Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 26-04-2018, imieniny Marzeny, Marii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Samozapłon czy brak wyobraźni? Samozapłon czy brak wyobraźni?

Chciałbym prowadzić program rozrywkowy (Młodzi zdolni, odc. 44)

 
Elbląg, Chciałbym prowadzić program rozrywkowy  (Młodzi zdolni, odc. 44) 18-letni Paweł Szejgiec chce mieć swój program w TVN (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

18-letni Paweł Szejgiec zawsze interesował się show- biznesem. W przyszłości chciałby zajmować się dziennikarstwem telewizyjnym i pracować w TVN. Na razie możemy oglądać go na YouTubie w programie „Na sofę”.

Anna Kaniewska:- W maju 2015 roku zacząłeś działać w studiu Elbląg Okiem Młodych. Dlaczego?
     Paweł Szejgiec: - Zawsze interesował mnie show-biznes. Lubię być w centrum uwagi, lubię spędzać czas z innymi ludźmi. Informację o naborze do projektu przeczytałem na Facebooku. Stwierdziłem, że spróbuję, bo nie mam nic do stracenia. Gdy otrzymałem wiadomość, że się dostałem, byłem w lekkim szoku.
     
     - W ramach projektu prowadzisz program pt. „Na sofę”, który można obejrzeć na YouTubie.

     - Po wielu warsztatach i zajęciach wraz z ekipą EOM stwierdziliśmy, że chcemy realizować się także w dziennikarstwie telewizyjnym. Program nie jest moim autorskim pomysłem. Wcześniej prowadził go Kuba Strumiński i Jola Prokopowicz. Teraz to ja jestem moderatorem rozmów. Scenariusz każdego odcinka jest taki sam: zapraszam na sofę gości, z którymi rozmawiam. Pierwszy odcinek „Na sofę” był jednocześnie moim pierwszym występem przed kamerą. Stres był ogromny!
     
     - W tym tygodniu ukazał się czwarty odcinek. Kto będzie gościem kolejnych odcinków?
     - Opublikowaliśmy cztery wywiady, ale nagraliśmy sześć odcinków. Ostatnie dwa materiały są wyjątkowe, ponieważ moim gośćmi były osoby spoza Elbląga, które doskonale kojarzymy z ogólnopolskich mediów. W piątym odcinku na sofie usiadł Maciej „Gleba” Florek. Z nim łączy się zabawna historia. Godzinę przed wywiadem przyjeżdżamy do studia, aby przygotować sprzęt, a przed budynkiem ESWiP-u czeka na nas "Gleba". Byliśmy zaskoczeni i nie wiedzieliśmy, co dalej robić. Na szczęście wszystko się udało. Myślę, że jest to mój najlepszy wywiad. Jeśli chodzi o muzyków z Myslovitz, wszystko przebiegło zgodnie z planem (śmiech). Mogę zdradzić Czytelnikom, że moim kolejnym gościem będzie olimpijczyk.
     
     - Twój program jest publikowany w Internecie. W przyszłości chciałabyś rozwijać się jako dziennikarz czy youtuber?

     - Ostatnio założyłem swój własny kanał na YouTubie i na nim chcę realizować swoje pomysły. Jestem na etapie montowania pierwszych materiałów wideo. Biorę również udział w konkursie na ambasadora festiwalu „Young Stars on Tour”. Mimo wszystko bardziej interesuje mnie dziennikarstwo telewizyjne. Dlatego cały czas pracuję nad sobą, m.in. doskonalę swoją dykcję. Moim największym marzeniem jest praca w TVN. Chciałbym prowadzić program rozrywkowy.
     
     - Prowadziłeś również tzw. Czajniki, czyli spotkania przy herbacie. Odnalazłeś się w tej roli?

     - Tak! Bardzo lubię to robić. Jest to coś innego! Nie ma kamery, ale jest drugi człowiek. Moim ulubionym „Czajnikiem” było spotkaniem pt. „Co zrobisz dla lajka?”. Na tym „Czajniku” rozmawialiśmy o mediach społecznościowych.
     
     - Zajmujesz się nie tylko dziennikarstwem, lecz także fotografią.
     - Zdjęcia robię odkąd pamiętam. Raz wychodziło mi to lepiej, raz gorzej. Gdy zacząłem działać w EOM, poznałem ludźmi, którzy pomogli mi w kwestiach technicznych. Często wychodziłem z nimi na spacery, podczas których uczyłem się patrzeć na świat, stojąc za obiektywem. Jeśli nie uda mi się zrealizować moim dziennikarskich marzeń, zajmę się fotografią.
     
     - Jak na Twoje zainteresowania reagują najbliżsi?
     - Rodzina trzyma za mnie kciuki. Czekają na każdy odcinek, chętnie czytają moje teksty, które publikuje w gazecie EOM. Znajomi nie zawsze cieszą się moim szczęściem. Czasem słyszę, że „gwiazdorzę” (śmiech). Miałem również kilka nieprzyjemnych sytuacji, które odbiły się na mojej edukacji. Jednak od września rozpocznę naukę w innej szkole i mam nadzieję, że tam nauczyciele i rówieśnicy będą wspierali moje pasje!

rozmawiała Anna Kaniewska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

karma p. falista
karma kanarek
ichtovit
Agama brodata