Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 25-11-2017, imieniny Katarzyny, Erazma
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Jesienne spacery. Jesienne spacery.

Elblążanie odkłamują historię

 
Elbląg, Elblążanie odkłamują historię Piotr Opaczewski (na pierwszym planie) i Grzegorz Wołoszczak w mundurach sowieckich żołnierzy (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Łubianka, Moskwa, 1944 rok. Kapitan NKGB (wywiadu wojskowego NKWD) Iwan Iwanowicz Karawajew otrzymuje rozkaz wyjazdu w okupowane jeszcze przez Niemcy Kieleckie i rozpracowania polskiego podziemia antykomunistycznego. Tak zaczyna się film „Bitwa pod Rząbcem - historia prawdziwa”. Wśród aktorów elbląscy rekonstruktorzy: Grzegorz Wołoszczak i Piotr Opaczewski. Byliśmy na planie filmowym w... Nowym Dworze Gdańskim. Zobacz zdjęcia.

- Gram kapitana Iwana Iwanowicza Karawajewa, dowódcę oddziału sowieckich skoczków spadochronowych, który ma za zadanie rozpoznać polskie podziemie niepodległościowe – mówi Grzegorz Wołoszczak, elbląski rekonstruktor i aktor-amator.
     Wczoraj ekipa filmowa kręciła pierwsze chronologicznie sceny filmu, kiedy to kpt. Karawajew na Łubiance otrzymał rozkaz penetracji polskiego podziemia. Kilkunastosekundowa scena pobytu sowieckiego kapitana w gmachu Łubianki była kręcona prawie trzy godziny. Wszystko w trosce o szczegóły, które mniej uważnemu widzowi mogą umknąć. - Mamy już nakręcone ponad 90 procent zdjęć. W przypadku historii rekonstruktorzy są bardzo wrażliwi na temat szczegółów; pagony, guziki, one faktycznie wyglądają tak jak w latach czterdziestych – mówi Krzysztof Dziewięcki, reżyser filmu „Bitwa pod Rząbcem. Historia prawdziwa”.
     Rolę Łubianki w filmie pełni... Żuławski Ośrodek Kultury w Nowym Dworze Gdańskim.
     - Budynek Żuławskiego Ośrodka Kultury został wybudowany w latach trzydziestych ubiegłego wieku. Mieścił się tutaj dom wspólnoty niemieckiej. Nie trzeba było tu nic zmieniać, więc się nie zmieniało, wszystko było idealne na potrzeby filmu – mówi Monika Jastrzębska-Opitz, dyrektor ŻOK.
     Jak ważne są szczegóły, świadczą dyskusje na planie filmowym: o tym jak mógł się zachowywać oficer NKGB w stosunku do podwładnych, jakich słów używał. Aktorzy odgrywający role Rosjan również mówią po rosyjsku. Jednego z sowieckich żołnierzy gra Piotr Opaczewski z Elbląga. - Źle się czuję w sowieckim mundurze, ale ktoś musi grać tego „złego” - pan Piotr z humorem podchodzi do swojej roli.
     Szansę na debiut na dużym ekranie otrzymał też nasz redakcyjny fotoreporter Michał Skroboszewski. Wcielił się w rolę żołnierza, wychodzącego z gmachu Łubianki. - Propozycja pojawiła się w ostatniej chwili, już na planie. Dostałem sowiecki mundur i debiut filmowy mam już za sobą. Moja rola uwiarygadniała gmach Łubianki jako miejsce „tętniące życiem” – śmieje się Michał.
     Główne zdjęcia zostały nakręcone w skansenie w Tokarni (świętokrzyskie). Tam odbywa się główna akcja filmu: porwanie przez oddział kpt. Karawajewa patrolu Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych oraz bitwa pomiędzy oddziałami komunistycznymi a Brygadą Świętokrzyską NSZ. - Chcemy odkłamać propagandę komunistyczną, która przez lata zasiała niewiedzę wśród ludzi, którzy nadal żyją w zakłamanej wersji historii – mówi reżyser filmu.
     Podczas wizyty w Rząbcu aktorzy i realizatorzy filmu spotkali się z kultem poległych w bitwie żołnierzy sowieckich i żołnierzy Armii Ludowej. W tej miejscowości do tej pory stoi pomnik z napisem „W tych lasach w dniu 8 IX. 1944 r. oddziały Armii Ludowej i partyzantów radzieckich zostały podstępnie napadnięte przez wysługujących się hitlerowskiemu okupantowi zbirów NSZ-kich Bohuna...” . Realizatorom filmu udało się dotrzeć do bezpośrednich świadków tamtych wydarzeń. Jeden z nich także wystąpi w tym fabularyzowanym dokumencie. Oprócz rekonstruktorów z całej Polski wystąpi też m.in. kpt Stanisław Turski – żołnierz Brygady Świętokrzyskiej, publicysta Leszek Żebrowski oraz dr historii Tomasz Ossowski.
     - W Świętokrzyskiem przed wojną nie było żadnych tradycji komunistycznych. Kpt. Karawajew rozbudował swój oddział skoczków i rosyjskich dezerterów z SS pacyfikujących kieleckie wsie. Przed bitwą połączyli się z oddziałem Armii Ludowej. Podczas starcia zostali wzięci do polskiej niewoli – mówi Krzysztof Dziewięcki.

  (fot. MS) (fot. MS)


     W samej bitwie ok. 700 żołnierzy brygady pokonało oddziały komunistyczne liczące około 200 osób. W walce zginęło 30 komunistów, po stronie NSZ nie było zabitych. Raporty Brygady wspominają o rozstrzelaniu 4 żołnierzy AL, którym udowodniono działalność o charakterze bandyckim i skazano na karę śmierci w wyniku postanowienia sądu wojennego. 13 AL-owców na ochotnika wstąpiło do Brygady, resztę wziętych do niewoli wypuszczono. Przetrzymywani w niewoli SS-mani i skoczkowie sowieccy próbowali uciec, w wyniku czego wywiązała się chaotyczna strzelanina, podczas której, zgodnie z raportami Brygady, zdołało zbiec kilku Rosjan. Zginęło także trzech żołnierzy Brygady, a trzech zostało ciężko rannych. 
     Producentem filmu jest Fundacja „Odzyskajmy Naszą Historię”, której celem jest przedstawianie prawdziwej wersji zdarzeń z okresu II wojny światowej i lat powojennych. Film uzyskał dofinansowanie z Urzędu ds. Kombatantów. - Część kosztów wyłożyli też realizatorzy filmu i osoby prywatne – mówi Grzegorz Wołoszczak.
     Premiery możemy spodziewać się pod koniec roku. Film będzie dostępny w internecie, realizatorzy planują też pokazy w szkołach i ośrodkach kultury.

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Brawo Grzegorz!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 6
    Basenji(2016-10-26)
  • Brawo Grzogorz i Opacz i reżyser też;-)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 5
    (2016-10-26)
  • Dlaczego Polacy obchodzą się ze swoją historią gorzej niż jak ostatni cham wobec dziewczyny z domu publicznego. Każda rządząca partia nagina historię Polski do swoich bieżących potrzeb i wymusza mocno zafałszowaną wersję, która co kilka lat ulega radykalnej zmianie. W Polsce każdy ludobójca mający na sumieniu samozwańcze mordy na kobietach i dzieciach może doczekać się rehabilitacji i odznaczeń państwowych. Nie podoba mi się takie traktowanie historii.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    11 9
    (2016-10-26)
  • Pisz o konkretach i faktach a nie o mglistych domysłach, teoriach, nie wiadomo kogo i co masz na myśli a to też nie pomaga prawdziwej historii.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    4 2
    (2016-10-26)
  • A co to jest PRAWDZIWA HISTORIA? Poprezedniku, nie ma prawdziwej/nieprawdziwej historii, są tylko różne jej interpretacje. .. Głosuj dalej na PIS, wiele zrozumiesz. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    4 6
    JarekK(2016-10-26)
  • O. K. Projekt napisania ujednoliconego podręcznika historii Europy i zatwierdzenie tego podręcznika jako obowiązującego we wszystkich państwach UE zawsze był torpedowany przez polskie delegacje. Zdaniem kolejnych ekip historia nie powinna być obiektywna tylko powinna być propagandowym narzędziem w wychowaniu patriotycznym. (źródło "Dziennik Telewizyjny")
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    (2016-10-26)
  • O to coś o przodkach członków PO, Nowoczesnej i portelu
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 9
    (2016-10-26)
  • Rosyjscy dezerterzy z SS !. To całkiem nowa historia tej zbrodniczej organizacji. Trzeba jeszcze dodać, w filmie i nowo pisanej historii, że NSZ to podziemie walczące o wolność Polski u boku faszystowskich Niemiec. Historia prawdziwa to wciągnięcie w zasdzkę i wybicie polskich "bandytów" z AL i rosyjskich spadochroniarzy. Wraz z nadejściem frontu bohaterowie Brygdy Świetokrzyskiej NSZ wycofali się z kieleckiego razem ze swoimi mocodawcami spod znaku swastyki.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 3
    Historykamator(2016-10-26)
  • Ludzie, takich PIERDÓŁ nie można czytać. O PISANIU ich nie piszę:))
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    LaLaniunia(2016-10-26)
  • Jabłonowska, redaktorką zwana (samozwana!!!), CENZURUJE wpisy!!!!! I to się nazywa WOLNE MEDIA. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    BigNikt(2016-10-26)
  • @JarekK - Interpretacja może dotyczyć utworów muzycznych, ilu artystów tyle wykonań, histori to nie dotyczy bo było by to tylko jej naginanie i wypaczanie, prawdziwa historia jest tylko jedna, to niezbite fakty i jej sie nie zmieni, nie ubliżaj mi od wyznawcy PiS -u bo nim nie jestem !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 0
    (2016-10-26)
  • Brawo Panowie. Gratuluję.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 1
    Józef_P.(2016-10-26)
Reklama