Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 19-11-2017, imieniny Salomei, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

W drogę W drogę

Teraz ja - Dzieci, trudna decyzja

 
Elbląg, Teraz ja - Dzieci, trudna decyzja fot. Anna Dembińska
Rek

Trudna nie tylko ze względu na to, czy będziemy w stanie je wychować w miłości i cieple rodzinnego ogniska. To powinno być podstawą szczęścia i prawidłowego rozwoju każdego dziecka. Kwestia finansowa, to już całkiem inna sprawa.

Przypuszczam, że wiele par i małżeństw, nie raz borykało się z tym dylematem. Śmieszny jest w tym momencie fakt, iż rząd, który nie tylko powinien, a wręcz ma obowiązek, pomocy w zapewnieniu tym małym obywatelom godnego rozwoju, nie dba o to w ogóle.
     Oczywiście możemy się starać o dodatek rodzinny w wysokości 68 zł. No, to zawsze coś. Ale nie ma tak łatwo, bo aby go otrzymać rodzina musi "być na skraju nędzy". Przepraszam, ale inaczej tego nie można ująć, gdy wymogiem jest dochód mniejszy niż 504 zł na osobę.
     Podsumujmy teoretyczne miesięczne wydatki i zarobki. Ojciec pracuje i zarabia powiedzmy 1600 zł na trzy osoby. Zasiłku nie ma, bo próg przekroczony.
     Mieszkanie z opłatami – 600 zł (wynajmowane 900zł)
     Jedzenie – 300 zł (godne wyżywienie 500zł)
     Dziecko (ciuszki,lekarstwa,zabawki,higiena) – 200 zł
     Samochód/bilet miesięczny – 80 zł
     Dochodzą opłaty za telefon, internet, kredyty, uroczystości itd.
     
     Według rządzących nie ma problemu, by wychować dziecko z takimi zarobkami. Wyliczenia są moim zdaniem troszkę zaniżone, ale... Jestem pełen podziwu i szacunku dla "świeżych" rodziców, a jednocześnie pełen obaw i rozterek w stosunku do moich przyszłych dzieci. Nie mam zamiaru rezygnować z bycia rodzicem ze względu na "upośledzone" prawo. "Każdy ma prawo do szczęścia, lecz nie każdy ma szczęście do prawa".

szary
Liczba publikacji: 51
W tym miesiącu: 0
Ocena Głosów Komentarzy
4.5 20 23

..., a moim zdaniem
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • moja rodzina składa się z dwójki rodziców i czworo dzieci żadne z nas nie pije ani nie pali mąż tylko pracuje i faktycznie nasz całkowity dochód to ok 1700 zł gdzie do cholery jest rząd państwo które powinno wspierać rodziny. Wstyd mi że mieszkam w tym kraju, u nas tylko podwyżki cen opłat i cięcia jakichkolwiek dodatków które należą się tak jak to w innych krajach gdzie posiadanie rodziny jest najważniejsze. U nas to nie wiadomo czy posiadanie dzieci to wstyd czy duma
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-02-20)
  • jaki rzad? o co ludzie pytacie? trzeba nauczyc sie radzic sobie po swojemu- rzad zmusza nas do tego aby kombinowac!!! aby utrzymac rodzine z taka pensja 1700 zl trzeba kombinowac- nie mowie krasc- ale kombinowac- a jak ktos nie umie to musi sie nauczyc dla dzieci dla rodziny!!!taka jest prawda- juz dawno tego sie nauczylem i dlatego w miare ostatnie 20 lat przezylem i wychowalem dziec oraz wyksztalcilem- jestem specjalista kombinacji na granicy prawa-pozdrawiam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-02-20)
  • Moj maz zarabia 1680 zł ja 1100 zł mamy jedno dziecko niby duzo, ale w dzisiejszych czasach trzeba sie kształcic studia kosztuja mnie 450 zł miesiecznie na stypendium jestem za bogata :) do tego mieszkanie 780 zł, jedzenie, przedszkole, nie moge dostac nic z mopsu ani rodzinnego, ani dozywiania obiadów dla dziecka w przedszkolu powod pani z mopsu powiedziala ze nie mam patologi w domu ???? wiec albo musi mnie maz pobic zebym z siniakami chodziła albo zaczniemy pic i zrobimy meline w domu :) wtedy dostane dozywianie, i zasiłek celowy 350 zł, lepiej dac żulom alkoholikom czy wiezniom którzy opuszczaja zaklad karny niz młodym rodzicom, ktorzy staraja sie pracowac i nie zebrac tylko z mopsu. .. .. nagroda za prace niccccc ????? zostańmy alkoholikami :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    uuuuuuuuuuuu(2012-02-21)
  • nie wiem skad autor ma takie dane. ja zarabiajac z mezem w sumie 2200,rodzina 4-osobowa, dostalismy dodadetk na dzieci, gdzie jak łatwo piliczyc na osobe wychodzi 550 zl. jest szereg roznych aspektow ktore biora w urzedzie pod uwage obliczajac dochód. tylko swoje trzeba wychodzic. i nie jestesmy alkoholikami ani zadna patologia :) pozdrawiam wszystkich pesymistow
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-02-21)
  • dziecko w tych czasach to luksus dwoje to już granica samobójstwa, troje i więcej podchodzi pod patologię no chyba że rodzice są u koryta. .. .przykra i smutna prawda
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-02-21)
  • Ja dostałam 1000zł od Państwa po narodzinach, od tamtej pory O. Macierzyński trwał 4 miesiące i po urlopie musiałam wrócić do pracy. Nie należą mi się żadne dodatki i inne takie, niestety nasze Pańswto ma gdzieś swoich obywateli, tylko głośno w mediach się czasami robi przed wyborami, ale na krótko.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-02-21)
  • do pani ktora pozdrawia pesymistow, prosze o konkrety>? z jakiego tytulu? ile? jak pomaga urza? sama bym chciala skorzystac z pomocy!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-02-21)
  • nie mówię że nie jest trudno, ale podoba mi się wypowiedź, gdzie pani ma 2200 zł na 4 osobową rodzinę. i da się żyć, prawda? ja również pozdrawiam wszystkich pesymistów, a nisko kłaniam się optymistom :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-02-21)
  • Zdania w tej kwestii są podzielone ale jestem pewna, że większość osób, rodzin nie ma takiego zasiłku ani pomocy od państw ze względu właśnie na przekraczający dochód. Nie miałam rodzinnego od 4 lat, powód-dochód na rodzinę przekroczył 10zł. Moja rodzina to ja i syn, więc pozostaliśmy na skraju nędzy. Wydatki:mieszkanie 900zł. -wynajmowane, prąd około 120zł. za miesiąc, wyżywienie nie wiem bo często musiałam sobie odmówić żeby dać dziecku. Pracowałam więc pożyczałam i oddawałam, w końcu noga się powinęła nie było za co płacić kredytu zaciągniętego bagatela na węgiel we wcześniejszym mieszkaniu i komornik na pensji. Dramat. Już nawet przestałam chodzić do instytucji po pomoc bo przecież miałam pracę i nic mi się nie należało. Owszem dostałabym jakąś pomoc gdybym była alkoholiczką ale za co pic ?Koło błędne się zamyka. Nie będę opisywała szczegółów bo nie oto chodzi i zapewne nie jestem sama z takimi problemami. Dobra rada jak Was życie kopie Wy kopcie życie. W tym kraju nic dobrego nas nie czeka, a jeśli ktoś uważa, że dochód na jedna osobę 504 zł. to rarytas to życzę powodzenia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-02-21)
  • zaraz, zaraz- ale chyba jak dorosły człowiek decyduje się na dziecko, to chyba myśli, nie? Rozważa za i przeciw, i czy go stać. Ja tam się nie zgadzam, żeby enigmatyczne Państwo, czyli w efekcie-my wszyscy, płacili na dzieci i rodziny kogoś, kto sobie ot tak, sobie "założył rodzinę". Dosyć już może opiekuńczej roli państwa, jak w komunizmie?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    dzfghn(2012-02-21)
  • browo uuuuu
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-02-21)
  • A mi na to wszystko brak słów, mam 23 lata moja wypłata to 1250zł, mąż pracuję na najniższą krajową obecnie otrzymuję 1150zł, mamy jedno dziecko na które decydowaliśmy sie z trudem, nie pod względem obawy przed wychowaniem jego ale pod względem finansowym, pojawiało się wiele obaw i pytań czy sobie poradzimy, czy starczy nam pieniążków na jego wychowanie. Ale kiedy przyszła na świat nasza córeczka, byliśmy szczęśliwi, że ją mamy ale zarazem baliśmy się, że będzie nam teraz ciężko. Nasze teraźniejsze życie opiera się na długopisie w ręku, musimy liczyć się z każdą złotówką i nie na wszystko nas stać, za sam czynsz płacimy 700zł, jeśli dojdzie nam gaz, prąd i inne opłaty kwota przekracza ponad 1200zł, a gdzie potrzebne rzeczy dla naszej córki, jedzenie dla nas? Dodatku żadnego nie dostaniemy bo nasze dochody przekraczają normy, żadnego zasiłku również bo mamy za duże wypłaty. To jak mamy żyć? za jakie pieniądze mamy pracować aby nam się to należało? W totalnej nędzy pytam się?!!! To jest chory kraj, zabierają wszystko co się da, to co się powinno nam należeć. Ale Politycy, którzy siedzą na stolkach mają gdzieś takich ludzi jak my. Potrafią tylko wszystko podwyższać i uderzają tam gdzie mogą jak najwięcej zedrzeć z ludzi pieniędzy. Ale co nam pozostało? nic!!!, bo taka gadka i tak w niczym nie pomoże, tak było, jest i będzie!!! Dzieci nie rodzić, nie zakładać rodzin bo to bez sensu w tym kraju, potem się dziwią, że jest mały przyrost to teraz już wiedzą dlaczego!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Mama Laury(2012-02-21)
Reklama