Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 16-12-2017, imieniny Albiny, Zdzisława
 

UWAGA!

Naczelnik poczty uciekła, a listonosze pozostali z długami

 
Elbląg, Naczelnik poczty uciekła, a listonosze pozostali z długami fot. AD

Listem gończym i Europejskim Nakazem Aresztowania będzie ścigana 43-letnia Anna P., do niedawna szefowa poczty głównej w Elblągu. Podejrzana o oszustwa uciekła do Irlandii – informuje „Gazeta Wyborcza Trójmiasto”.

Kobiecie grozi 10 lat więzienia. Z ustaleń śledczych wynika bowiem, że „działała z góry powziętym zamiarem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej”. – W ciągu dwóch lat, od czerwca 2009 do maja 2011, Anna P. nakłoniła 18 podległych sobie pracowników do zaciągnięcia preferencyjnych, przysługujących pocztowcom, kredytów w Banku Pocztowym. Łączna kwota tych kredytów przekroczyła 230 tys. zł. Sama również wzięła kredyt w przysługującej jej maksymalnej wysokości – mówi Jolanta Rudzińska, wiceszefowa elbląskiej prokuratury rejonowej.
     Pracownicy urzędu przekazywali pani naczelnik pożyczone pieniądze (od 7 do 15 tys. zł), a ona miała spłacać w banku raty. Anna P. nie podpisywała jednak w tej sprawie żadnych umów z pracownikami. Wszystko odbywało się na tzw. „gębę”, a pocztowcy godzili się na wszystko, bo w zamian mogli liczyć na przychylność szefowej.
     Z ustaleń śledczych wynika, że przez rok Anna P. wywiązywała się z większości zobowiązań. Problemy ze spłacaniem kredytów zaczęły się wiosną br. W maju kobieta udała się na kilkutygodniowe zwolnienie lekarskie, z którego już nie wróciła. W czerwcu, za porzucenie pracy, została zwolniona dyscyplinarnie.
     Wtedy też na policję zaczęli zgłaszać się oszukani pracownicy, policja dotarła w sumie do 18 poszkodowanych osób.
     Do tej pory nie udało się jej zatrzymać Anny P. oraz przesłuchać w charakterze podejrzanej. Niedawno pojawiła się informacja, że uciekła z kraju i ukrywa się w Irlandii.
     
     więcej w „Gazecie Wyborczej Trójmiasto”

oprac. PD
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama