Piątek 20-07-2018, imieniny Czesława, Małgorzaty
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Konstrukcje współczesności Konstrukcje współczesności

Dobro dziecka najważniejsze, czyli kto zaopiekuje się trzylatkiem

 
Elbląg, Dobro dziecka najważniejsze, czyli kto zaopiekuje się trzylatkiem Łóżeczko w mieszkaniu, w którym do niedawna przebywał chłopiec (fot. RG)
Rek

- Dlaczego zabrali nam naszego kochanego wnusia? - pyta z żalem pani Alicja, 77-letnia elblążanka. Kilka tygodni temu trzyletni Wojtek* trafił do rodziny zastępczej, bo zdaniem pracowników socjalnych biologiczna rodzina o niego nie dbała. W marcu o dalszym losie chłopca zdecyduje sąd. Podobnych historii w Elblągu jest coraz więcej.

Świeżo wyremontowany blok w jednej z dzielnic Elbląga, na klatce schodowej pracownicy układają płytki. Wystarczy wejść do jednego z mieszkań, by zobaczyć inny świat – zagrzybione ściany, zdarte podłogi, zaniedbana kuchnia, w której jest... zamknięty pies. To mieszkanie komunalne, w którym mieszka pani Alicja i jej córka Elżbieta, mama trzyletniego Wojtka. Chłopiec jeszcze kilka tygodni temu mieszkał z nimi, podobnie jak drugi, dorosły już, wnuk pani Alicji. Trzylatek został zabrany do rodziny zastępczej, a starszy wnuk – do aresztu. Ma na swoim koncie przestępstwa narkotykowe, w ostatnim czasie znęcał się też nad obiema mieszkającymi tutaj kobietami.
     - Daniela zabrała policja, już nam nie zagraża. Przygarnęłam go pod swój dach, bo po powrocie z Holandii nie miał gdzie mieszkać – tłumaczy pani Alicja. - Nie rozumiem, dlaczego dzień po aresztowaniu Daniela przyszli z opieki społecznej i zabrali nam najmłodszego wnuka. Odebrali nam naszą jedyną radość – żali się elblążanka.
     
     MOPS: nie chcieli asystenta do pomocy
     
Rodzina pani Alicji od lat jest pod opieką Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Mama chłopca jest od 12 lat częściowo ubezwłasnowolniona i to na wniosek pani Alicji, która pełni rolę kuratora dla córki. W ostatnim czasie pani Alicja złożyła wniosek o cofnięcie ubezwłasnowolnienia, ale sąd go odrzucił. - Ja już jestem w podeszłym wieku, córka jest już zdrowa, mogłaby się opiekować synkiem – twierdzi tymczasem pani Alicja.
     Zdziwieni całą sytuacją są sąsiedzi. - Rozumiem, że w tej rodzinie się nie przelewa, ale najłatwiej zabrać dziecko, zamiast im pomóc – mówi jedna z sąsiadek. - My pomagamy, jak umiemy. Często daję im ciuszki po moich dzieciach, by chłopiec miał w czym chodzić. Nie mogę powiedzieć złego słowa na mamę czy babcię. Opiekują się dzieckiem, wychodzą z nim na spacery, mały jest wesoły, często się uśmiecha.
     Rodzina utrzymuje się z emerytury pani Alicji, renty jej córki i alimentów na Wojtka, których biologiczny ojciec obecnie nie płaci, bo siedzi w więzieniu. W przeliczeniu na osobę mają zbyt duże dochody, by korzystać z pomocy finansowej MOPS-u. Są jednak objęci opieką, systematycznie odwiedzają ich pracownicy socjalni.
     - Kilka razy proponowaliśmy im skorzystanie z usług asystenta rodziny, by ich nauczył, jak powinni opiekować się dzieckiem. Za każdym razem odmawiali – mówi pan Olaf, pracownik socjalny MOPS. - Podczas jednej z wizyt zauważyłem, że chłopiec nie ma nawet łóżeczka, w którym powinien spać. Okazało się, że było w piwnicy. Po mojej interwencji łóżeczko wróciło na swoje miejsce.
     - Chłopiec był strasznie zaniedbany, nie potrafi sam się załatwiać, nie potrafi sam gryźć, ciągle dostawał jedzenie w płynie. Nie wie, co to zabawki – mówi kolejna z osób pracujących w MOPS-ie.
     - Nie mieliśmy innego wyjścia. Obecnie rodzina biologiczna chłopca nie jest w stanie odpowiednio zadbać o jego rozwój. Tymczasowo został umieszczony w rodzinie zastępczej, o jego dalszym losie zdecyduje sąd. Rodzina chłopca będzie mogła się z nim widywać podczas wyznaczonych spotkań w naszym ośrodku – tłumaczy Mirosława Grochalska, dyrektor MOPS w Elblągu.
     
     Chłopiec potrzebuje uwagi
     
Wojtek trafił do państwa Joanny i Ryszarda, którzy wychowali dwójkę swoich dzieci, a od czterech lat pełnią rolę rodziny zastępczej. - Wojtek jest ósmym dzieckiem, które do nas trafiło. Większość - w związku z tym, że biologiczni rodzice się nimi nie interesowali - decyzją sądu trafiła do adopcji. W dwóch przypadkach dzieci wróciły do swoich rodzin. Teraz oprócz Wojtka opiekujemy się jeszcze dwójką chłopców – 12-letnim i 7-letnim – opowiada pani Joanna. - Chłopiec szybko się zaaklimatyzował, choć mieliśmy z nim wielki problem. Miał wszy. Kopał zabawki, bo nie wiedział, że służą do zabawy. Do tej pory nie potrafi korzystać z nocnika, nawet nie woła, gdy chce się załatwić. Niewiele mówi, na wszystko co chciał, pokazywał palcem. Nie potrafił nawet gryźć, bo prawdopodobnie dostawał tylko jedzenie z butelki. To żywe uśmiechnięte dziecko, które po prostu potrzebuje uwagi.
     - Wojtek zachowuje się obecnie jak niespełna dwulatek. Trzeba czasu, by nadrobić wychowawcze zaległości – dodaje pan Ryszard.
     Co dalej stanie się z chłopcem? Jego biologiczna rodzina rozpoczęła już remont zagrzybionego pokoju. Odmalowali część ścian, mają położyć podłogę. Wystąpili do ZBK z prośbą o sfinansowanie zakupu materiałów do remontu. - Cieszymy się, że warunki w tym mieszkaniu się poprawiają, ale o wiele ważniejsze od warunków bytowych jest zdolność do wychowywania dziecka – mówi pan Olaf, pracownik socjalny.
     - Decyzja o dalszej przyszłości Wojtka zależy od sądu – dodaje Mirosława Grochalska.
     Sąd ma się zająć tą sprawą 11 marca. Do tego czasu Wojtek pozostanie w rodzinie zastępczej.
     Podobnych spraw jest w Elblągu więcej. - Coraz częściej zdarzają się przypadki, w których dziecko musi trafić do rodziny zastępczej. A nam nadal takich rodzin brakuje. Dlatego szukamy kandydatów, którzy mogliby spełnić odpowiednie warunki. To ciężka odpowiedzialna praca, a dobro dziecka jest w niej najważniejsze – dodaje dyrektor MOPS.
     
     * imię dziecka i imiona niektórych bohaterów zostały zmienione.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Niektórzy rodzice zapominają że dzieci się nie hoduje, a wychowuje. Zamknięcie dzieciaka w pokoju i jedynie karmienie i przebieranie to nie nie wychowywanie, a zwykłe hodowanie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    29 4
    Edek..(2015-02-16)
  • z BIEDY nikt nikomu dziecka nie zabierze..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    26 5
    (2015-02-16)
  • patologia jakas, dobrze ze zabrali
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    20 4
    sdfrhy(2015-02-16)
  • "Opiekują się dzieckiem, wychodzą z nim na spacery, mały jest wesoły, często się uśmiecha" - k. .. z MOPS wiedzą lepiej! :-( Koszmar, co się w tym kraju dzieje. .. Teraz rodzina zastępcza otrzyma na to dziecko 2500 zł. / miesięcznie. Patologia systemu. Dzieciątko - trzymaj się, może kiedyś ktoś Ci wytłumaczy w jakim kurew***kim urzędniczym kraju żyjesz :-(
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    8 32
    (2015-02-16)
  • Aha, to byś wolał, żeby dzieciak wyrósł na niepełnosprawnego i upośledzonego?Gratuluje, widać, że bardzo myślisz.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    13 4
    csdedd(2015-02-16)
  • Biedny dzieciak. Dobrze że go zabrali z pie. .przonej patologii. Połowa w więzieniu, druga połowa psychiczna.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    18 4
    odbierać(2015-02-16)
  • Rodzina zastępcza na dziecko otrzymuje 1000 zł miesiecznie* tak dla sprostowania..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    14 2
    (2015-02-16)
  • Ostatnio pojawił się artykuł na portelu, iż rodzina zastępcza nie dostaje mniej niż 2tys zł miesięcznie na dziecko. Więc co to za brednie o 1tys? Czyżby jakaś rodzinka zastępcza nie przyznawała się jakie pieniądze dostaje od państwa???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    6 11
    (2015-02-16)
  • @csdedd - najważniejsze jest to, że DZIECKO BYŁO SZCZĘŚLIWE, a nie to co uważają panie z MOPS, czy rodzinka zastępcza, która ciągnie ponad dwa tysia na dziecko/ miesięcznie. Muszą dowalić do pieca, żeby uzasadnić biznes!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9 14
    (2015-02-16)
  • A jak dziecko będzie miało ochotę skoczyć z 10 piętra też mamy pozwolić mu na to szczęście ? .....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8 2
    (2015-02-16)
  • Dziecko sie szybko zaklimatyzowało? TO MA ZABURZONE WIĘZI !Do tego opóżnione w rozwoju. .. . Współczuje tej rodzinie zastepczej a ludzie widzą tylko pieniądze.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    19 2
    jaja(2015-02-16)
  • Uważam, że Mops idzie w złym kierunku. Powinno się go rozwiązać, albo gruntownie zreformować. MOPS udaje ze pomaga tym, którym powinno sie pomóc, a lekką ręką daje pieniądze na alkohol i tu faktycznie pomaga ale w piciu. Gdyby bardziej realnie zajęto się prawdziwa opieka i pomoca, to nie byłoby tyle biedy i nieszczęść. Konkretna pomoc rodzinie jest mniej kosztowna, jak rodzina zastepcza czy Dom Dziecka, oczywiście jak rodzina nie jest patologiczna.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9 4
    Esefese(2015-02-16)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

AMK Szafa z drzwiami suwano-łamanymi 1
Szkło ozdobne 4
!!!PROMOCJA6!!!
Szkło ozdobne 7