Wtorek 16-10-2018, imieniny Jadwigi, Małgorzaty
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Czarno -białe Czarno -białe

American dream w II LO

 
Elbląg, American dream w II LO
Rek

Amerykański dyplomata goszczący w progach naszej szkoły? Brzmi mało prawdopodobnie. A jednak – to, co wydarzyło się 19 kwietnia w szkolnej auli II LO, na długo pozostanie w pamięci licealistów. W końcu okazja, by porozmawiać twarzą w twarz z attaché kulturalnym Ambasady USA w Polsce Andrew Paulem nie nadarza się zbyt często.

Głównym celem spotkania było przybliżenie nam kultury i historii amerykańskiej oraz oferty edukacyjnej dotyczącej studiowania w Stanach Zjednoczonych. Andrew Paul od razu przeszedł do sedna sprawy. Umiejętnie wykreował przed nami obraz społeczeństwa określonego jako „melting pot”. – Ludność USA można by porównać do składników zupy – po wyjęciu z niej są to wciąż te same warzywa, a jednak mają nieco inny smak – w taki sposób dyplomata ujął proces asymilacji mniejszości narodowych z rodowitymi Amerykanami.
     Uświadomiliśmy sobie również, że istnieje wiele krzywdzących stereotypów dotyczących obcokrajowców, którzy wyemigrowali za ocean. Chińczycy na przykład zaszufladkowani są jako leniwi, Irlandczycy kojarzą się z fanatyzmem religijnym, a Polacy są rzekomo słabo wykształceni. Jak widać, powszechne wyobrażenia w ogóle nie mają uzasadnienia w rzeczywistości.
     W końcu nadszedł czas na pytania publiczności. Nurtowała nas głównie kwestia zniesienia wiz dla Polaków, a także szanse na znalezienie pracy za oceanem. Chcieliśmy dowiedzieć się, jak postrzegają nas Amerykanie. Na wszystkie pytania Andrew Paul odpowiadał z właściwym mu profesjonalizmem i obiektywizmem, zachęcając do dalszej dyskusji.
     Po ponad godzinie, kiedy nasza ciekawość została zaspokojona, spotkanie dobiegło końca. Niewątpliwie była to dla nas nie tylko szansa, by dowiedzieć się więcej na temat odległego kontynentu, ale także, by podszlifować swój angielski (cała prezentacja i dyskusja prowadzona była w tym języku). Po takiej cennej lekcji jesteśmy o krok bliżej do spełnienia swojego „American dream”.

Klaudia Babraj, II LO
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • chinczycy leniwi? polacy slabo wyksztalceni? chyba odwrotnie. to chinczycy najwiecej pracuja w fabrykach a polacy mają najwiekszy zasob materialow w skzole do nauki!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-04-28)
  • Pan dyplomata okreslil grupy imigrantow dyplomatycznie i delikatnie (lub tlumaczenie bylo niedokladne). Stereotyp Chinczyka (i jakiegokolwiek innego azjaty) to wizerunek madrego czlowieka dobrego w naukach analitycznych. Stereotyp Irlandczyka to wizerunek czlowieka religijnego a zarazem pijaka. Stereotyp Polaka to wizerunek czlowieka tepego, pochodzacego z kraju gdzie szaleje antysemityzm (mniej mowi sie o niemieckim antysemityzmie niz polskim w latach wojennych), ludzie pija duzo wodki i ciagle jedza kielbase i pierogi (i prawie nic wiecej). Lobby zydowskie wystawilo nam taki wizerunek ze prawdopodobnie juz go nie zmazemy. Watpiacych odsylam do artykulow w New York Times (bardzo wplywowej gazecie) gdzie pelno jest takich przeklaman ktore so pozniej korygowane na koncowych stronach gazety w nieistotny malutkich paragrafach ktorych prawie nikt nie czyta. Dodam ze te korekty sa naniesione tylko po licznych protestach organizacji polonijnych.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-04-29)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kalendarz Książkowy z Grawerem
Kalendarz Książkowy A5 Firmowy
Kalendarz Książkowy z Grawerem
Pieczątki Firmowe