UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Dwie osoby i... kwiaty

 
Elbląg, Dwie osoby złożyły kwiaty pod obeliskiem upamiętniającym obrońców Birczy
Dwie osoby złożyły kwiaty pod obeliskiem upamiętniającym obrońców Birczy (fot. Michał Skroboszewski)
Reklama

- Musimy o tym pamiętać, żeby ta historia się nie powtórzyła – mówił Stanisław Soroczyński po złożeniu kwiatów na rondzie Obrońców Birczy w 74. rocznicę pierwszej bitwy o tę miejscowość.  

22 października 1945 r. oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii zaatakowały podkarpacką wieś Bircza. Jak się okazało był to pierwszy z trzech ataków, które wieś „przeżyła” na przełomie 1945 i 46 r. Działania UPA były związane z próbą utworzenia niepodległej Ukrainy na tych terenach. W efekcie doszło do czystki etnicznej na tych terenach II Rzeczpospolitej, na których Ukraińcy chcieli stworzyć swoje państwo.

Działania te na większą skalę zaczęły się już na początku 1943r. na Wołyniu. - 13 stycznia 1944 r. straciłem ojca podczas napaści Ukraińców na Zasmyki (polska placówka w powiecie kowelskim). Ojciec został ranny i dostał się do niewoli, miał być przewieziony do szpitala na leczenie. Od tamtej chwili słuch po nim zaginął – wspominał Stanisław Soroczyński, który przeżył tragiczne wydarzenia na Wołyniu.

W 74. rocznicę pierwszej bitwy o Birczę pod obeliskiem na rondzie Ofiar Birczy przy ul. Legionów pan Stanisław razem z Jackiem Bokim, inicjatorem upamiętnienia w Elblągu obrońców Birczy, zapalili znicze i złożyli kwiaty. Oprócz nich nie było nikogo z władz czy organizacji społecznych.

- Musimy pamiętać, żeby ta historia się nie powtórzyła – mówił Stanisław Soroczyński.

SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama