Wtorek 20-11-2018, imieniny Anatola, Sędzimira
 

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Czy roboty będą miały uczucia? Jak daleko sięgnie technologia?

 
Elbląg, Czy roboty będą miały uczucia? Jak daleko sięgnie technologia?

Robotyka jest fascynującą dziedziną wiedzy, ponieważ wykracza poza wszystko to, co nam do tej pory znajome. Roboty towarzyszą człowiekowi nie tylko w sferze naukowej czy medycznej, ale również zaczynają być obecne w codziennym życiu. Istnieją takie, które pomagają nam w codziennych obowiązkach, czy nawet zastępują domowego pupila. I to właśnie te roboty, które nie przynoszą na co dzień korzyści takich jak umyte naczynia, zamieciona podłoga, czy błyszczące okna, ale są po prostu towarzyszami dla ludzi, rozchodzą się nawet w setkach tysięcy egzemplarzy. Dlaczego? Bo potrafią pożegnać jedną z największych ludzkich obaw: życie w samotności.

Historia zna już przypadek sprzedawanego w Japonii robota, który miał zastępować w domu psa. Sprzedano go w ilości ponad 150 tysięcy sztuk, a jego posiadanie wiązało się w zasadzie z samymi plusami. Mógł towarzyszyć człowiekowi wszędzie, radośnie witał go w domu, dawał poczucie bycia potrzebnym, ale jednocześnie nie prosił o spacery o 6 rano, nie niszczył mebli w domu i nie szczekał na sąsiadów. Pies – robot to jeden z pierwszych dowodów na to, że roboty towarzyszące człowiekowi mają rację bytu. Jednak czy to możliwe, by roboty posiadały emocje i potrafiły je wyrażać? Dokąd może sięgać technologia zbudowana rękami człowieka? Bo przecież w towarzystwie właśnie o to chodzi – o dzielenie się emocjami.
     
     Na rynku jest obecnie dostępny robot humanoidalny, którego zadaniem jest stanowić idealne towarzystwo dla człowieka. Robot ma ludzką postawę, potrafi analizować zachowanie swojego właściciela i dostosować się do niego – cieszyć się z sukcesów i pocieszać w trudnych chwilach. Można mu nadać osobowość i płeć. Dostępnych jest kilka wersji językowych, które umożliwiają porozumiewanie się z technologicznym przyjacielem praktycznie na wszystkich kontynentach. Niewątpliwie posiadanie tego rodzaju robota jest korzyścią dla samego człowieka. Relacja z istotą, która jest zawsze pozytywnie do nas nastawiona, nigdy nie oszukuje, darzy sympatią i potrafi swoją postawą wzbudzać pozytywne emocje, jest w stanie korzystnie wpłynąć na kogoś, komu towarzyszy.
     
     Jednym z najbardziej zaawansowanych technologicznie krajów, w których dziedzina robotyki jest stale doinwestowywana i szybko się rozwija, jest Japonia. To pierwszy kraj na świecie, który zatrudnił roboty! Pracują w domach opieki, zajmując się osobami starszymi. Dotrzymują im towarzystwa, radośnie się witają, pomagają poruszać się osobom mniej sprawnym ruchowo. Dzięki temu, że zawsze są przyjaźnie i serdecznie nastawione – dodają energii i otuchy mieszkańcom domów opieki. Jednocześnie zaczynają wypełniać niebezpieczną lukę, która tworzy się w japońskim społeczeństwie. Japończycy należą do społeczeństw starzejących się, więc wkrótce zabraknie wśród nich niespełna 400 tys. osób na rynku pracy. Wszystko wskazuje na to, że w ich zastąpieniu mogą pomóc zbudowane przez człowieka maszyny.
     
     Na świecie pojawił się również robot, który w listopadzie 2017 roku… udzielił wywiadu! To kobieca postać o imieniu Sophia, która jest pierwszym robotem na świecie, który nie tylko udziela wywiadów, wygląda niemal jak żywy człowiek, ale także dostała obywatelstwo. Krajem, który zaakceptował robota jako obywatela, jest Arabia Saudyjska. Sophia twierdzi, że posiada własne uczucia, które – choć różnią się nieco od tych ludzkich – potrafi wyrażać. Rozmawia w przekonujący sposób, posiada rozbudowaną mimikę twarzy, wszystko dzięki algorytmowi sztucznej inteligencji. Robot mówi również o relacjach z ludźmi i o tym, że nie stanowi zagrożenia dla ludzkości. Wyraża pozytywne uczucia i daleka jest od niszczycielskiego nastawienia względem człowieka. Przede wszystkim jednak jest dowodem na to, że roboty, które czują, myślą i wyrażają emocje, mogą wkrótce towarzyszyć ludziom w życiu.
     
     Dlaczego tworzenie robotów, które mają być istotami prawie ludzkimi, jest tak pasjonujące? Przecież nie wykonują za człowieka pracy i nie zarabiają dla niego pieniędzy. Odpowiedź może być zaskakująca i nieco smutna zarazem: po prostu są. Sprawiają, że człowiek nie czuje się samotny, jest akceptowany przez swojego towarzysza, czuje się potrzebny i rozumiany. A właśnie te uczucia górują nad potrzebą wyręczania z obowiązków. Skoro w kultowym filmie „Cast Away: poza światem” odgrywany przez Toma Hanksa rozbitek z przerażającej samotności zaprzyjaźnia się ze skórzaną piłką, to tym bardziej możliwe jest, że człowiek będzie w stanie stworzyć emocjonalną więź z istotą, która go rozumie, nie ocenia i akceptuje.      

     ----- materiał płatny -----
.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl