Wierzono, że tak rozniecony ogień jest ogniem świętym. U Prusów, Żmudzinów i Słowian podtrzymywano wieczny ogień. W domostwach gaszono ogniska i raz w roku, przypuszczalnie na wiosnę, zabierano żar i rozpalano "nowy ogień". Do rozpalania ognia służyły dąb i leszczyna. W Wielką Sobotę przy świątyniach rozpalano ogniska i święcono ogień. Kubki spotykamy często na portalach starych kościołów.
     Różnie wygląda ilość kubków na kościołach: we Wrześni jest ich 800, w Chojnicach 798, w Reszlu 44, na katedrze elbląskiej naliczono ich 1054, w Próchniku 26, a w Tolkmicku ponad 30 sztuk.
     Kubki mają charakterystyczny kształt. Wklęsłości są dobrze widoczne, czasami w wyniku zniszczenia cegieł z wpływu warunków atmosferycznych, nasuwają się wątpliwości. Średnica ich wynosi od 5 do 10 cm, jak np. na murach kościelnych w Starym Targu.
     Są różne hipotezy powstawania kubków:
     1. mieli je drążyć grzesznicy palcami i rozpamiętywać swoją winę,
     2. wydrążano pył ceglany, który służył jako lekarstwo,
     3. mogły być to znaki cegielni,
     4. wojenne ślady po pociskach,
     5. znaki pochówku zmarłych,
     6. uzyskiwanie ognia
     
     Opracowanie i fotografie: Danuta Thiel-Melerska z Nadbrzeża
     Źródła: Janusz Hochleitner, Tajemnicze znaki na średniowiecznych kościołach, tygiel, Kwartalnik Elbląski, nr. 4/41/2005; Janusz Hochleitner, Tajemnicze znaki na cegłach gotyckich kościołów na przykładzie katerdy św. Mikołaja w Elblągu, Rocznik Elbląski, Elbląg 2002.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama