Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Cięcie kosztów remontu ulic ? Cięcie kosztów remontu ulic ?

Elblążanie i kultura

Elbląg, Elblążanie i kultura (fot. Damian Matwiejczyk).

Kupujemy komputery zamiast książek, do kina i teatru raczej nie chodzimy, czytamy „Kod Leonarda da Vinci”, słuchamy Krzysztofa Krawczyka.

Niedawno ukazała się książka Mirosława Pęczaka, socjologa, redaktora tygodnika „Polityka” i gospodarza comiesięcznych elbląskich Salonów „Polityki” i Jacka Nowińskiego, dyrektora Biblioteki Elbląskiej, zatytułowana „Co się lubi, co się ma. Uczestnictwo w kulturze. Elbląg i powiat elbląski”. Napisanie tej książki poprzedziły badania socjologiczne przeprowadzone pod koniec ubiegłego roku w Elblągu i powiecie elbląskim. Badania ankietowe objęły 625 osób powyżej 15 roku życia mieszkających na tym terenie.
     Autorzy książki starają się określić nasze preferencje kulturalne i sposób korzystania z oferty elbląskich placówek kultury. Przy okazji badań pytali też o poziom życia elblążan i mieszkańców powiatu. Oto kilka obserwacji poczynionych przez Pęczaka i Nowińskiego.
     
     Ubogo
     Region elbląski, a zwłaszcza obszar powiatu ziemskiego, jest jednym z uboższych w skali całego kraju. Blisko 47 proc. respondentów mieszkających w powiecie ziemskim deklaruje dochód miesięczny na członka rodziny mniejszy niż 500 zł, wśród mieszkańców Elbląga takich osób jest prawie 29 proc.
     
     W sieci
     Dostęp do komputera z Internetem w domu deklaruje nieco ponad 40 proc. respondentów z Elbląga i około 27 proc. mieszkańców powiatu ziemskiego (to dużo, bo dostęp do Internetu ma obecnie 26 proc. gospodarstw domowych w całej Polsce). Nie korzysta z Internetu 41 proc. elblążan i nieco ponad 52 proc. mieszkańców powiatu ziemskiego. Największa grupa użytkowników sieci korzysta z Internetu od jednej do dwóch godzin dziennie, jednak sporo - ponad 9 proc. w Elblągu i ponad 4 proc. w powiecie - spędza przed komputerem ponad cztery godziny dziennie. Najwięcej korzystają z Internetu ludzie młodzi (15-19 lat) i osoby aktywne zawodowo (40-49 lat). Starsi częściej szukają w sieci informacji, młodsi – rozrywki.
     
     Media
     Prasę czytają na ogół osoby w wieku 30-59 lat. Osób słuchających radia codziennie najwięcej jest w grupie wiekowej między 30 a 60 rokiem życia. Najchętniej słuchamy rozgłośni komercyjnych - RMF/FM i Radia Zet. Na trzecim miejscu w Elblągu plasuje się Radio El, w powiecie zaś Program I Polskiego Radia.
     Większość badanych (blisko 61 proc. w Elblągu i 53 proc. w powiecie) przeznacza na oglądanie programu telewizyjnego od jednej do trzech godziny dziennie. Powyżej trzech godzin dziennie ogląda telewizję 24 proc. elblążan i 26 proc. mieszkańców powiatu. Z oferty telewizyjnej największą popularnością cieszą się filmy fabularne, filmy dokumentalne, telenowele, seriale komediowe i serwisy informacyjne, zaś najmniejszą – spektakle teatru telewizji i reality shows. Najczęściej oglądaną stacją telewizyjną jest TVN, potem Program I TVP i Polsat.
     
     Książki
     Brak jakiegokolwiek księgozbioru w domu deklaruje prawie 8 proc. mieszkańców Elbląga i nieco ponad 18 proc. mieszkańców powiatu ziemskiego. 42 proc. respondentów przyznało się, że w ogóle nie kupuje książek.
     Odpowiadając na pytanie o ostatnio przeczytaną książkę, respondenci wymienili ponad 200 tytułów, przede wszystkim literatury popularnej i lektur szkolnych („Król Edyp”, „Pan Tadeusz”, „Granica”, „Potop”, „Lalka”). Prawie w ogóle nie czytamy nowej polskiej prozy. Najwięcej osób wymieniło „Kod Leonarda da Vinci” Dana Browna, także „Zahira” Paulo Coelho i „Serce na temblaku” Katarzyny Grocholi.
     W odpowiedziach na pytanie o ulubionego autora respondenci wymienili 134 nazwiska, najczęściej Paolo Coelho (23 razy), Henryka Sienkiewicza (21), Joannę Chmielewską (17) oraz Adama Mickiewicza, Katarzynę Grocholę i Daniele Steel (po 16 razy).
     
     Filmy
     Aż 52 proc. elblążan i 36 proc. powiatu elbląskiego ma w domu odtwarzacze DVD, technologia VHS schodzi już z rynku jako przestarzała.
     Nieco ponad 23 proc. mieszkańców Elbląga i blisko 40 proc. mieszkańców powiatu przyznaje, że w ogóle nie chodzi do kina. Z pozostałych najliczniejszą grupę stanowią osoby, które były w kinie ponad rok temu. Do kina chodzą najczęściej ludzie młodzi, do 40 roku życia. Zdecydowanie chętniej oglądamy filmy w domu - w telewizji lub z odtwarzacza
     
     Teatr
     Jeszcze większy odsetek respondentów przyznaje się, że nie chodzi do teatru (40 proc. elblążan i 60 proc. mieszkańców powiatu ziemskiego). Ci, którzy bywają w teatrze, robią to nie częściej niż raz w roku.
     
     Muzyka
     Z gatunków muzycznych największą popularnością cieszą się piosenki polskich wykonawców, popularne piosenki wykonawców zagranicznych i muzyka rockowa. Z gatunków nowszych hip-hop ma większą popularność w powiecie niż w Elblągu, odwrotnie niż muzyka klubowa. Najniżej sytuuje się jazz i muzyka ludowa.
     Respondentów pytano też o ulubionego wykonawcę muzycznego. Najczęściej wymieniali Krzysztofa Krawczyka, Beatę Kozidrak, Ryszarda Rynkowskiego i Budkę Suflera.
     
     W czasie wolnym
     Najwięcej elblążan deklarowało, że w czasie wolnym najchętniej spotyka się z przyjaciółmi w domach, natomiast mieszkańcy powiatu częściej deklarowali oglądanie telewizji. Preferujemy „domowe” i „tanie” sposoby spędzania wolnego czasu, oprócz tych wymienionych także czytanie, słuchanie muzyki i spacer.
     Spotkania z przyjaciółmi najczęściej deklarują osoby od 15 do 39 roku życia, natomiast oglądanie telewizji osoby w wieku lat 40-49. Niewielu respondentów podało, że w czasie wolnym najchętniej słucha muzyki.
     Mieszkańcy Elbląga chętniej niż osoby z powiatu uprawiają sport, przeglądają strony internetowe, oglądają filmy z odtwarzacza i częściej - choć i tak rzadko - chodzą do kina i teatru. Elblążanie rzadziej niż mieszkańcy powiatu odpowiadali, że w czasie wolnym „śpią, nic nie robią”.
     
     Wnioski Pęczaka
     W zakończeniu książki Mirosław Pęczak pokusił się o kilka wniosków ogólniejszej natury, które na ogół pokrywają się z naszymi obserwacjami. Oto niektóre z nich:
     „W Elblągu istnieją liczne organizacje i stowarzyszenia, które powstały przeważnie w latach 60. między innymi po to, by integrować lokalną społeczność, tyle że dziś stanowią one raczej coś w rodzaju środowiskowych enklaw niż ośrodków, które przyciągałyby różne grupy społeczne. Młodzi ludzie nie czują się mocno związani z regionem, często deklarują, że chcieliby wyjechać, ale generalnie mobilność społeczna mieszkańców regionu jest niska. Niewielki odsetek respondentów naszej ankiety zmieniał ostatnio pracę, niewielu też odwiedza większe ośrodki w celach kulturalnych. Taka sytuacja nie jest korzystna dla utrwalania lokalnej tożsamości o tyle, o ile życie w „małej ojczyźnie” jawi się bardziej wyrokiem losu niż wyborem. Licealiści pytani w swobodnych rozmowach o swoje życiowe plany mówią najczęściej o wyjeździe na studia i swoją przyszłość wiążą z innym niż Elbląg i okolice miejscem zamieszkania. W społecznej świadomości tworzy się zatem znamienny wzór kariery, której warunkiem są najpierw studia w dużym ośrodku miejskim (Gdańsk, Warszawa), a następnie dobra posada w metropolii.
     Mimo to w rozmowach mieszkańcy Elbląga rzeczywiście przejawiają pewien rodzaj „lokalnego patriotyzmu” – zachwalają uroki krajobrazowe okolicy, są dumni z odbudowanej starówki, zaciekle bronią przewag swojego miasta nad wojewódzkim Olsztynem, ubolewając przy okazji, że w nowym podziale administracyjnym kraju Elbląg nie znalazł się w województwie pomorskim. [...] Podkreślają, że z Elbląga pochodzi piosenkarz Ryszard Rynkowski. Przy różnych okazjach przypomina się sławnych elblążan: prócz Rynkowskiego łyżwiarkę Erwinę Ryś-Frens i ks. Czesława Klimuszko. [...]
     Po 1989 r. pojawił się problem strukturalnego bezrobocia i wspomnianej zmiany podziału administracyjnego, w wyniku którego Elbląg przestał być miastem wojewódzkim. W takiej sytuacji młodzież zaczęła postrzegać region jako mniej ważny od innych, a jego stolicę jako prowincjonalne miasto, w którym „nic się nie dzieje”.
     

PD
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Niestety prawda jest taka,że większość ludzi wprost chłonie to co serwują nam komercyjne rozgłośnie.Np RMF FM... Codziennie przez 8 godzin słucham tego radia i stwierdzam ze smutkiem, że każdego dnia jest ten sam repertuar. Nie dziwie się,że Polacy słuchają Krzysztofa Krawczyka czy Budki Suflera... Skoro ich piosenki królują w największych polskich rozgłośniach. Wiekszość z nas nie ma czasu wyszukiwać w internecie nowej muzyki. Poza tym ludzie, którym nie starcza na opłaty naprawde nie mysla o sztuce, o tym co ona chce przekazac. Niedługo mozemy spodziewać się w kinie polskim coś na kształt Bollywoodu. Przecież już w kinach królują polskie komedie romantyczne. Przykre to jest, ale wynika z braku edukacji. Pozdrawiam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    .....(2006-03-14)
  • Ta książka powinna stać na półce z literaturą science fiction
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    XXL(2006-03-14)
  • skoro nie lubisz eremefki to po cholere jej ciągle słuchasz? są inne ciekawe stacje... Ostatnio fajny repertuar ma jedna rozgłośnia z torunia..:P::P. A wogóle to polecam antyradio lub radiostacje;P
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    słuchacz(2006-03-14)
  • ... dodałbym jeszcze, że chodzimy na piwo do MOTOPUB, czy jak się to dziadostwo nazywa,
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-03-14)
  • Drogi sluchaczu! do słuchania eremefki jestem zmuszona w pracy:] w radio nie leci TYLKO muzyka! są jeszcze informacje i inne programy publicystyczne:) Tego nie neguje.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ...(2006-03-14)
  • A ja staram się słuchać Dwójki (za klasykę, jazz, muzykę ludową i za poruszane tematy i audycje) - chociaż niestety również jestem zmuszony słuchać w pracy komercji spod znaku „samych przeboji” lub „tylko przeboje” itd. – gdzie tu wolność???, kupuję książkę raz w miesiącu i chodzę do DKF lub do teatru. Fajnie mi z tym i nie narzekam na swoje miasto – niestety muszę je podzielić na ELBLĄŻKOWO i ELBLĄGOWO. ELBLĄŻAN lubię i cenię – ELBLĄGI toleruję. W której szufladce jesteście drodzy czytelnicy???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    krzychu(2006-03-16)
Reklama