Poniedziałek 10-12-2018, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Szkoły pełne depresji

Chwiejność emocjonalna, agresja, nadpobudliwość. W skrajnych przypadkach myśli samobójcze lub ostateczność - odebranie sobie życia. To efekt depresji, na którą według badań cierpi połowa licealistów - czytamy w dzisiejszej „Gazecie Wyborczej Trójmiasto”.

Badania przeprowadzono w ubiegłym roku na zlecenie gdańskiego Kuratorium Oświaty, ale jak zastrzega prof. Hanna Jaklewicz z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Gdańskiego, są miarodajne dla całego kraju. - Przed dziesięcioma laty przebadałam młodzież z Koszalina i Gdańska. Już wtedy blisko połowa nastolatków miała objawy depresji. Dwa lata temu badania zostały powtórzone w Gdańsku i dodatkowo w Krakowie. Wyniki były podobne. Dlatego mogę kategorycznie stwierdzić, że problem dotyczy młodzieży ze wszystkich regionów.
     Najnowsze, ubiegłoroczne badania zostały przeprowadzone przed tzw. nową maturą. Jaką diagnozę postawił zespół złożony z psychologów, psychiatrów i pedagogów, który przebadał pół tysiąca uczniów z liceów ogólnokształcących i techników zawodowych?
     - Połowa badanych ma zaburzenia depresyjne, a jedna czwarta - średnią i ciężką depresję. Oni powinni natychmiast zacząć leczenie. Jeden procent z przebadanych stwierdził, że pragnie odebrać sobie życie - mówi dr Iwona Alicja Trzebiatowska.
     Trzebiatowska to psychiatra, adiunkt w Pierwszej Klinice Chorób Psychicznych i Zaburzeń Nerwicowych w Gdańsku. Była opiekunem merytorycznym projektu. - Myśli samobójcze są częścią normalnego procesu rozwojowego w dzieciństwie i w okresie dorastania. Stają się jednak czymś niebezpiecznym, gdy ich urzeczywistnienie wydaje się jedyną drogą wyjścia z przeżywanych kłopotów - mówi Trzebiatowska. - Wówczas istnieje poważne ryzyko próby samobójczej.
     więcej w „Gazecie Wyborczej Trójmiasto”
     
oprac. PD
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Rodziny są chore! Ludzie nie mają czasu dla dzieci, są w pogoni za pracą. Za dużo trosk, smutku na codzień, telewizji - bez kontroli, komputera - bez kontroli.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-12-13)
  • niestety, młodzież wynosi to z domu, nauczyciele też przynoszą swoje frustracje, brak autorytetów i mieszanka wybuchowa gotowa. Brak pasji i chęci wyrwania sie z marazmu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-12-13)
  • Winna jest polska rodzina, szkoła i społeczeństwo – czyli my. Zgadzam się z przedmówcom - brak pasji, też jest jedna z przyczyn. Sprawa jest zbyt złożona, by była jedyna i cudowna recepta. Ale jedną z dróg zapobiegania tego typu zjawisku jest zarażanie młodzieży pasją i rozwijanie jego zainteresowań. Wypełnienie czasu wolnego różnorodnymi formami czy to będzie sport (piłka nożna,aikido, judo,biegi,wioślarstwo czy kolarstwo)zajęcia artystyczna(teatr muzyka, plastyka, taniec) historyczne (rycerze, wikingowie) harcerstwo, turystyka,fantastyka, modelarstwo i setki innych form. Najważniejsze by młody człowiek znalazł formę realizacji swojego ja, nadał sens swojemu życiu i swoja pasją wypełnił czas wolny. Takich MDKów, osiedlowych domów kultury i klubów sportowych pracujących z młodzieżą winno byś dużo więcej. Tak samo i organizacje pozarządowe zajmujące się młodzieżą powinny być wspierane mocniej. Z kilkunastu działających jeszcze parę lat temu zostało aktywnych zaledwie kilka. Większą role, tez winny pełnić szkoły. Zbyt zamknięte obecnie na zajęcia pozalekcyjne. INWESTUJĄC W MŁODZIEŻ ROZWIJAMY JA, ZAPOBIEGAJĄC JEDNOCZEŚNIE DEPRESJOM I PRZESTĘPCZOŚCI. Lepiej zapobiegać niż leczyć
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    W Ławrynowicz(2006-12-13)
  • Hmm w sumie to po czesci sie zgadzam z wyzzej zamieszczonymi opiniami ale jest w tym jedno ale... Niby wszystko ladnie pieknie mlodziez zajmie sie swoja pasja, sportem czy czyms innym, bedzie miej przestepstw z udzialem mlodych ludzi itp ale nikt nie zauwazyl jednej abrdzo waznej rzeczy.. czas... skad taki przecezietny 16-18 latek ma znalezsc czas na te swoje doksztalcanie sie... ja sama mam 17 lat i uprawialam sport ale od keidy psolzam do liceum nie starczylo mi czasu!! Do szkoly na 8 i siedze do 14.20 do domu przychodze o 15 zjem cos chwile usiade przed komputerem albo telewizorem i zaraz na nauke a gdzie mam znalezsc czas na te wszystkie zajecia pozalekcyjne?? Liceum to nie podstwowka gdzie jest dodawanie i odejmowanie w zakresie 100, stres matura i wiele innych rzeczy... dlatego wlasnie jest teraz tak duzo samobojstw a mlodziez ma depresje... tak walsnie wyglada przecitene zycie 16-18 latka aby tylko przezyc do piatku... owszem zdarzaja sie osoby ktore maja czas na nauke i jeszce na dodatkwoe zajecia.. ale nie wszyscy a przynajmniej nie wiekszosc...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-12-13)
  • Brak czasu...dokladnie. Osobiscie (i z własnego doswiadczenia) wiem, ze szkola i spelnianie sie mając jakąs pasje (jak wiadomo czlowiek poswięca wiele dla pasji) zajmuje duzo czasu...Nigdy nie znajdziemy rozwiązania gdzie któraś ze stron nie ucierpi...Nie ma takiej mozliwości. 'Cos' kosztem 'czegoś'...niestety...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    o.n.a(2006-12-13)
  • I tak masz dobrze.. Ja jak zaczynam o 8 to jestem w domu około 17, kończąc lekcje o 16.15...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zły bo...(2006-12-13)
  • Ze smutkiem jako ojciec zeszłorocznej maturzystki musze się z wami zgodzić, przeładowane programy i mnóstwo niepotrzebnej wiedzy. Moja córka za treningi aikido, płaciła wiecznym nie dospaniem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    W Ławrynowicz(2006-12-13)
  • Ja i bez dodatkowych zajęć cierpię na niedospanie. Nie mogę sobie pozwolić na takie coś ponieważ po tym jak przyjdę ze szkoły do domu, wykonam wszystkie swoje obowiązki (zarówno domowe jak i szkolne) na zegarku jest godzina 23, kiedy to następnego dnia idę na 7 lub 8 i kończę 15-17... Trzeba tać też o swoje zdrowie. Skoro nie uprawiam sportów itp. w żadnym klubie ( nie godzi się to ze szkołą) ćwiczę sobie w domu i biegam w soboty.. Jest to jedyny ruch bo lekcje w-f w szkołach to jest porażka.. "MAcie piłkę, zajmijcie się nią".. To jest zdecydowanie za mało. Prowadząc taki tryb życia przez 7 lat (bo tyle trwa nauka w gimnazjum i technikum) będziemy wyglądać jak kluchy, które po przebiegnięciu 50m muszą zrobić przerwę bo dalej nie mogą.. Już nie chcę się dalej wywodzić na ten temat bo mi ciśnienie sakcze i bardzo mnie to drażni.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zły bo...(2006-12-13)
  • Zły bo... . Twoje słowa są zatrważające i przeraźliwie prawdziwe. Moja córka była zdolną i dobra uczennicą i miała mało czasu dla ciebie. Jak wygląda życie mniej zdolnych uczniów mających jakieś zaległości strach pomyśleć? ,,Zły bo...” TRZYMAJ SIĘ !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    W Ławrynowicz(2006-12-13)
  • "zły bo" targaj sie na sznur
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-12-23)
  • Nic w tym odkrywczego. Gdyby takie badania przeprowadzić dziesięć, czy dwadzieścia lat temu, wyniki byłyby podobne. Takie są uroki dzieciństwa i dorastania. A i później wcale lepiej nie jest. Albo nauka i jakieś perpektywy na przyszłość, albo czas wolny i w przyszłości miłe lenistwo na zasiłku.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-12-23)
  • Ja tez kiedyś chodziłam do liceum i nie mogę powiedzieć, że nie starczało mi czasu na inne zajęcia i pasje. Moim zdaniem problem polega też na tym, że na siłę pcha się młodzież do szkół kończących się maturą a niestety nie wszyscy się nadają a potem siedzą nad książkami po kilka godzin dziennie...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ela_35(2006-12-23)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok
Domena funkcyjna .com.pl
Hosting WWW START
Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata (bez czytnika)