Piątek 16-11-2018, imieniny Małgorzaty, Gertrudy
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Wszystkich Świętych Wszystkich Świętych

Bohater bez peleryny. Wystarczy mu żółta koszulka

 
Elbląg, Bohater bez peleryny. Wystarczy mu żółta koszulka fot. nadesłana
Rek

Swoją pracę określają mianem służby. Nie lubią być na świeczniku, choć z pewnością na to zasługują. Ludzie z krwi i kości, prawdziwi bohaterowie, którzy niemal każdego dnia ratują ludzkie życie. Ratownicy WOPR, bo o nich mowa, oprócz nieprzeciętnych umiejętności potrzebują też wsparcia.

Aby zostać nadmorskim ratownikiem WOPR Tomasz Józefiak musiał przejść profesjonalny kurs. Podstawowe wymogi? Umiejętność pływania i wiedza z zakresu udzielania pierwszej pomocy. Brzmi dość prosto. Do momentu, w którym wdajemy się w szczegóły.
     
     Komandos z kołem ratunkowym

– Aby zaliczyć egzamin, musiałem przepłynąć dystans 400 metrów w czasie poniżej 8 minut, przeholować poszkodowanego różnymi sposobami przez 200 metrów oraz pokonać 50 metrów kraulem ratowniczym w czasie mniejszym niż 50 sekund – wylicza Józefiak.
     W jego opinii doskonałe umiejętności pływackie to jednak tylko początek długiej listy predyspozycji określającej dobrego ratownika. – Każdy z nas przez cały czas musi znajdować się w doskonałej kondycji psychofizycznej, mieć doskonałą wytrzymałość biegową i potrafić praktycznie i kompleksowo udzielić pierwszej pomocy. Ratownik powinien być także nadzwyczajnie spostrzegawczy, przewidujący i odpowiedzialny. Przede wszystkim musi jednak chcieć wykonywać ten zawód. Musi robić to z pasji i z powołania – przekonuje Józefiak.
     Ratownictwo wodne wybrał ze względu na chęć służby innym. Jest dumny z tego, że już od dwóch lat odpowiada za życie, zdrowie i bezpieczeństwo ludzi nad wodą. To duża odpowiedzialność, którą nie każdy byłby w stanie udźwignąć. Józefiak twierdzi jednak, że gdyby cofnął czas, nie podjąłby innej decyzji. I nie przeszkadza mu fakt, że poza służbą na plaży musi jeszcze znaleźć czas na naukę do egzaminów na studia i cykliczne dyżury na lokalnych basenach.
     
     Setki zagrożeń, jedna para oczu
     Kilkaset. Tyle osób w jednym momencie potrafi przebywać na każdej z dużych mazurskich plaż. Jedni się kąpią, inni biegają, a jeszcze inni krzyczą lub głośno słuchają muzyki. Większość z nas nie potrafiłaby w takich warunkach skupić się choćby na chwilę. Dla ratowników to jednak codzienność. Wiedzą, że latem ciszę, spokój i odpoczynek od tłumów, znajdą dopiero po pracy.
     Gdy są na plaży, nic nie jest w stanie wytrącić ich z równowagi, dlatego w każdej chwili, nawet w największym gwarze potrafią dostrzec osobę wymagającą szybkiej interwencji. – Większości z nich można by było uniknąć, gdyby nie brak wyobraźni i przewidywania konsekwencji swoich czynów. Najczęstszym powodem wypadków nad wodą jest brawura, spożywanie alkoholu czy innych środków odurzających, a także niestosowanie się do poleceń ratowników. Ludzie nagminnie łamią regulamin kąpieliska i nie stosują się, np. do zakazu kąpieli. Regularnie czujność tracą także rodzice, co w ogromnym tłumie i bezpośredniej bliskości żywiołu jakim jest woda, jest szczególnie niebezpieczne – tłumaczy Tomasz Józefiak.
     Dlatego każdy ratownik zawsze musi brać pod uwagę czarny scenariusz i bardzo często uprzedzać potencjalne niebezpieczeństwo. Tym samym na jedną interwencję przypadają dziesiątki, jeśli nie setki ostrzeżeń, ciągła obserwacja i gotowość do reakcji na wydarzenia. Zdarza się, że dzieją się one nie tylko w wodzie, ale również na plaży, gdzie w każdej chwili jeden z wypoczywających może np. dostać udaru słonecznego. W tym przypadku o życiu także decydują sekundy, a zbyt późno wypatrzony poszkodowany może bezpowrotnie stracić szansę na powrót do zdrowia.
     
     Wsparcie na wagę ludzkiego życia

     Zdarzają się dni, w których na plaży dzieje się niewiele. Chłód i deszczowa pogoda zniechęcają do wypoczynku nad wodą, a kąpieliska świecą pustkami. Grafik ratownika pozostaje jednak bez zmian. – Zła pogoda wcale nie oznacza, że mamy mniej pracy. Przy ograniczonej widoczności, bardzo wysokich falach lub pojawieniu się prądów wstecznych musimy w odpowiedni sposób oznaczyć kąpielisko np. poprzez wywieszenie właściwej flagi i ostrzec osoby znajdujące się w pobliżu wody. Przez cały czas śledzimy także prognozy pogody. Jeśli otrzymamy informację o zbliżającej się burzy, musimy działać błyskawicznie. Nad wodą pogoda potrafi zmienić się błyskawicznie, więc reakcja spóźniona nawet o kilka minut może nieść za sobą poważne konsekwencje – podkreśla Tomasz Józefiak.
     Ratownicy są informowani o problemach także przez plażowiczów, dlatego tak ważne jest odpowiednie oznaczenie stanowiska i samych ratowników, tak by byli oni dobrze widoczni z każdego miejsca na kąpielisku. Dziś, nie jest to problemem, ponieważ jednostki WOPR, działające w północnej Polsce wyróżniają się charakterystycznymi żółtymi flagami i strojami.
     
     9 zasad bezpieczeństwa nad wodą
     Zapraszamy do zapoznania się z listą 9 najważniejszych zasad, które zapewnią Wam bezpieczny i komfortowy wypoczynek.
• Wchodź powoli do wody, schładzając kark i klatkę piersiową przez całkowitym zanurzeniem
• Korzystaj z wyznaczonych kąpielisk
• Przed kąpielą sprawdź zalecenia ratownika np. kolor flagi
• Nie wchodź sam do wody
• Przestrzegaj znaków i regulaminu kąpieliska
• Trzymaj się blisko brzegu
• Nie skacz do wody, jeśli nie masz pewności, co do głębokości kąpieliska
• Przed wejściem do wody nie spożywaj alkoholu i środków odurzających
• Zawsze wykonuj polecenia ratownika
inf. nadesłana
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • januszowi w skarpetkach i sandałach, z wąsem i swetrem w spodniach, albo łysemu bezmózgowi z familią 500+ nie wytłumaczysz. oni wszystko wiedzą lepiej. zresztą nie po to wydali pieniądze, żeby ktoś zabronił im wchodzić do wody, kiedy tylko ma na to ochotę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 4
    (2018-08-24)
  • Nie po to przejechałem pół Polski że by teraz ktoś mi zabronił wejść do wody ... Tak niestety myśli bardzo dużo ludzi
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3 4
    Wk wk wk (2018-08-24)
  • Żeby *
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 2
    Wk wk wk (2018-08-24)
  • volenti non fit inuria Wk wk wk
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2018-08-26)
  • ODRADZAM ZDECYDOWANIE BYCIE RATOWNIKIEM WODNYM W POLSCE !. Zbyt młody wiek by w 18 roku życia brać na siebie odpowiedzialność za życie kilkuset osób bo takie są realia plażowe na kąpieliskach publicznych. Młody chłopak z całym szacunkiem dla niego, bardziej zainteresowany jest ładnymi dziewczynami w skąpych strojach niż tym co się dzieje w wodzie. Wynagrodzenie za tak odpowiedzialną pracę to jakaś kpina, żart rzekł bym ochłapy nie warte by narażać się prawnie gdy coś się stanie. Za takie pieniądze to praca w MAKU lub na kasach w marketach, - mniejsze ryzyko że ktoś utonie i będziemy targani po sądach, mniejsze ryzyko że jakaś młoda plażowiczka spowoduje zwracanie uwagi na nią, a nie na to że dziecko od 30 minut nie wypływa, mniejsze ryzyko w całej rozciągłości spierniczenia sobie życia tym że w naszej strefie utopiła się cała rodzina, a takie przypadki były, są i będą bo niby jak jeden człowiek ma upilnować kilkaset osób w strefie 100 metrów linii brzegowej, gdzie na metr kwadratowy wody przypada 2 ludzi w tym z 20 takich co są nieodpowiedzialni. Minimum 30 lat na karku, doświadczenie co najmniej 5 lat i minimum 3500 zł na rękę wynagrodzenia za 6 godzin pracy na plaży ( 6 godzin - tyle jest w stanie wytrzymać ciągłego stresu i obserwacji najbardziej cierpliwy mózg) + premie za nadgodziny i wtedy można myśleć by nadstawiać swoją głowę za czyjeś życie. Tyle że w Polsce można o takich warunkach wynagrodzenia zapomnieć.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2018-08-27)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

RTV + SZAFA
Kuchnia nowoczesna
Kuchnia nowoczesna III
Kuchnia nowoczesna II