Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Noc z 27 na 28 listopada zima Noc z 27 na 28 listopada zima

Niczego nie żałuję...

"Uważa, że z punktu widzenia oglądającego, program Big Brother jest fajny, ale zupełnie nie oddaje napięcia, jakie się tworzy między domownikami. O politykach mówi, że są mądrymi ludźmi, którzy potrafią natchnąć świeżymi pomysłami. On sam był bezpartyjnym radnym. Wie, że chce robić coś ważnego, chętnie jeszcze raz wziąłby udział w programie, jednak nauczony doświadczeniem zachowywałby się całkiem inaczej". O sobie, innych zamieszkujących dom Wielkiego Brata, kobietach i polityce opowiada "Gazecie Elbląskiej" Sebastian Florek uczestnik programu "Big Brother".

"- Zupełnie inaczej odbieram tych ludzi teraz, jak obserwuję ich w telewizji - mówi Sebastian. - Inaczej było w domu Big Brother. Na przykład Karolina. Odbiera się jako cwaną osobę, podczas gdy domownicy traktują ją jako zwykłą dziewczynę. Mówi czasem dziwne rzeczy, ale nikt się tym nie przejmował. Po pierwsze ona jest naprawdę inaczej postrzegana w domu niż w telewizji. Przychodzi do mnie kiedyś i pyta: Powiedz mi, Sebastian, czy ja mam modlić się przy księdzu czy nie? Takie pytania zadaje mała dziewczynka i tak ją właśnie traktowałem. (...) Janusz nie jest inteligentny, ale doświadczony. Dla mnie zachowanie Moniki było straszne. A z Grzegorzem nie zamieniłem ani jednego słowa. Najlepiej dogadywałem się z Karoliną. Lubiłem też Manuelę, choć przyznam, że czasami mnie denerwowała".

IG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama