Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 08-12-2016, imieniny Marii, Wirgiliusza
 
Rek

UWAGA!

D. Janczuk: Czasem muszę brać urlop

Elbląg, D. Janczuk: Czasem muszę brać urlop

Rozmowa z Danutą Janczuk, szefową elbląskiej Samoobrony, sekretarzem miasta.

Ostatnio z dużą częstotliwością przyjeżdża do Elbląga lider Samoobrony Andrzej Lepper. Czy Elbląg stał się jakąś Mekką Samoobrony?
     Trudno powiedzieć, czy dwie wizyty to jest tak często. Faktem jest, że był ostatnio w Elblągu. Inaugurowaliśmy w województwie zjazdy powiatowe. Andrzej Lepper był też wcześniej, a to dotyczyło wykluczenia z partii kilku naszych członków. U nas jest akurat tak, że w takich sprawach przewodniczący ma ostateczny głos w tej sprawie, więc chciał się osobiście zapoznać ze sprawą.
     
     Ale był jeszcze trzeci raz - w sprawie apelacji w Sądzie Okręgowym... Na ostatniej konferencji prasowej lider ugrupowania mówił, że Samoobrona szykuje się do przejęcia władzy. Co to znaczy?
     To nie powinno budzić zdziwienia. Przecież w przyszłości czekają nas jakieś wybory, więc musimy powoli się do tego przygotowywać. Ważne jest to, że teraz, po raz pierwszy, mamy swoich ludzi w parlamencie i samorządach. I właśnie te osoby powinny innym przekazać wiedzę na temat sprawowania władzy, bo nie jest to tylko bycie w urzędzie, ale trzeba mieć wiedzę i umieć ją spożytkować.
     
     Tak jak pani wspomniała, czterech członków partii straciło legitymacje. Dlaczego?
     Nie chciałabym komentować tego wydarzenia, ale były pewne osoby niezadowolone - po wyborach liczyły na pewne gratisy czy stanowiska. Do końca tego nie określiły, ale nie angażując się w kampanię wyborczą czy pracę organizacji zarzucały nam coś, co mijało się z prawdą. I zamiast wyjaśnić to sobie w ścisłym gronie, wyszły na łamy prasy. Ja natomiast uważam, że to nie jest miejsce na wyjaśnianie spraw. A może te osoby miały jakieś niespełnione ambicje?
     
     Jak się pani pracuje w nowym miejscu, w Urzędzie Miejskim (Po wyborach samorządowych utworzono stanowisko sekretarza miasta na podstawie uzgodnień pomiędzy Samoobroną i SLD; 12 radnych SLD nie miało większości w Radzie Miejskiej - do większości potrzebne były głosy 2 radnych Samoobrony - przyp. red.)?
     Pracuje mi się dobrze, miałam oczywiście obawy oczywiście, czy ja, która kandydowałam na urząd prezydenta i do tego jestem z Samoobrony, zostanę dobrze przyjęta. Oczywiście nie wszyscy są zachwyceni, ale spotykam bardzo wiele wyrazów sympatii ze strony ludzi, którzy przychodzą do urzędu, nawet porozmawiać.
     
     Zapowiadała pani krótko po wyborach, że na stanowisku sekretarza będzie pani miała nareszcie możliwość realizacji obietnic danych wyborcom. Czy to się udaje zrealizować?
     W mojej ocenie, udaje się. To jest jednak zbyt krótki jednak czas, bym umiała to ocenić autorytatywnie.
     
     A czy ma pani wpływ na decyzje, które zapadają w urzędzie, w gabinecie prezydenta?
     Ludzie przychodzą, by powiedzieć o jakimś swoim problemie, że coś im się na przykład nie podoba. Dobrze, że prezydent przygotował cykliczne spotkania z mieszkańcami. Ja tam oczywiście też byłam i słuchałam.
     
     Czy na sprawy związane z działalnością partii dostaje pani bez problemu wolne w urzędzie?
     Jeśli chodzi o sprawy partyjne, to staram się, aby miały one miejsce poza godzinami pracy. Czasem jednak muszę brać urlop. Nie chcę jednak, żeby było to łączone z moją pracą w urzędzie.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • A czy ma pani wpływ na decyzje, które zapadają w urzędzie, w gabinecie prezydenta? Ludzie przychodzą, by powiedzieć o jakimś swoim problemie, że coś im się na przykład nie podoba. Dobrze, że prezydent przygotował cykliczne spotkania z mieszkańcami. Ja tam oczywiście też byłam i słuchałam. Może to jest odpowiedź na zadane pytanie, ale nie sądzę... A jakie obowiązki i jakie kompetencje ma sekretarz? Czy ktoś wie? Bo nie wiem w jakich sprawach można by się zwrócić do Nowego Urzędu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    szeba(2003-02-01)
  • Redakcjo, gdzie się podziewają znaki takie, jak cudzysłów czy myślnik? Bez nich moja wypowiedź może być niezrozumiała.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    szeba(2003-02-01)
  • szeba to ty jestes kobieta?? nie wiedzialem a wracajac do tematu kto tej pani pozwolil odezwac sie do dziennikarza?? ignorowac ich!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2003-02-03)
  • szeba chyba nie jestes :) nie zauwazylem cytatu !! redakcja oddawac cudzyslowy!, robic skrypt co nie wylozy wpisu do bazy jakims tam byle znaczkiem!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2003-02-03)
  • Ludzie przychodza do urzedu porozmawiac?, a ja myslalem, ze w urzedach sie pracuje i zalatwiea sprawy /nie interesantow. Pomylilemsie, taka widac w Peelerze zmieniona moda. Tylko dlaczego za te rozmowy ja mam placic i na dokladke cierpliwie czekac w ogonku kiedy one sie skoncza. Sekretarz w Urzedzie Miasta to chyba do organizowania pracy i pilnowania ludzi a ni e do dawania zlych przykladow! Jaki pan taki kram. A co pani sekretarz na to jak do kazdego urzednika podleglego pani przyjdzie tylko jedna osoba porozmawiac no i jeszcze jedna z kwiatkami i wyrazami sympatii? /o telefonie nie wspomne/ Czyj to folwark ten urzad?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    petent(2003-02-03)
  • a ile to trzeba pracowac w zakladzie, zeby otrzymac urlop?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zainteresowany(2003-02-03)
  • Prawdziwy Sekretarz Miasta to prawa ręka prezydenta, ktoś kto jest Dyrektorem Urzędu Miejskiego i koordynuje jego pracę, a tu jest zwykła ,,fucha za 8.000 zł, bo potrzebne były 2 głosy do koalicji w Radzie Miejskiej. Czy dali tej pani choć długopis ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    elblążanin(2003-02-03)
  • A co pani Danuta powie na temat swojej imienniczki i wspolpracowniczki? Bez komentarza...cicho sza... Moze zaproponowac to jako temat przyszlej pogawedki z prezydentem? Tez bym chciala byc i posluchac.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zawiedziona(2003-02-03)
  • Przecież w przyszłości czekają nas jakieś wybory, więc musimy powoli się do tego przygotowywać nie jakies, ale wybory prezydenckie w 2004 r. pani Janczuk. Po przeczytaniu tej rozmowy jestem zazenowany, ze ktos zrobil z pani sekretarza miasta, bylo nie bylo ponad 130 tysiecznego w ktorym sie urodzilem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kielich(2003-02-03)
  • Jak ta Pani łączy stanowisko Sekretarza - w końcu chyba apolitycznego Urzędu - ze stanowiskiem Przewodniczącej "Samoobrony"?. Toć to przecież sprzeczność interesów ! Czy tej Pani nie zależy tylko na forsie ? Tym uczciwym i biednym z "Samoobrony" - współczuję !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    alka(2003-02-04)
  • Jaki ładny kołnierzyk!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2003-02-04)
  • Zaciekawił mnie ostatni komentarz do rozmowy z radnąSekretarz. Zajrzałem i... Gdy już ochłonąłem trochę, pomyślałem, że niewielu będzie mogło cokolwiek wydusić z siebie, gdy DanutaJ będzie go za często zakładać. Nie posłucha sobie wtedy bidulka "głosuLudu". Ojjjjj, nie posłucha ...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    rwel(2003-02-05)
Reklama