Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Nikt nie narzekał

„Jest zaskoczony tym, co się dzieje. Przedstawiciele Biedronki kontaktują się ze świadkami, którzy później zmieniają zeznania – mówi Adam Bodnar, koordynator Programu Spraw Precedensowych z Helskińskiej Fndacji Praw Człowieka, obserwator procesu” - czytamy w Dzienniku Elbląskim.

„Wczoraj przed Okręgowym Sądem Pracy w Elblągu przesłuchiwano kolejnego świadka w procesie Bożeny Łopackiej o wypłatę pieniędzy za nadgodziny. Małgorzata Wize, która pracowała jako kasjerka w Biedronce przy al. Grunwaldzkiej w Elblągu, a obecnie w sklepie JMD w Pasłęku – zeznawała, że praca w Biedronce wcale nie była taka straszna, jak się powszechnie uważa.
     - Rozładowywaniem samochodów z towarem zajmowali się tylko mężczyźni – zeznawała. - Kobiety nie musiały nosić ciężarów ponad ich siły. Za nadgodziny nie mieliśmy płacone, ani nie otrzymywaliśmy dni wolnych, ale nikt nie narzekał na organizację pracy. Każdy chciał pracować.
     Świadek nie pamiętał wielu szczegółów z pracy, w pewnym momencie przyznała też, że okres pracy w Elblągu myli jej się z pracą w Pasłęku. W trakcie przesłuchania wyszło na jaw, że przedstawiciele Jeronimo kontaktowali się z nią przed składaniem zeznań”.
     
     Więcej w Dzienniku Elbląskim.

.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Przecież to proste jak budowa cepa. Portugalczyk wyda parę tysięcy złotych na opłacenie świadków (tj. na zmianę ich zeznań), a oszczędzi kilkadziesiąt tysiący, które miałby wypłacić B. Łopackiej i innym. (Budowa cepa: 1. Dzierżak. 2. Bijak. 3. Skórzana złączka).
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Bijak.(2005-10-02)
  • Pani Bożeno ! Gratuluję koleżanek z pracy.Podobno wszystko ma swoją cenę poza honorem.Tak w życiu bywa, niestety. Pani z kasy i jej koleżance życzę wielu lat pracy w Biedronce. Lekko i przyjemnie. I dobrze płacą. A ta grupa poszkodowanych i zdjęcia z ukrytej kamery z TVN to mistyfikacja. To jak reportaż z tv ojca Tadeusza!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Zniesmaczony(2005-10-03)
  • 3 miesiące pracy w Biedronce i będziesz mial mięśnie ze stali:) Pani Bożeno tak trzymać!! nie damy sie wyzyskiwaczą
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    seba(2005-10-04)
Reklama