Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 19-01-2018, imieniny Henryka, Mariusza
 
Rek

UWAGA!

Będą lać wosk i szukać swego wybranka

 
Elbląg, Będą lać wosk i szukać swego wybranka fot. Anna Dembińska
Rek

Andrzejki to ostatnia okazja do hucznych zabaw przed czekającym nas adwentem. Wieczór wróżb odprawianych w nocy z 29 na 30 listopada to dobra okazja do wspólnych spotkań i wystawnych przyjęć w gronie rodziny i znajomych. W tę szczególną noc możemy się dowiedzieć, jaka czeka nas przyszłość lub poznać przymioty naszego przyszłego wybranka. W przeciwieństwie do dawnych czasów dziś traktujemy te wróżby z przymrużeniem oka.

Wróżby andrzejkowe mają długą historię. Początkowo miały charakter matrymonialny i były przeznaczone dla niezamężnych kobiet. W dawnych czasach traktowano je bardzo poważnie. Z czasem przybrały formę zbiorową i były adresowane do grup tzw. panien na wydaniu. Wyczekujące z niecierpliwością wielbiciela panny wysiewały na świętego Andrzeja w garnkach ziarna lnu i konopi, po czym zagrabiały je męskimi spodniami w nadziei, że sprowadzi do domu kandydata na męża. Dziś andrzejkowe wróżby traktujemy z przymrużeniem oka. Część z nich pozostało do dzisiaj. Do najbardziej znanych należy lanie wosku przez dziurkę od klucza na zimną wodę oraz ustawianie butów do progu jeden za drugim.
     
     U znajomych, w klubach, z ciastem
     - W czasach studenckich i panieńskich bywałam na prywatkach andrzejkowych, a nawet balach z wróżbami i wszystkimi tajemniczymi zabawami – mówi elblążanka. - Teraz mam rodzinę, pracę - ciągle mam poczucie winy, że za mało i za wolno wypełniam swoje obowiązki. Trudno znaleźć mi chwilę wytchnienia i umówić się na kawę z koleżanką, a o imprezie andrzejkowej ani mi się śni. Oj, pospałabym…
     - Co do andrzejek, to zazwyczaj spędzam je mało hucznie prawdopodobnie z braku prawdziwego Andrzeja w gronie najbliższych znajomych – mówi pani Kasia. - Jeżeli już to jakaś domówka bez Andrzeja, ale zgodnie z tradycją.
     - A ja jak zwykle spotkam się ze znajomymi i będziemy sobie wróżyć – mówi elbląska studentka. - Będziemy lać wosk, losować imię przyszłego wybranka oraz karteczki mówiące o naszej przyszłości. Zawsze mamy przy tym kupę śmiechu i zabawy. Większość młodych ludzi spędza teraz andrzejki na tzw. „domówkach” albo chodzi po prostu na dyskoteki.
     - W andrzejki zamierzam zasiąść przed telewizorem z filiżanką dobrej herbaty i ciastem, które wcześniej upieczemy w domu – mówi Ola. - Kiedyś trzeba odpocząć.
     
     Idę spać z setkami mężczyzn
     - Ostatnimi czasy nie przywiązuję większej wagi do andrzejek – mówi elbląska nauczycielka. - Gdy byłam mała, lałam wosk przez dziurkę od klucza. Pamiętam też, że kładłam się spać z setką męskich imion pod poduszką. Zrobiłam to tylko dwa razy. Po tym jak wylosowałam "Izydora" i "Achillesa", przeszło mi – śmiech. - Obecnie pamiętam o andrzejkach głównie dlatego, że mam znajomego, który w tym dniu obchodzi swoje imieniny. W tym roku andrzejki mają dla mnie nieco inne znaczenie - po raz pierwszy jestem wychowawcą i w związku z tym przygotowuję dla swojej klasy kameralny wieczór wróżb. Na pewno będziemy przekłuwać serce igłą w poszukiwaniu przyszłego kandydata na męża czy żonę oraz ustawiać buty, aby przekonać się, która panna wyjdzie pierwsza za mąż. Impreza zapowiada się więc obiecująco, bo to tylko część z zaplanowanych przeze mnie zabaw.
     - W tym roku akcja przeprowadzka: pakowanie, sprzątanie i takie tam – mówi elblążanka. - Może jakieś piwo ze znajomymi, bardziej z powodu rychłego wyjazdu, bo potem nie będzie kiedy. Natomiast głośnych imprez nie lubię, więc w hucznych zabawach raczej nie uczestniczę.
     
     Andrzejki to dla wielu ostatnia okazja  do zabawy, warto więc dobrze wykorzystać ten dzień. Dlatego też dla naszych Czytelników mamy specjalną ściągę - wszystko w jednym, skompilowanym tekście!
     

dk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama