Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 26-04-2018, imieniny Marzeny, Marii
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Samozapłon czy brak wyobraźni? Samozapłon czy brak wyobraźni?

Odkryto buty więźniów obozu w Sztutowie

 
Elbląg, Odkryto buty więźniów obozu w Sztutowie Obóz w Sztutowie (fot. arch. portEl.pl, P.S.)
Reklama w Elblągu
Rek

W okolicach Muzeum Stutthof w Sztutowie odnaleziono wielkie ilości butów. Bardzo prawdopodobne, że jest to obuwie, które należało do więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych - informuje Dziennik Bałtycki. 

Widok porzuconych butów robi ogromne wrażenie i przeraża. Zwłaszcza gdy spojrzymy na zdjęcia wykonane w KL Stutthof tuż po wyzwoleniu w maju 1945 roku. Widać tam ogromne, kilkumetrowej wysokości hałdy, co najlepiej pokazuje skalę kombinatu śmierci. Z relacji byłych więźniów wiadomo, że ludziom osadzonym w łagrze odbierano lepszej jakości obuwie, często zamiast tego wręczając drewniane chodaki.
     Buty, które właśnie odkryto znajdują się w lesie (na terenach Lasów Państwowych), blisko Muzeum Stutthof, ale poza jego terenem, w okolicach tzw. Nowej Kuchni. - W tej chwili możemy jedynie stwierdzić, że są to resztki obuwia - mówi dr Danuta Drywa z Muzeum Stutthof. - Aby dokładnie określić, co to są za buty, ich wiek, pochodzenie, potrzebne będą specjalistyczne badania. Niewykluczone, że konieczne będzie zdjęcie warstwy ziemi z większej połaci lasu. Oczywiście badania takie wymagają uzgodnień proceduralnych, z właścicielami gruntu. Samodzielnie nie mogliśmy podjąć takich prac.
     Żeby zrozumieć, dlaczego dopiero teraz natrafiano co rusz na ponure pamiątki wojny, należy wyjaśnić, że Muzeum Stutthof utworzono dopiero 17 lat po zakończeniu II wojny światowej, w roku 1962. Placówka objęła swoim zasięgiem tylko mały fragment niemieckiego obozu zagłady, jego najstarsze baraki, budynki komendantury, komorę gazową, krematorium, część tzw. Nowego Obozu i Obozu Żydowskiego. Właściciele pozostałych terenów obozowych, wraz z barakami, budynkami, fabrykami broni, magazynami, torami kolei wąskotorowej, w sumie kilkadziesiąt hektarów, wielokrotnie się zmieniali. Na początku zarządzało nimi MSW, była tam m.in. jednostka wojskowa, a nawet... ośrodek wczasowy. Kilka lat po wojnie większość poobozowej infrastruktury została rozebrana, zniszczona lub rozkradziona. Dziś dużą część dawnego KL Stutthof porasta las.
     Sprawą zajmie się wojewódzki konserwator zabytków. - W poniedziałek będzie inspekcja - powiedział nam Marcin Tymiński, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków.
     
     źródło: Dziennik Bałtycki

,
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata Mini
Domena funkcyjna .com.pl
Hosting WWW BIZNES
Hosting WWW START