Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 06-12-2016, imieniny Mikołaja, Emiliana
 
Rek

UWAGA!

Wojna cenowa między aptekami?

Dzisiejszy „Dziennik Elbląski” pisze o pojawieniu się w mieście taniej apteki.

Od kilku tygodni elblążanie mogą kupić tańsze leki, w ofercie nowego sklepu są też leki za jeden grosz. To również jedyna taka placówka w Elblągu, która jest czynna codziennie i przez całą dobę.
     - Nie jesteśmy sklepem sieci Euroapteka, choć wiem, że gdy otworzyliśmy oddział w Elblągu, pojawiły się takie pogłoski. Jesteśmy rodzinną firmą farmaceutyczną - mówi Sylwia Chojnacka-Gordon, współwłaścicielka apteki „Dyżurnej”. – Owszem, mamy swoje apteki w kilku miastach, także w tych, w których działał litewska sieć. Doświadczyliśmy więc konkurencyjności ich cen na własnej skórze. Musieliśmy się dużo nauczyć i wiele zmienić w funkcjonowaniu naszych aptek, aby klienci chcieli zaopatrywać się lekarstwa i u nas. Teraz przekonali się do nas i elblążanie.
     Gdy cztery lata temu do Polski weszła litewska sieć Euroapteka, w środowisku aptekarskim wybuchł popłoch. Wszystko przez ocierającą się o cenowy dumping akcję promocyjną Euroapteki — sprzedawanie leków za jeden grosz. Liczne apteki np. w Warszawie i Poznaniu podobnie jak „Dyżurna”, chcąc rywalizować z Litwinami same musiały obniżyć ceny niektórych lekarstw.
     - I bardzo dobrze, ceny leków powinny być niższe - komentuje Anna Michalska, emerytka. - A jak do tego dojdzie, to mnie mało interesuje.
     W podobnym tonie wypowiada się Tadeusz Król, od lat chorujący na cukrzycę. - Każdy, kto musi regularnie kupować leki, wie jak duży to wydatek - mówi. - Dlatego każdą obniżkę cen powitam z radością.
     Okręgowa Izba Aptekarska i Narodowy Fundusz Zdrowia są odmiennego zdania. Obu instytucjom chodzi o mechanizm refundacji kosztów leków.
     - Załóżmy, że dane lekarstwo normalnie kosztuje 100 złotych. Jest jednak refundowane, więc pacjent z receptą zapłaci za nie cenę zryczałtowaną - 3,20 zł. W momencie, gdy apteka obniży ją do jednego grosza, sama musi dopłacić różnicę - 3,19 zł. Jednak całą resztę właściwej ceny - 96,81 zł refunduje jej NFZ. To powoduje niepotrzebny, masowy wykup leków z aptek, a co za tym idzie: wzrost dopłat do medykamentów z budżetu państwa - ocenia Jan Rogowski, prezes Okręgowej Izby Aptekarskiej w Olsztynie.
     - To chyba dobrze, że pacjenci mają dostęp do tańszych leków – replikuje Sylwia Chojnacka-Gordon.
     - Takie apteki to dla osób przewlekle chorych, emerytów czy rencistów jedyna szansa na zakup leków bez jednoczesnej rezygnacji z opłacenia rachunków czy zakupu jedzenia - mówi Hanna Krokowska, emerytka z Elbląga.
     

Natasza Jatczyńska, Radosław Paździorko
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • 1gr za leki, 1 zł za komórkę takie ceny są możliwe dzięki konkurencji, gdyby zdrowa konkurencja była też na rynku paliwowym to pewnie płacilibyśmy 1zł za litr benzyny. NIestety w niektórych branżach gosp. ceny ustala Państwo albo mafia...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Jaculek(2005-11-03)
  • Prezes łże. Refundacja wynosi kwotę stałą i pacjent nie ma nic do tego lecz kto nie pozwala aptece mieć opłatę ryczałtową mniejszą niż maksymalna np. 1 grosz chyba tylko właściciel. Aptekarz nic do takiego leku nie dopłaca ale też nic nie zarabia chyba,że ma taniego dostawcę. Ciekawe czy jakaś izba zajmie się likwidacją mojego osiedlowego warzywniaka?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Atomek(2005-11-03)
  • a gdzie jest ta apteka? Rozpoczął się sezon chorobowy, dobrze by było zaopatrzyć się w tańsze lekarstwa...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    sisa(2005-11-03)
  • Apteka znajduje się przy ulicy Grunwaldzkiej, na przeciwko hali Elzam, prawie że vis a vis Mc Donald's, tuż przed Biedronką, prawie że na rogu ulicy Polnej prowadzącej do TP SA, nieopodal skrzyżowania z ulicą Lotniczą. Przykro mi bardzo, ale współrzędnych geograficznych na chwilę obecną nie znam.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Luciano(2005-11-03)
  • Smiać mi sie chce jak zachwalacie leki które refunduje Państo!!!!Zrobicie tańsze bo państwo wam odda pieniązki!!!!Zróbcie tańsze leki np te które nierefunduje Państwo a na których robicie kokosy!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Lekarz(2005-11-03)
  • Czytając podobne atrykuly, pisze się o biednych emerytach i rencistach, a co mamy powiedzieć my młodzi!.Mamy małe dzieci nie mamy pracy, bo emeryci i renciści zajmuja miejsca pracy młodym.To w końcu na co on/ona mają rentę?.Są też tacy lekkomani którzy bez tabletki się nie obejdą, nie mają na chleb ale na furę leków tak.Szkoda mi tylko tych którzy są naprawdę chorzy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Chora(2005-11-03)
  • Ważne żebym jako pacjent miał prawo do tańszych leków. Skoro Państwo nie chce dać wyższej emerytury lub renty, a mądra pani aptekarka woli dbać o pacjentów niż o siebie i widzi że trzeba pomóc - to tylko trzeba to pochwalić i powiedzieć jej szczerze: DZIĘKUJEMY MY ELBLĄŻANIE!!! Byłem tam i sprawdziłem - stary rachunek w mojej byłej aptece 83zł, nowy rachunek w aptece dyżurnej 12,90zł! Nie chce się wierzyć! Mam pieniądze na kilka miesięcy na te same leki!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Zbyszek55(2005-11-03)
  • Jeśli Chora myśli że nie zatrudnienie emeryta spowoduje zatrudnienie Chorej to się grubo myli. Firmy potrzebują doświadczonych i pewnych ludzi a nie takich co to rozmowę o pracy rozpoczynają od pytania ile zarobią. Jestem emerytką i i cieszę się ze mogę pracować bo za samą emeryturę po 38 latach pracy nie stać by mnie było nie tylko na wykupienie leku ale i na jedzenie. To co wg Chorej takie osoby już nie mają prawa do godnego życia. Dla młodych kompetentnych i solidnych pracy jest tylko trzeba szukać jej z większą pokorą i zaczynać od dolnego pułapu tak jak nasze pokolenie, gdzie przez lata jedynym stałym smakiem to był smak margaryny i ogórka kiszonego.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zal(2005-11-03)
  • o jak ja kocham tego typu teksty "mi było źle to ty też musisz wycierpieć swoje!"
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    .(2005-11-03)
  • W końcu ktoś namieszał w tym v-m folwarku.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    cycero(2005-11-03)
  • jedna wypowiedz z artykulu mnie zabila :) tzn pan ktory wspomina o masowym wyukupowaniu lekow i to tych refundowanych :P tzn co ludzie maja nie kupowac ? czy nie robic zapasow na zime ? o ile wogole cos takiego istnieje :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    lol(2005-11-04)
  • rozpada sie klika aptekarzy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2005-11-04)
Reklama