Wtorek 18-12-2018, imieniny Bogusława, Gracjana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Domowe ziółka - leki lepsze niż z apteki

 
Elbląg, Domowe ziółka -  leki lepsze niż z apteki fot. Anna Dembińska
Rek

Życie bez przypraw i ziół smakowałoby inaczej. Byłoby mdłe i bez wyrazu. Oregano, bazylia, majeranek, zioła prowansalskie. Nadają potrawom pikanterii. O tym, że ziołami człowiek zachwycał się od zarania dziejów i jak wiele miejsca w literaturze poświęcili im pisarze, opowiadał podczas dzisiejszego (2 sierpnia) spotkania w Bibliotece Elbląskiej Jan Brzozecki.

Zioła swoich zwolenników mają także wśród elblążan, bowiem na spotkanie przybyła spora rzesza słuchaczy, zwolenników ziół, przypraw i marynat.  - Zioła prowansalskie, bazylia, oregano. Całe czas stosuję je w mojej kuchni. Piję też miętę i rumianek – mówi pani Ewa, uczestniczka dzisiejszego spotkania.
     - Zamiast zwykłej herbaty piję zioła: miętę, rumianek oraz szałwię, bo po niej człowiek się mniej poci – dodaje pani Teresa. - Albo herbatki owocowe, czarną herbatę piję rzadko. W okresie letnim kupuję na rynku za 2 zł pęczek świeżej mięty, płuczę ją, obrywam listki, suszę i chowam w słoiczku w lodówce, by rano zamiast herbaty kupnej zaparzyć ją do śniadania. Jaka jest smaczna i jaki ma aromat! Czasami zaparzam też mieszankę pokrzywy z lipą. Herbata z lipy jest dobra na przeziębienie podobnie jak sok z malin.
     - A ja piję herbatę z czarnego bzu albo robię z niego napary lub syropy, które są bardzo dobre na przeziębienie. Polecam. Sprawdzone – mówi pani Danuta.

  fot. Anna Dembińska fot. Anna Dembińska


     Dowodem na to, że zioła w życiu człowieka zawsze odgrywały ważną rolę, są przykłady z literatury. Przytaczał je dziś elblążanom Jan Brzozecki. - Literatura polska i światowa bogato opisuje i opowiada o rzeczach, które znajdują się wokół nas – opowiada. - Zioła były w życiu człowieka od początku dziejów. Ludzie podglądali ptaki i zwierzęta. Skubali różne zioła. Zaczęli produkować z nich różne wyroby. Każdy starszy człowiek zbierał kiedyś zioła. Robili to moi rodzice, moi dziadkowie. Gdyby nie zioła, nasze jedzenie byłoby nędzne, mdłe, bez smaku. Czy ktokolwiek wyobraża sobie polską kuchnię bez przypraw, bez ogórków czy kapusty kiszonej? My jesteśmy na tym wychowani. Jak smakowałby bigos bez grzybów? Wielu z nas robi nalewki, wszelkiego rodzaju przetwory, dżemy. To wszystko też jest z ziół. Sam robię przetwory i korzystam z ziół, bo uważam, że one ulepszają smak i co najważniejsze są naturalne.
     O ziołach znajdziemy wzmianki w dziełach Henryka Sienkiewicza, Elizy Orzeszkowej, Jana Kochanowskiego czy Adama Mickiewicza. - W Panu Tadeuszu wyrażona jest wielka tęsknota do drzew, w samej inwokacji pojawiają się zboża, gryka... Kochanowski pisze o czarnoleskiej lipie – mówi Jan Brzozecki. - W książkach Henryka Sienkiewicza pojawia się wiele znanych i mniej znanych ziół takich jak lubczyk – symbol miłości, konopie, od których według pana Zagłoby zaostrzał się dowcip. Eliza Orzeszkowa w swoich utworach pięknie opisywała przyrodę, był to taki piękny przerywnik pomiędzy dialogami. Zioła występują też w wielu bajkach, przypowieściach, zaklęciach, pieśniach ("O mój rozmarynie" "Szła dzieweczka do laseczka") czy przysłowiach ("Lepszy rydz niż nic", "Pachnie jak świętojańskie ziółko", "Dzień świętego Jana woła, rwij rumianek. Zbieraj zioła, bo domowe ziółka, leki lepsze nieraz niż z apteki. Zbieraj rumianek, bo święty Janek") – dodaje. - Niedawno ktoś zapytał mnie, co jest najlepsze na opryszczkę. A to bardzo proste: drożdże, cukier i mleko. Jest to naturalny antybiotyk. Podobnie jak czosnek. Trzeba wracać do ziół, pielęgnować je i zdawać sobie sprawę, ile nam dają.

dk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Wyprzedaż rocznika 2017 w salonie Skody HADM
Pomoc w przypadku szkody komunikacyjnej
Wypożyczalnia aut HADM Gramatowski
Autoryzowany Serwis Skoda Hadm Gramatowski.