Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 24-10-2017, imieniny Antoniego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Innovation that Excites Innovation that Excites

Zamieszanie wokół generała

 
Elbląg, Zamieszanie wokół generała Generał Krzysztof Motacki podczas powitania żołnierzy wielonarodowej dywizji NATO w Elblągu (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Generał Krzysztof Motacki, dowódca Wielonarodowej Dywizji Północ-Wschód w Elblągu, ukończył pod koniec lat 80. kurs nadzorowany przez radziecki wywiad wojskowy GRU – napisał Onet.pl Minister obrony narodowej twierdzi, że dokumenty generała zostały bardzo dobrze sprawdzone.

W 1989 roku gen. Krzysztof Motacki ukończył „wyższy kurs doskonalenia oficerów ZSRR w zakresie rozpoznania wojskowego” – czytamy w nieoficjalnym życiorysie oficera, który widziała dziennikarka Onetu. Takie kursy organizowało i nadzorowało radzieckie GRU, które łączy kompetencje zarówno rozpoznania, dywersji wojskowej, jak i "klasycznych" zadań wywiadu – pisze Onet.
     Gen. Motacki w rozmowie z Onetem przyznał, że skończył taki kurs. Przekonuje jednak, że nie był on organizowany przez GRU, lecz "okołowojskowy". – Zostałem wysłany przez dowódcę batalionu rozpoznawczego, w którym wówczas służyłem – mówi gen. Motacki.
     Na publikację zareagował Antoni Macierewicz, minister obrony narodowej. W rozmowie z portalem Niezalezna.pl przyznał, że MON wiedział o tym, że generał przeszedł „kurs oficerów ZSRR w zakresie rozpoznania wojskowego". Z tego powodu oficer został dokładnie sprawdzony kontrwywiadowczo. - Dokumenty pana generała zostały bardzo dokładnie sprawdzone. On sam na własną prośbę poddał się również badaniu wariografem – oświadczył minister.
     - Ukończenie kursu GRU nie dyskwalifikuje generała Motackiego z wojska. Można znaleźć wiele miejsc, to jest wykształcony, rzetelny generał i służby kontrwywiadowcze powinny tutaj przeciąć wątpliwości. Natomiast nie powinien być dowódcą dywizji NATO - głównego, flagowego przedsięwzięcia, którym Antoni Macierewicz się chwali - podkreślił w rozmowie w TOK FM Tomasz Siemoniak, były szef MON. W jego opinii generał Motacki jest "kolejną ofiarą wojny prezydent-Macierewicz". - Poczytaliśmy kilka dni o różnych rzekomych czy prawdziwych powiązaniach i przeszłości oficerów emerytowanych i pracujących w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, to mamy rewanż - ocenił Siemoniak.
     Krzysztof Motacki został dowódcą Wielonarodowej Dywizji Północ-Wschód w Elblągu 8 kwietnia 2017 roku. Jest absolwentem Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych (1984) oraz wielu kursów i szkoleń w Akademii Obrony Narodowej, szkole NATO w Oberammergau, Szkole Marynarki Wojennej w Monterey czy Akademii Obrony NATO w Rzymie. W czasie swojej kariery wojskowej wielokrotnie uczestniczył w misjach poza granicami kraju – w Libanie, Bośni i Hercegowinie, Iraku i Afganistanie. Był m.in. szefem sztabu 1. Dywizji Zmechanizowanej, szefem Oddziału Analiz i Opracowań w Dowództwie Wojsk Lądowych, a także dowódcą 2. Brygady Zmechanizowanej i zastępcą dowódcy 12. Dywizji Zmechanizowanej.
     
     Więcej w onet.pl i TOK FM
     

.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama