Wtorek 23-10-2018, imieniny Teodora, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Zabił, bo się pokłócił

"18-letni chłopak z południa Polski przyznał się do zamordowania 15-letniej gimnazjalistki Katarzyny H. Zabił ją, bo się z nią pokłócił" - czytamy w Dzienniku Elbląskim. Do zdarzenia doszło w Rogitach koło Braniewa.

Rafała S. Z Rybnika na Górnym Śląsku braniewska policja zatrzymała w piątek po południu. Podobno chodził po wsi i chwalił się swoim czynem.
     W czwartek około godz. 18 Kasia wychodząc z domu poinformowała rodziców, że nie wróci na noc. Zamierzała ją spędzić u dziadków mieszkających również w Rogitach. Odwiedziła koleżankę mieszkającą na drugim końcu wsi. Do dziadków już nie dotarła.
     - W piątek o godz. 12 matka dziewczyny zgłosiła zaginięcie córki - mówi komisarz Anna Kos, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Braniewie. - Już około godziny 19 policjanci zatrzymali podejrzanego o morderstwo Rafała S.
     Podczas wstępnego przesłuchania 18-latek przyznał się do zabójstwa. Wskazał miejsce w pobliżu wsi, w którym ukrył zmasakrowane ciało dziewczyny. Najprawdopodobniej chłopak czekał niedaleko sklepu na dziewczynę wracającą od koleżanki. (...)
     Rafał S. Przyjeżdżał do Rogit z południa Polski. Mieszkał tu u ciotki. Większość mieszkańców znała go dobrze.
     - Zawsze mówił dzień dobry, był miły, nigdy nie myślałam o nim źle - mówi Krystyna W."
     Szerzej w Dzienniku Elbląskim.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Mieszkam w Braniewie. Kasia była koleżanką mojej koleżanki. Luiza (moja koleżanka) opowiedziała mi tę historię trochę inaczej: Kasia była na na dyskotece w Rogitach. Wyszła z Rafałem zapalić papierosa. Rafał poprosił o jednego. Kasia dała mu, ponieważ sama zaproponowała wyjscie. Kiedy po pierwszym Rafał poprosił o drugiego ona mu odmuwiła. Chwycił kamienia i kilkakrotnie uderzył Kasię w głowę. Następnie zakopał zwłoki na polu ziemniaczanym. Wrócił na dyskotekę z rękami we krwi. Powiedział że ktos chciał go pobić. Chcę dodać że Luiza nie była swiadkiem zdarzenia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kuba(2001-09-10)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Królik minaturka
Artemia
karma kanarek
ichtovit