Wtorek 11-12-2018, imieniny Damazego, Daniela
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Sen o własnym stylu

O najnowszej płycie elbląskiego rapera VNM (pod takim pseudonimem nagrywa Tomasz Lewandowski, ur. 1984 r.) pisze "Przekrój".

Na drugiej płycie VNM brak polskiego hip-hopu. Jest tylko hip-hop po polsku. Jeszcze niedawno mógł wypłynąć co najwyżej na Zalew Wiślany. Teraz, wraz z krążkiem „Etenszyn: Drimz Kamyn Tru", elbląski hip-hopowiec ostatecznie wypływa na szerokie wody. W jednym z utworów opowiada przecież wyraźnie zadowolony, jak to znany raper (którego swoją drogą niegdyś kopiował) ustawia sobie jeden z jego wersów jako status na Gadu-Gadu. Ale sława to jeszcze nie wszystko, co VNM imponuje. Są też kieszenie pełne pieniędzy, nos zanurzony po nasadę w białym proszku i nieodpisywanie na SMS-y dziewczynom branym na jedną noc. Szczerze mówiąc, to trochę mało treści, by skleić z tego 14 utworów. Cóż, facetowi, który porusza się po podkładach oszałamiająco płynnie, napiętrza rymy z niekłamaną pasją i na naprawdę wysokich obrotach, nie takie rzeczy fan hip-hopu gotów wybaczyć. Puści mimo uszu nawet to, że artysta podśpiewuje, nie mając jakichkolwiek predyspozycji w tym kierunku - elblążanin obiecał przecież wziąć później lekcje śpiewu. Gorzej, że najpierw deklaruje, iż daje słuchaczom Drake'a i J.Cole'a po polsku, a potem chwali się, jaki to jest świeży, oryginalny i nie ulega modzie. Wóz albo przewóz - albo własny styl, albo maślane oczy robione w stronę kolegów zza oceanu. A jak już brać, to cały pakiet - nie tylko intonację, ale i wrażliwość czy klasę. Na razie VNM aspirujący do miana rodzimego Cole'a automatycznie kojarzy się z Mezo, utrzymującym, że jest naszym Willem Smithem. Pozostaje się uśmiechnąć.
     
źródło: Przekrój
,
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • O co chodzi? Fajnie, że artykuł o artyście z naszego miasta, ale. .. no właśnie - artykuł? Co to za wypociny?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    rioDj(2012-03-29)
  • chodzi o to ze jest po prostu slaby. Sokół go wypromował i tyle. jest cienki jak dupa węża. taka jest cała prawda o lewarze. yoł yoł ej ej yhym yhym heh
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-03-29)
  • nie znam człowieka ale z artykułu wynika że chłopak szuka własnego stajla i chyba sam do końca nie wie o co mu chodzi może jak sie ogarnie chociaż 1984 rocznik powinien już wiedzieć co jest 5,ale pewnie w wojsku nie był. Mam nadzieje że ten artykuł napisał ktoś kto się na muzyce zna bo jeżeli jakiś pierwszy z brzegu za 100 zł do wypłąty to bym się tym nie sugerował
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    MłodaFokaGankstaRap(2012-03-29)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapety z końmi
Obraz na płótnie Tygrys 110x50 cm
Fototapeta samoprzylepna 400x260 cm - Jesień
Fototapeta fizelinowa 320x148 cm - Samolot