Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Prom z Trójmiasta na Mierzeję

Wisłę pomiędzy Świbnem a Mikoszewem znów możemy pokonać promem - informuje „Gazeta Wyborcza Trójmiasto”.

Droga wojewódzka nr 501 to najlepszy dojazd z Trójmiasta na Mierzeję Wiślaną, czyli m.in. do Jantara, Stegny, Sztutowa, Kątów Rybackich, Krynicy Morskiej i Piasków. Trasa przecina Wisłę pomiędzy położonym na Wyspie Sobieszewskiej Świbnem a Mikoszewem. Nie ma tam mostu, ale od lat od wiosny aż do jesieni pomiędzy brzegami rzeki kursował regularnie prom.
     W tym roku prom jednak nie wyruszył. Dziesiątki osób przyjeżdżały codziennie do jego przyczółków, a po chwili - gdy przekonywały się, że promu po prostu nie ma - musiały zawracać. Brak połączenia promowego wydłużał przejazd z Gdańska na mierzeję o ok. 20 km.
     Czemu prom zniknął? Rozeszły się drogi wspólników, którzy obsługiwali poprzednią jednostkę i mimo prób nie udało się wypełnić formalności potrzebnych do jej uruchomienia. Sytuację wykorzystała Żegluga Gdańska - największy w Polsce operator statków białej floty. Od poniedziałku przejazd ze Świbna do Mikoszewa znów jest możliwy.
     - Od dawna byliśmy zainteresowani tym połączeniem - przyznaje Jerzy Latała, prezes Żeglugi Gdańskiej. - Zbudowaliśmy w tym celu nową jednostkę, większą niż ta, która pływała tam do tej pory.
     Na poruszaną przez holownik platformę wjechać może nawet 30 aut. - Zabieramy także autobusy i ciężarówki. Tutaj jedynym ograniczeniem jest maksymalnie 8 ton nacisku na jedną oś - mówi Latała.
     Piesi za bilet w jedną stronę płacą 2 zł, przewóz roweru to 3 zł, a motocykla - 15 zł. Za samochód osobowy zapłacimy 10 zł, za busa 15 zł, ciężarówkę 25 zł, a za autobus - 40 zł.
     Załoga promu rozpoczyna pracę o godz. 5.20, a kończy o godz. 22. Prom pływa co pół godziny. - Ale gdy tworzy się kolejka, pływamy bez przerwy - zapewnia Jerzy Latała.
     

oprac. PD
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Przeprawialiśmy się tym promem już w ubiegłą sobotę. Trzepią na tym interesie niezłą kaskę, na promie było 22 samochody -> 22szt. x 10zł = 220 zł w ciągu 10 minut! A po obu stronach Wisły kolejki samochodów...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ona&on(2006-07-07)
  • hmmm....dziwne ....motocykl 15 zł a samochód 10.....dziwne..co Wy na to ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    peter(2006-07-12)
Reklama