Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

To jeszcze nie jest epidemia

"W miejskich i powiatowych przychodniach przybywa pacjentów skarżących się na bóle mięśni, katar i gorączkę. Lekarze uspokajają, że to nie epidemia grypy, a tylko infekcje" - informuje Dziennik Elbląski.

"Wahania temperatury, przegrzewanie i wyziębianie organizmu, nisprzyjająca aura, to zdaniem lekarzy główne przyczyny kolejek w poczekalniach przychodni.
     - Kiedy przed dwoma tygodniami byłam z dzieckiem u lekarza, pacjentów było niewielu - opowiada Monika Majewska, mieszkanka Elbląga. - Teraz sama się rozchorowałam i kiedy przedwczoraj poszłam do lekarza, w poczekalni zastałam około 20 osób z podobnymi do moich objawami.
     - Rzesze zakatarzonych i obolałych pacjentów z gorączką i kaszlem to obraz zupałnie normalny o tej porze roku - ocenia Alina Błaszczuk, lekarz pierwszego kontaktu. - Temperatura na dworze potrafi zmienić się kilkakrotnie w ciągu jednego dnia. Jedni ubierają się zbyt grubo, inni za lekko, a nasze organizmy są o tej porze wrażliwsze niż w innych miesiącach. Stąd więcej infekcji.
     Lekarze są jednak zgodni: to nie epidemia grypy, tylko zwykłe przeziębienia".
     
     Więcej o kolejkach w elbląskich przychodniach w dzisiejszym Dzienniku Elbląskim.

przyg. M
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama