Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 20-11-2017, imieniny Anatola, Sędzimira
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Park Dolinka Park Dolinka

Mirosław Zemke wygrał bałtyckie regaty samotników

 
Elbląg, Mirosław Zemke wygrał bałtyckie regaty samotników fot. ze strony bitwaogotland.pl
Rek

Elbląski żeglarz Mirosław Zemke wygrał żeglarską Bitwę o Gotlandię. Jako jedyny ze startującej grupy zdołał pokonać morderczy dystans ponad 500 mil morskich i zdążyć przed sztormem.. Pozostali żeglarze musieli uznać wyższość sztormu, którego siła wynosiła 12 stopni w skali Beuforta. Tym samym Mirosław Zemke powtórzył swój wyczyn z poprzedniego roku, kiedy również triumfował w tych regatach.

- W zasadzie człowiek jest szczęśliwy, że to zrobił, że udało się drugi raz. To nie jest kwestia recepty, ani przepisu, po prostu wsiadasz na łódkę, robisz swoje, a jak masz odrobinę szczęścia, to wygrywasz, a jak masz pecha, to nie. Tyle. Zwycięstwo nie jest dane na stałe, to gra błędów, wygrywa ten, kto ich mniej popełni – mówił na mecie Mirosław Zemke dla portalu Bitwa o Gotland.
     Trzy doby i 13 minut – tyle Mirosławowi Zemke zajęło przepłynięcie dystansu ponad 500 mil morskich na trasie Gdańsk – Gotlandia – Gdańsk. Warto zwrócić uwagę na to, że tegoroczne regaty były bardzo trudne. Spośród 22 żeglarzy, którzy 10 września wystartowali z Gdańska, do mety dotarł tylko Mirosław Zemke żeglujący na jachcie Hobart. Bardzo blisko zamknięcia pętli był żeglarz z Niemiec Morten Bogacki na jachcie Mojo. Jednak wobec sztormu, którgo prędkość w szkwałach przekraczała 50 węzłów, zdecydował się zakończyć rejs na Helu. Pozostali zawodnicy schronili się przed sztormem w innych bałtyckich portach.
     Bitwa o Gotland to jedne z najtrudniejszych regat, jakie mają miejsce na Bałtyku. To wyścig „samotników” - żeglarz jest na jachcie sam i samotnie musi sobie radzić z kłopotami na trasie rejsu. W tym roku stopień trudności podniosła natura – na trasie regat spodziewany był sztorm o sile 12 stopni w skali Beuforta.
     - Dla nas każdy, kto potrafił podjąć odpowiednie, ale dramatycznie trudne decyzje i po kilkudziesięciu godzinach heroicznej walki na trasie kierować się rozsądkiem oraz troską o siebie i innych, zasługuje na najwyższe uznanie. Dlatego zarówno Mortena, jak i pozostałych wspaniałych Wojowników Bitwy o Gotland – Delphia Challenge 2017 powitamy jak bohaterów i godnie nagrodzimy w czasie gali zakończenia regat - mówił dyrektor regat Krystian Szypka dla portalu Bitwa o Gotland.
     
     Więcej na portalu Bitwa o Gotland.

red.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama