Środa 26-09-2018, imieniny Kosmy, Damiana
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Dzieci lubią poznawać świat, tylko trzeba im w tym pomóc

 
Elbląg, Dzieci lubią poznawać świat, tylko trzeba im w tym pomóc Legendy o Diabelskim Kamieniu dzieci wysłuchały przykucając. W końcu ciskający kamieniami diabeł to nie żarty (fot. mw)
Rek

- Wiecie jaki to mostek? Elfów? Nie, Elewów. A wiecie kto to ci elewowie? To kandydaci na żołnierzy. To właśnie tutaj spotykali się z dziewczętami, w tajemnicy. Dlatego cicho sza...- tak o legendzie mostu ukrytego w Bażantarnii opowiadała Barbara Krajnik, przewodniczka, która oprowadzała grupę dzieci po lesie. Był to ostatni dzień ferii zorganizowanych przez elbląski oddział PTTK. Zobacz więcej zdjęć.

W feriach organizowanych przez elbląski oddział PTTK brała udział 25-osobowa grupa dzieci w wieku od ośmiu do 14 lat. Przez kilka dni, od 2 do 6 lutego, dzieci mogły zobaczyć jak wygląda teren Mierzei Wiślanej czy podelbląskich Żuław, miały również zajęcia terenowe czy artystyczne. Piątek, 6 lutego, był ostatnim wolnym dniem od nauki, a tym, którzy skorzystali z oferty PTTK upłynął na wędrówce po Bażantarni.
     - Wiecie dlaczego mam taką czapkę i czerwoną chustę? - pytała grupę dzieci Barbara Krajnik, która od czterech lat jest licencjonowanym przewodnikiem
     - ...
     - Po to, żeby każdy mnie widział. Przewodnik musi być widoczny – dodała z uśmiechem.
     Tak rozpoczęła się wycieczka, która wiodła przez żołty szlak i zaczęła się od ul. Marymonckiej. Grupa szła po lesie przez około trzy godziny, w tym czasie dzieci mogły zobaczyć, że Bażantarnia nie jest płaska, są góry i wąwozy. Dla niektórych była to druga albo trzecia wizyta, inne do tego miejskiego lasu chodzą regularnie.
     Mali elblążanie mogli również sprawdzić dlaczego przy niektórych oznaczeniach są wykrzykniki (odcinek niezwykle niebezpieczny), jakie informacje można znaleźć na tablicach edukacyjnych albo dowiedzieć się skąd w Srebrnym Potoku wziął się ogromny kamień zwany Diabelskim. Na koniec na małych adeptów turystyki czekało ognisko i kiełbaski.
     - Dzieciom potrzebny jest ktoś, kto pokaże i powie "zobacz, jak tutaj jest ciekawie i ładnie", a dziecko chętnie patrzy – tłumaczyła Barbara Krajnik. - Dzieci można zainteresować zarówno przyrodą, jak i historią, jeżeli zrobi się to w odpowiedni sposób, dobrany do ich potrzeb.

mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia nowoczesna
RTV + SZAFA
Kuchnia klasyczna
Kuchnia, a aneks kuchenny