Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 21-10-2017, imieniny Jakuba, Urszuli
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Usuwanie skutków powodzi Usuwanie skutków powodzi

Bez ryzyka

Czerwiec głoszony został przez Światową Organizację Zdrowia miesiącem leczenia niepłodności. Szacuje się, że w Polsce co piąta, szósta para ma kłopoty poczęciem dziecka. Problem dotyczy więc przynajmniej kilkuset tysięcy związków.

O tym, że posiadanie dziecka to luksus, przekonały się osoby, które na zabieg in vitro wydały w klinikach leczenia niepłodności mnóstwo pieniędzy. Do grudnia br. w klinice Invicta w Gdańsku pary zapłacą tylko wówczas, gdy zabieg zakończy się ciążą. To jedyna taka propozycja w kraju, i kto wie, czy nie ma świecie.
     Dla tych, którzy z różnych powodów nie mogą mieć dzieci, postęp medycyny to jedyna szansa. Ale szansa bardzo kosztowna. Zabieg in vitro kosztuje około 8 tysięcy zł, a w niektórych przypadkach znacznie więcej. Niestety nie ma gwarancji, że zakończy się sukcesem.
     
     Gdzie się leczyć?
     W Polsce jest tylko kilka liczących się ośrodków stosujących tę metodę leczenia bezpłodności, wśród nich najbardziej znany w Białymstoku, poza tym w Poznaniu, Warszawie i Lublinie. Najbliżej Elbląga jest klinika w Gdańsku - jedyna taka placówka na Wybrzeżu.
     Wiele kobiet z naszego regionu bezskutecznie przez lata stara się o dziecko i niestety nie zawsze in vitro kończy się upragnioną ciążą.
     - Kobiety znają gorycz porażki, a żal pogłębia fakt, że wydały na swoje marzenia sporo pieniędzy - mówi jedna z elblążanek, pragnąca zachować anonimowość. - Miałam dwa zabiegi in vitro, wydałam na to już ponad 15 tysięcy zł, ale właściwie nie żałuję tych pieniędzy, bo za każdym razem dowiedziałam się czegoś więcej o moim organizmie i mogłabym przez wiele lat próbować naturalnego poczęcia - oczywiście bez skutku.
     
     W Polsce to luksus
     W naszym kraju zabieg zapłodnienia pozaustrojowego to nadal wielki luksus. Ze względu na ogromny koszt, wiele par po prostu z takiej szansy rezygnuje. Jaka jest przepaść finansowa pomiędzy Polską a innymi krajami w Europie, świadczą dane.
     - W Europie Zachodniej na milion mieszkańców, zabiegom poddaje się około tysiąca kobiet, w Polsce natomiast tylko 80-90. Z tego wniosek, że tylko co dziesiąta osoba, która wymaga takiego leczenia, korzysta z niego - mówi doktor Krzysztof Łukaszuk, szef gdańskiej kliniki Invicta.
     
     Bez ryzyka
     Gdańska klinika poczyniła ukłon w stronę par starających się o dziecko. Za zapłodnienie pozaustrojowe zapłacą tylko wtedy, gdy zabieg zakończy się sukcesem.
     - Zdecydowałem się na ten program ze względu na to, że mamy bardzo dużą skuteczność – twierdzi Łukaszczyk. - Przy tej okazji jest to zupełnie inna jakość, ponieważ cała odpowiedzialność za zabieg spada na lekarza, bo od sukcesu zależy to, czy nasza klinika zarobi, czy nie. I są już kobiety, którym udało się dzięki in vitro spełnić swoje marzenie o dziecku.
     - Dla nas normalnym był fakt, że po ślubie zaraz będziemy mieć dziecko - mówi inna elblążanka. - Starania trwały pięć lat. Nie chcę zapeszyć, bo to dopiero czwarty miesiąc, ale jest dobrze.
     
     Problem cywilizacyjny
     Na zachodzie Europy zabiegi in vitro są refundowane z ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ niepłodność traktuje się tam jako problem cywilizacyjny. W najnowszym projekcie polskiej ustawy zdrowotnej pojawił się taki pomysł. Czy będzie to jednak możliwe przy obecnym stanie finansów publicznych?
     - Nic nam na razie o tym nie wiadomo, ale jeżeli tak by było, to z mojego punktu widzenia fundusz powinien przeprowadzić weryfikację polskich ośrodków, by pacjentka, która poddaje się zabiegowi, mogła być pewna wyników - dodaje dr Łukaszuk.
     Wszelkie informacje na ten temat można uzyskać na stronie internetowej www.invicta.pl.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Statystyki podnoszą pakerzy,cz ABSy( absolutny brak szyi ) co sie metaboli nawpier....ją a później problem bo z kuśką coś nie tak? W/g przysłowia: tu dynamit, tu dynamit tylko londzik za krótki!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    OBSERWER(2004-07-05)
  • Obserwer, niestety rozczaruję Cię ale problem niepłodności dotyka w takim samym stopniu Pakerów czy ABS-ów co ludzi o przecietnej budowe ciała. I zapewniam Cię nie jest to problem wątłej kuśki.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Lina(2004-07-08)
  • Lina- londzik to tylko przenosnia, wiem że nie w tym rzecz, co prawda za chłopaka masz koksiarza , ale to nie moja rzecz, sposobów na zaspokojenie jest wiele. ale mówimy o niepłodności i niestety chemia niszczy organizm, jeżeli nie teraz, przekonasz się w przyszłości.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    OBSERWER(2004-07-13)
  • Obserwer, z problemem niepłodności spotykam się na codzień (niestety) i nie ma wśród osób które je dotyka koksiarzy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Lina(2004-07-13)
  • Nie wierzę~!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    OBSERWER(2004-07-14)
  • Szacuje się, że w Polsce co 4-5 para nie może w naturalny sposób mieć dzieci.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    K.(2004-07-14)
Reklama