Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 25-02-2017, imieniny Wiktora, Cezarego
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Studniówki 2017

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Sinice atakują plaże

Na wielu nadmorskich plażach woda przypomina zieloną zupę, na brzegach leżą zwały brunatnych lub zielonych glonów, niektóre są groźne dla zdrowia – czytamy w „Gazecie Wyborczej Trójmiasto”.

- Kąpać nie wolno się na plażach w Jastrzębiej Górze, Ostrowie, w Gdyni Redłowie i Orłowie - mówi „Gazecie” Anna Obuchowska, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Sanepidu w Gdańsku. - Takie są wyniki naszej ostatniej kontroli. Na Półwyspie Helskim i Mierzei Wiślanej jest na razie czysto, ale sytuacja zmienić się może z godziny na godzinę, bo obecność sinic na naszych plażach zależy od siły i kierunku wiatru.
     Jeszcze dwa dni temu sinice straszyły na plażach otwartego morza w Pucku, Ustce po Jastrzębią Górę. Dziś - oprócz Jastrzębiej Góry, te plaże są już czyste.
     Sinice pojawiają się w Bałtyku co roku, gdy tylko dłuższy czas świeci słońce i są wysokie temperatury. Gdy te jednokomórkowe organizmy namnożą się, woda kolorem i konsystencją przypomina zupę szczawiową, a kąpiel w niej jest po prostu niebezpieczna. Sinice mogą podrażnić układ oddechowy i pokarmowy, wywołać uciążliwą wysypkę na skórze.
     - Niestety, musimy przyzwyczaić się do sinic, bo są one właściwe dla Bałtyku - dodaje Obuchowska. - To morze ciepłe latem, spokojne, bez sztormów, mało słone. To idealne warunki dla nich. Chociaż żyją tylko trzy-cztery dni, mogą kwitnąć bez przerwy i męczyć nas do końca sierpnia.
     Od połowy lipca do pomorskiego sanepidu wpływają zgłoszenia - od osób prywatnych, ratowników wodnych, opiekunów kolonii - o problemach skórnych osób kąpiących się w Bałtyku: rumieniu, pęcherzach i wysypkach.
     więcej w „Gazecie Wyborczej Trójmiasto”
     

oprac. PD
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama