Sobota 26-05-2018, imieniny Filipa, Pauliny. Dzień Matki
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Fotografia jak choroba, czyli ratownik po pracy (Elblążanie z pasją, odcinek 37)

 
Elbląg, Fotografia jak choroba, czyli ratownik po pracy (Elblążanie z pasją, odcinek 37) fot. arch. prywatne Jarosława Mordala
Rek

Fotografia jest dla mnie jak choroba, o której wiem, że wciąż postępuje, ale zupełnie nie mam ochoty z nią walczyć, bo i tak nie ma szans na jej wyleczenie – tak mówi o swojej pozazawodowej pasji elbląski ratownik medyczny Jarosław Mordal.

Jarosław Mordal ma za sobą ponad 20 lat pracy w Dziale Ratownictwa Medycznego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu.
     - Na co dzień jestem zwykłym zjadaczem chleba– mówi o sobie skromnie, chociaż wszyscy i tak doskonale wiedzą, że zawód ratownik medyczny to nie taka ot, zwyczajna profesja. To codzienny stres i ogromna odpowiedzialność. Tu każdy dzień może przynieść śmiertelnie poważne wyzwanie. Tym bardziej warto, poza pracą, mieć swoją własną odskocznię. Dla Jarka taką odskocznią jest fotografia. Ale nie taka amatorska, lecz coraz bardziej profesjonalna. Jarek od kilku lat jest jednym z członków Elbląskiego Klubu Fotograficznego.
     - Kiedy biorę do ręki aparat, zapominam o stresie związanym z pracą, o codziennej nerwówce, o tym że zewsząd przytłacza nas natłok nikomu niepotrzebnych informacji -mówi.

 


     Oko w oko z pająkiem
     - Od paru lat wręcz nałogowo robię zdjęcia o różnej tematyce, jednak moją ulubioną kategorią jest makrofotografia. Takie bardzo bliskie spotkania z przyrodą, precyzyjne polowanie z obiektywem na owady, muchy, komary, jednym słowem na wszystko to, co żyje tak blisko nas, a przed czym najczęściej uciekamy, od czego się odganiamy. Tymczasem taki kontakt w z cztery oczy (a w przypadku pająków nawet w sześć!) daje ogromną satysfakcję!
     
     Kosmiczny świat

     - Makrofotografia to jak wyprawa w nieznany nam, kosmiczny wręcz świat – potwierdza Jarosław Mordal. – Na co dzień tego świata nie zauważamy, a szkoda, bo on jest bajecznie, nieskończenie bogaty. Dla mnie taka możliwość bytowania z różnorodnością kształtów i barw tej najdrobniejszej otaczającej nas flory, to jest właśnie to!
     
     Wystawa

     Prace Jarosława Mordala oraz jego kolegów - fotografików obejrzeć można na wystawie w Atrium Hotelu „Arbiter”. Wernisaż odbył się 21 kwietnia.

Anna Kowalska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

optyk Elbląg, okulista Elbląg, badanie wzroku
Okulary korekcyjne EVA MINGE
Okulary korekcyjne CHRISTIAN LACROIX
Okulary przeciwsłoneczne Roberto Cavalli