Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 19-11-2017, imieniny Salomei, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

W drogę W drogę

Ptasia epidemia straszy na Warmii i Mazurach

Prawie 300 kg mięsa indyczego zarażonego wirusem powodującym ptasią grypę było w sklepach na Warmii i Mazurach. Większość już zjedliśmy. Służby sanitarne od dwóch dni - we wszystkich mediach - uspokajają: wirus nie jest groźny dla ludzi - czytamy w”Gazecie Wyborczej Olsztyn”.

W czwartek do zakładów mięsnych Indykpol w Olsztynie przyjechał transport 5 475 indyków z ferm pod Płockiem. Aż 170 ptaków po drodze padło, kolejnych 233 było w złym stanie. Tak duża śmiertelność wywołała alarm wśród weterynarzy w firmie. Próbki pobrane od ptaków zostały odesłane do Laboratorium Państwowego Instytutu Weterynarii w Puławach, a partię mięsa z ubitego stada weterynarze zabezpieczyli, by nie poszła do sklepów. W sobotę około godz. 3 było już pewne: w tkankach indyków jest wirus H5N1, powodujący ptasią grypę.
     Jednak indyki ze skażonych ferm pod Płockiem przyjechały nie tylko do Indykpolu. Już tydzień temu do ubojni pod Ornetą trafiło około 2 tys. ptaków. Większość z tego mięsa została przerobiona, m.in. na kiełbasy. Służby sanitarne i weterynaryjne ostatecznie ustaliły, że 281 kg surowych przetworów z ubojni zostało sprzedanych do ośmiu hurtowni - pięć z nich położonych jest terenie Warmii i Mazur, dwie na Kujawach, jedna na Pomorzu.
     
     Jak uniknąć ryzyka?
     - Żeby doszło do zakażenia wirusem H5N1, człowiek musiałby zjeść dużo surowego mięsa, a do tego mieć obniżoną odporność.
     - Zarazki gotowane lub smażone w 70 stopniach C giną w kilka sekund.
     - Przed spożyciem drobiu upewnij się, że każda część jest ugotowana lub usmażona (nie jest różowa).
     - Jajka przed przygotowywaniem należy wyparzyć (skorupka może być zabrudzona ptasimi odchodami).
     - Surowe mięso nie może mieć styczności z innymi produktami żywnościowymi.
     - Należy szczególnie dbać o higienę - po skończeniu przygotowywania drobiu, smażeniu jajek i dotykaniu brudnych skorupek ręce, a także wszystkie używane przedmioty (np. deskę do krojenia, zlew, stół, noże), które miały z nimi kontakt, powinniśmy dokładnie umyć. Wystarczy do tego ciepła woda i mydło.
     - Ręce myjemy po każdym kontakcie z ptactwem, zarówno dzikim, jak i hodowlanym.

oprac. PD
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama