Wtorek 18-12-2018, imieniny Bogusława, Gracjana
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Być to znaczy dawać

 
Elbląg, Być to znaczy dawać Od lewej: Edward Jaremczuk, Paweł Kasperczyk i Tadeusz Kaszczyc (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Podczas swojej 25-letniej historii przekazali milion złotych na cele charytatywne. Za tą kwotą stoją konkretni ludzie: sparaliżowana Angelika, której elbląscy rotarianie całkowicie wyposażyli mieszkanie, ufundowali wózek elektryczny, pokryli koszt całorocznej rehabilitacji, czy też mały Kuba z porażeniem mózgowym, któremu rotarianie z Elbląga, Leer i Wintschoten kupili specjalistyczny wózek spacerowy i inni. Dziś Elbląski Club Rotary świętował 25. urodziny. Zobacz zdjęcia.

Wszystko zaczęło się jednak dwa lata wcześniej. W 1991 r. Tadeusz Kaszczyc był dyrektorem elbląskiej energetyki. Doradzał mu wtedy Kanadyjczyk Russel Wilkins, jak się okazało prywatnie rotarianin. 
     - W tych czasach przemian gospodarczych, menadżer z doświadczeniem w gospodarce rynkowej wydawał się kimś, kto w tych trudnych czasach wskaże kierunki działań. Przy tej okazji poznałem jego pasję. W tamtych czasach nie mieliśmy pojęcia o funkcjonowaniu takich organizacji jak Rotary –  tak Tadeusz Kaszczyc, jeden z inicjatorów powstania Elbląskiego Klubu Rotary wspominał początki na dzisiejszej (12 października) gali w Szkole Muzycznej.
     Dyrektorem w ówczesnym hotelu Elzam był rotarianin z Olsztyna. Można powiedzieć, że „ziarno zostało zasiane”. Kandydaci na elbląskich rotarian spotykali się na nieformalnych spotkaniach. Po roku było już ich tak dużo, że zdecydowano się na powołanie „prowizorycznego klubu”. Po kolejnym roku doszło do długo wyczekiwanego „charteru” - przyjęcia elbląskiego klubu do Rotary International. Miało to miejsce 27 listopada 1993 r. w sali koncertowej elbląskiej Szkoły Muzycznej.
     - Najtrudniej było przekonać samego siebie, że w Elblągu jest potencjał ludzki. W tamtych czasach ludzie mieli zupełnie inną hierarchię potrzeb. Starałem się pokazać idee Rotary kolegom. I tak to szło – mówił Tadeusz Kaszczyc.
     Przez ćwierć wieku elbląscy rotarianie pomogli kilkuset osobom, na pomoc przeznaczyli około miliona złotych. Trafiała ona do różnych osób i instytucji. W 1994 r. klub przekazał najuboższym 50 pralek. Kilka lat później kupił kilkanaście zestawów audiofonicznych i kompleksowo wyposażył klasę specjalną dla dzieci z wadami słuchu w Szkole Podstawowej nr 14. Elbląscy rotarianie pomagają również indywidualnym osobom: w 2007 r. kupili sparaliżowanemu czternastoletniemu Michałowi specjalistyczny ssak. Od kilku lat pomagają sparaliżowanej Angelice której wyposażyli mieszkanie w nowe meble, kupili wraz z kolegami z innych klubów wózek elektryczny i sfinansowali całoroczną rehabilitację. A to tylko niektóre z działań podejmowanych przez Elbląski Klub Rotary.
     - Do tej sumy nie doliczamy indywidualnego zaangażowania członków klubu. Niektórzy tak zżyli się z podopiecznymi, że tratują ich jak swoje dzieci – mówił Paweł Kasperczyk, prezydent Elbląskiego Klubu Rotary.
     Podczas dzisiejszej urodzinowej gali nie zabrakło miłych słów od gości. Najlepiej o idei rotariańskiej świadczy fakt, co stanie się z prezentami, które Elbląski Klub Rotary otrzymał na 25 urodziny. Herb Elbląga sprezentowany przez Witolda Wróblewskiego zostanie zlicytowany na cele charytatywne. Do pieniędzy podarowanych przez klub Rotary z Leer elblążanie dołożą swój „wkład własny” i sfinansują szczepionki przeciw HPV dla uczennic szkoły podstawowej w Gronowie Górnym.
     - W tych trudnych czasach udało się zgromadzić ludzi, którzy uwierzyli, że być to także umieć dawać, dzielić się tym, co się ma – mówił Tadeusz Kaszczyc.
     - Najbardziej jesteśmy dumni z efektów naszych działań. Widzimy efekty rehabilitacji, w przypadku niektórych dzieciaków trwa ona już kilkanaście lat. Wydaje mi się, że bez naszego wsparcia byłyby skazane na taką egzystencję – dodał Paweł Kasperczyk, który jest w Elbląskim Klubie Rotary od początku.
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Żarówki LED
Kalendarz Książkowy z Grawerem
Kalendarz Książkowy A5 Firmowy
Pieczątki Firmowe