Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 23-02-2017, imieniny Polikarpa, Romy
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Studniówki 2017

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Play Pierwszy bocian. Pierwszy bocian.

Bez przedawnienia

Elbląg, Bez przedawnienia Dyrerktor gdańskiego IPN Edmund Krasowski (fot. Damian Matwiejczyk).

Gdański oddział Instytutu Pamięci Narodowej prowadzi śledztwo w sprawie represji, jakie spotkały mieszkańców Elbląga w związku z wydarzeniami Grudnia 70.

- Represje były wyjątkowo brutalne i niezrozumiałe - podkreśla dyrektor gdańskiego IPN-u Edmund Krasowski. - Z naszych informacji wynika, że w Gdańsku czegoś takiego nie było. To, co działo się wówczas w Elblągu, wygląda na zemstę na młodych robotnikach. Wielu ludzi, wielu młodych ludzi wyłapywano na ulicach lub zabierano z domów i przewożono do komisariatów milicji. Tam byli bici za udział w zajściach Grudniowych. Wśród pobitych wielu było też i takich, którzy w ogóle w tych wypadkach nie brali udziału...
     Dotąd zostało przesłuchanych kilkadziesiąt osób. Prowadzący śledztwo liczą, że uda im się ustalić przynajmniej niektórych odpowiedzialnych za represje. Szef gdańskiego IPN-u nie potrafił jednak określić, kiedy postępowanie zostanie zakończone.
     Przypomnijmy, w grudniu 1970 roku zginęło również trzech elblążan: Waldemar Rebinin (w Gdańsku), Marian Sawicz (w Elblągu) i Zbyszek Godlewski (w Gdyni). To ciało Zbyszka Godlewskiego, ułożone na drzwiach, robotnicy nieśli ulicą Świętojańską i to on jest bohaterem słynnej „Ballady o Janku Wiśniewskim”.
     Z Edmundem Krasowskim, dyrektorem gdańskiego oddziału IPN rozmawia Marta Hajkowicz:
     

SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • A słynną "Balladę o Janku Wiśniewskim" napisał i śpiewał agent SB, który zresztą żyje i do współpracy się przyznał ("miał trudną sytuację rodzinną"). Możę więc tę archeologię zostawić naukowcom, badaczom dziejów ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Arche.(2005-12-14)
Reklama