Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 18-11-2017, imieniny Karoliny, Romana
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Otwarcie nowego odcinka trasy tramwajowej. Otwarcie nowego odcinka trasy tramwajowej.

American dream w II LO

 
Elbląg, American dream w II LO
Rek

Amerykański dyplomata goszczący w progach naszej szkoły? Brzmi mało prawdopodobnie. A jednak – to, co wydarzyło się 19 kwietnia w szkolnej auli II LO, na długo pozostanie w pamięci licealistów. W końcu okazja, by porozmawiać twarzą w twarz z attaché kulturalnym Ambasady USA w Polsce Andrew Paulem nie nadarza się zbyt często.

Głównym celem spotkania było przybliżenie nam kultury i historii amerykańskiej oraz oferty edukacyjnej dotyczącej studiowania w Stanach Zjednoczonych. Andrew Paul od razu przeszedł do sedna sprawy. Umiejętnie wykreował przed nami obraz społeczeństwa określonego jako „melting pot”. – Ludność USA można by porównać do składników zupy – po wyjęciu z niej są to wciąż te same warzywa, a jednak mają nieco inny smak – w taki sposób dyplomata ujął proces asymilacji mniejszości narodowych z rodowitymi Amerykanami.
     Uświadomiliśmy sobie również, że istnieje wiele krzywdzących stereotypów dotyczących obcokrajowców, którzy wyemigrowali za ocean. Chińczycy na przykład zaszufladkowani są jako leniwi, Irlandczycy kojarzą się z fanatyzmem religijnym, a Polacy są rzekomo słabo wykształceni. Jak widać, powszechne wyobrażenia w ogóle nie mają uzasadnienia w rzeczywistości.
     W końcu nadszedł czas na pytania publiczności. Nurtowała nas głównie kwestia zniesienia wiz dla Polaków, a także szanse na znalezienie pracy za oceanem. Chcieliśmy dowiedzieć się, jak postrzegają nas Amerykanie. Na wszystkie pytania Andrew Paul odpowiadał z właściwym mu profesjonalizmem i obiektywizmem, zachęcając do dalszej dyskusji.
     Po ponad godzinie, kiedy nasza ciekawość została zaspokojona, spotkanie dobiegło końca. Niewątpliwie była to dla nas nie tylko szansa, by dowiedzieć się więcej na temat odległego kontynentu, ale także, by podszlifować swój angielski (cała prezentacja i dyskusja prowadzona była w tym języku). Po takiej cennej lekcji jesteśmy o krok bliżej do spełnienia swojego „American dream”.

Klaudia Babraj, II LO
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • chinczycy leniwi? polacy slabo wyksztalceni? chyba odwrotnie. to chinczycy najwiecej pracuja w fabrykach a polacy mają najwiekszy zasob materialow w skzole do nauki!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-04-28)
  • Pan dyplomata okreslil grupy imigrantow dyplomatycznie i delikatnie (lub tlumaczenie bylo niedokladne). Stereotyp Chinczyka (i jakiegokolwiek innego azjaty) to wizerunek madrego czlowieka dobrego w naukach analitycznych. Stereotyp Irlandczyka to wizerunek czlowieka religijnego a zarazem pijaka. Stereotyp Polaka to wizerunek czlowieka tepego, pochodzacego z kraju gdzie szaleje antysemityzm (mniej mowi sie o niemieckim antysemityzmie niz polskim w latach wojennych), ludzie pija duzo wodki i ciagle jedza kielbase i pierogi (i prawie nic wiecej). Lobby zydowskie wystawilo nam taki wizerunek ze prawdopodobnie juz go nie zmazemy. Watpiacych odsylam do artykulow w New York Times (bardzo wplywowej gazecie) gdzie pelno jest takich przeklaman ktore so pozniej korygowane na koncowych stronach gazety w nieistotny malutkich paragrafach ktorych prawie nikt nie czyta. Dodam ze te korekty sa naniesione tylko po licznych protestach organizacji polonijnych.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-04-29)
Reklama