Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 17-08-2017, imieniny Jacka, Julianny
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Lato w mieście Lato w mieście

Dwie elbląskie hieny

 
Elbląg, Dwie elbląskie hieny fot. AD
Rek

Elblążan, którzy być może nie mieli okazji zetknąć się z najnowszym przejawem pomysłowości i nowatorskiej działalności współobywateli naszego miasta, śpieszę zaznajomić ze sposobami, których imają się dwaj młodzieńcy. Za teren swojej ciężkiej pracy obrali nasze cmentarze.

Kilka znajomych osób – głównie starszych kobiet – od pewnego czasu relacjonuje mi niezwykle interesujące spotkania, których doświadczyły podczas wizyt na grobach swoich najbliższych na elbląskich cmentarzach, szczególnie na terenie Dębicy. Otóż od kilku dni (tygodni) podchodzą do nich dwaj młodzieńcy w wieku – według ich własnych słów – 15 lat, lecz wyglądający na więcej, i oferują swoją pomoc przy porządkowaniu grobów. Chętnie nawiązują rozmowę, pomagają w przyniesieniu wody do kwiatów itd. Wzruszone kobiety chętnie korzystają z pomocy, po chwili nawiązuje się rozmowa. Chłopcy są ubodzy i po strasznych przejściach w domach rodzinnych. Jednak to nie zabiło w nich – jak podają –ludzkich uczuć. Rozumieją cierpienia innych i dlatego, ot, czasem przyniosą maskotkę (zapewne zabraną z innej mogiły) na grób dziecka, czasem postawią znicz (zdobyty pewnie w podobny sposób) i wspólnie z zaczepianą kobietą odmówią cichą modlitwę. Od słowa do słowa okazuje się, że chłopcy – wszak zimno na dworze – proszą o łyk ciepłego napoju lub kanapkę. Gdy się ośmielą (zwykle bardzo szybko), pytają, czy ich rozmówczyni jest zwykle sama w domu, gdzie mieszka i jak, biedactwo, radzi sobie finansowo…
     Jedna z moich starszych znajomych wzruszona losem tak wrażliwego młodziana pochyliła się nad reklamówką, by dać mu choćby jabłko. Jednak – chłopiec zniknął. Niestety, razem z portfelem zdziwionej starszej pani. Inna znów opowiada, jak „zaprzyjaźniony” młodzian wędrował za nią aż do domu, tam zaś chciał wprosić się na herbatę, ale… z kolegą. Trzecia znów została okradziona z kluczy, portfela i zegarka w czasie, gdy pogrążona była – jak sądziła, wspólnie z wrażliwym młodzianem – w modlitwie na grobie zmarłego niedawno męża.
     Tak! Pomysłowość naszej dzielnej młodzieży nie zna granic. Była metoda „na wnuczka”, „na pracownika gazowni”, itd., itp., a dziś mamy naszą oryginalną, elbląską metodę mamienia ludzi, którą roboczo nazwałabym metodą „na załamańca”.
     Zastanawiam się, jak bardzo podłym trzeba być, by wykorzystywać naiwność, ból a często rozpacz osób, które przychodzą na groby bliskich. Apeluję, byśmy zwrócili uwagę na podobne praktyki. Wszystkie opowiadające mi o zdarzeniu osoby podają przybliżony rysopis chłopców: jeden z nich jest dość wysokim, czarnowłosym chłopakiem, z wyglądu około 17-letnim, drugi zaś jest niższy, o rudawych włosach i jakby „spłaszczonym” nosie i ustach.
     Pewnie czytelnicy portElu słusznie zauważą, że należałoby sprawę zgłosić policji. Ja jednak, po zdarzeniu, gdy zostałam napadnięta na ulicy, a policja nie chciała przyjąć zgłoszenia, gdyż – nie znałam dokładnych danych osobowych napastnika (!!!) – nie śpieszę się ze zgłoszeniami na policję. Nie znam imion, nazwisk i adresów dwóch młodych, pomysłowych elblążan.
     Może jednak elblążanie, którzy odwiedzają cmentarze, z większą ostrożnością podejdą do rzekomo współczujących, bardzo pomocnych i kontaktowych młodych ludzi, których celem jest ulżenie nie tyle naszemu żalowi, co naszemu portfelowi.

KEM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Najgorsze, że takie przypadki niszczą resztki zaufania, jakie mają wobec siebie Polacy spotkawszy się na ulicy (czy cmentarzu). ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zohan(2011-11-14)
  • elbląskie hieny to pseudopracodawcy zerujacy na ubogich ludziach bo niszcza cale rodziny okradajac je !!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-11-14)
  • hehe z tą policją to dobre :) koleś stworzył zagrożenie w ruchu, pod okiem kamer, to kamery były odwrócone w drugą stronę - tak mi oznajmił Pan dyspozytor, potem połaziłem troszkę to na Królewiecką to do radiowozu patrolującego miasto i co i nic :) a miałem datę, nr. rejestracyjny opis sprawcy no i to było pod komendą na monitorowanym skrzyżowaniu. I nic nie można zrobić. A jak wypadek to zaraz szukają świadków. A w D_ _ _ _ z taką policją.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Brucee Lee(2011-11-14)
  • Proszę o wyjaśnienie, czy to prawda iż trzeba podać personalia napastnika dyżurnemu policji KMP Elbląg w chwili zgłoszenia napadu???? Pan rzecznik prasowy chyba czyta te wpisy? Brak odpowiedzi potraktuje jako potwierdzenie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    klm(2011-11-14)
  • ???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-11-14)
  • Jasne jak podasz to my go zawiniemy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-11-14)
  • To "przedsiębiorczość" generowana przez politykę styropianowej ojczyzny
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-11-15)
  • Niech elbląska policja odda nagrodę, jaką niedawno 11 listopada dostali za skuteczność w łapaniu przestępców, skoro nie przyjmują zgłoszenia. U mnie włamano się do piwnicy, panowie policja przyjechali "bardzo szybko"bo ok. godz. 20stej. Non coment. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    poszkodowany przez...policję(2011-11-15)
  • Obywatel ma sam łapać przestemćów?I jak złapie, to poprosić, by się bandyta przedstawił z imienia i nazwiska?Obywatelu, broń się sam i swojej rodziny! Elbląska policja Ci nie pomoże.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Elbląg-chore miasto i system!(2011-11-15)
  • oczywiście, że nie trzeba podawać danych, bo skąd masz wiedzieć, kto ci właśnie rąbnął portfel czy torebkę?! dyżurujący panowie z policji są po prostu leniwi (powinny być za to konsekwencje dyscyplinarne) i pod byle pretekstem (np. brak danych sprawcy) zbywają nieświadomych pokrzywdzonych. niezwłocznie po otrzymaniu zawiadomienia o przestępstwie organ powołany do prowadzenia postępowania przygotowawczego obowiązany jest do wydania postanowienia o wszczęciu bądź odmowie wszczęcia śledztwa (dochodzenia). na odmowę wszczęcia śledztwa czy dochodzenie przysługuje zażalenie!! nie dajcie się więc zwodzić leniuchom. nawet jeśli sprawcy się nie ustali, to przynajmniej nie będą mieli różowych statystyk a za to umorzenia z powodu niewykrycia sprawcy. a wiadomo, że w policji królują statystyki. w razie problemów czy wątpliwości polecam wizytę u prawnika, dla którego tego typu sprawy nie są żadną trudnością.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ewal(2011-11-15)
  • Z tym zgłaszaniem na policję to prawda. Gdy mnie napadnięto w trakcie trwania impresy masowej (pan policjant stwierdził, że miałem szczęście, że nie dostałem nożem w brzuch od napastnika), stwierdzono, że moje zgłoszenie jest "prywatne", w związku z czym MUSZĘ podać dane napastnika. Nawet sporządzono protokół, ale po kilku tygodniach dostałem pismo z sądu o umorzeniu postępowania, wobec braku. .. danych osobowych bandyty. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    nerkall(2011-11-15)
  • Więcej religii w szkole!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    BLE(2011-11-15)
Reklama