Poniedziałek 20-08-2018, imieniny Bernarda, Sobiesława
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Zamieszanie wokół generała

 
Elbląg, Zamieszanie wokół generała Generał Krzysztof Motacki podczas powitania żołnierzy wielonarodowej dywizji NATO w Elblągu (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Generał Krzysztof Motacki, dowódca Wielonarodowej Dywizji Północ-Wschód w Elblągu, ukończył pod koniec lat 80. kurs nadzorowany przez radziecki wywiad wojskowy GRU – napisał Onet.pl Minister obrony narodowej twierdzi, że dokumenty generała zostały bardzo dobrze sprawdzone.

W 1989 roku gen. Krzysztof Motacki ukończył „wyższy kurs doskonalenia oficerów ZSRR w zakresie rozpoznania wojskowego” – czytamy w nieoficjalnym życiorysie oficera, który widziała dziennikarka Onetu. Takie kursy organizowało i nadzorowało radzieckie GRU, które łączy kompetencje zarówno rozpoznania, dywersji wojskowej, jak i "klasycznych" zadań wywiadu – pisze Onet.
     Gen. Motacki w rozmowie z Onetem przyznał, że skończył taki kurs. Przekonuje jednak, że nie był on organizowany przez GRU, lecz "okołowojskowy". – Zostałem wysłany przez dowódcę batalionu rozpoznawczego, w którym wówczas służyłem – mówi gen. Motacki.
     Na publikację zareagował Antoni Macierewicz, minister obrony narodowej. W rozmowie z portalem Niezalezna.pl przyznał, że MON wiedział o tym, że generał przeszedł „kurs oficerów ZSRR w zakresie rozpoznania wojskowego". Z tego powodu oficer został dokładnie sprawdzony kontrwywiadowczo. - Dokumenty pana generała zostały bardzo dokładnie sprawdzone. On sam na własną prośbę poddał się również badaniu wariografem – oświadczył minister.
     - Ukończenie kursu GRU nie dyskwalifikuje generała Motackiego z wojska. Można znaleźć wiele miejsc, to jest wykształcony, rzetelny generał i służby kontrwywiadowcze powinny tutaj przeciąć wątpliwości. Natomiast nie powinien być dowódcą dywizji NATO - głównego, flagowego przedsięwzięcia, którym Antoni Macierewicz się chwali - podkreślił w rozmowie w TOK FM Tomasz Siemoniak, były szef MON. W jego opinii generał Motacki jest "kolejną ofiarą wojny prezydent-Macierewicz". - Poczytaliśmy kilka dni o różnych rzekomych czy prawdziwych powiązaniach i przeszłości oficerów emerytowanych i pracujących w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, to mamy rewanż - ocenił Siemoniak.
     Krzysztof Motacki został dowódcą Wielonarodowej Dywizji Północ-Wschód w Elblągu 8 kwietnia 2017 roku. Jest absolwentem Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych (1984) oraz wielu kursów i szkoleń w Akademii Obrony Narodowej, szkole NATO w Oberammergau, Szkole Marynarki Wojennej w Monterey czy Akademii Obrony NATO w Rzymie. W czasie swojej kariery wojskowej wielokrotnie uczestniczył w misjach poza granicami kraju – w Libanie, Bośni i Hercegowinie, Iraku i Afganistanie. Był m.in. szefem sztabu 1. Dywizji Zmechanizowanej, szefem Oddziału Analiz i Opracowań w Dowództwie Wojsk Lądowych, a także dowódcą 2. Brygady Zmechanizowanej i zastępcą dowódcy 12. Dywizji Zmechanizowanej.
     
     Więcej w onet.pl i TOK FM
     

.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Domena .pl
Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata Mini
Hosting WWW START
Domena funkcyjna .com.pl