Piątek 17-08-2018, imieniny Jacka, Julianny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

1 Maja - jedyne takie podwórko:) 1 Maja - jedyne takie podwórko:)

Galeria pod psem i kotem (Odc.10)

 
Elbląg, Galeria pod psem i kotem (Odc.10) Na zdjęciu Kleofas (po lewej) oraz Cyklon (fot. Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Elblągu)
Rek

Jedne uwielbiają się bawić, drugie wolą spokojniej spędzać czas. Niektóre od razu nawiązują nić przyjaźni, inne potrzebują nieco więcej czasu. Wszystkie łączy to, że czekają na kogoś, dla kogo będą ważne. Zwierzaki z elbląskiego Schroniska najbardziej potrzebują ciepłego domu, w którym będą szczęśliwe. Może znajdą go u was?

Dziś przedstawiamy samą słodycz – maluszki, które znalazły się pod opieką Schroniska. Cyklon, Orkan, Irma i Katrina to cztery urocze szczeniaki, które szukają domu.
     - Trafiły do nas 9 lipca, mają teraz około pięciu tygodni. Gdy już dorosną będą średniej wielkości lub duże – wyjaśnia Małgorzata Krawczyk, zastępca kierownika Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Elblągu.
"Jeśli marzysz o tym, by w Twoim domu zamieszkał, najwierniejszy z możliwych, czworonożny przyjaciel, skontaktuj się z nami. Pamiętaj jednak, że posiadanie psa to nie tylko wielka radość i przyjemność, lecz również obowiązki" - proszą i przypominają pracownicy Schroniska w notce umieszczonej na stronie. Również i tam obejrzysz profile szczeniaków.
     
     Kochającego domu szukają również trzy, urocze kociaczki: Tosia, Kleofas oraz Leon. Te maluchy znaleziono przy ul. Krakusa i jak informują pracownicy Schroniska mają one ok. 2,5 miesiąca.
"Kociaki przebywają obecnie w tzw. domu tymczasowym, dlatego też osoby zainteresowane adopcją proszone są o wcześniejszy kontakt telefoniczny z kocim biurem adopcyjnym, pod numerem telefonu 601 299 421, od wtorku do soboty, w godzinach od godz. 9 do 17" - czytamy na stronie Schroniska. Również i tam możecie obejrzeć profile tych małych mruczków.
     
     Zobacz zdjęcia szczeniaków i kociaków.
     

mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Jakiś czas temu wzięłam kota ze schroniska-jednak pracownicy schroniska nie zaszczepili go przed oddaniem w związku z czym zachorował (jeżdziliśmy do schroniska na zastrzyki przez kilka dni), miał strasznie wręcz zapchane uszy świerzbem i coś w pyszczku-po kilku dniach odszedł. Rodzina w rozpaczy plus zaraziliśmy się jakąś grzybicą odzwierzęcą, którą leczyliśmy ponad miesiąc. Koszty= zabawek dla kota, kuwety, "drapaka", taksówek na dojazdy do schroniska na zastrzyki, ,plus stres całej rodziny i koszt leczenia miesięcznego (smarowanie maścią plus leki doustne. ). Byliśmy wysypani paskudnymi krostami a raczej wybroczynami, które były na rękach twarzach, nogach, szyi-cała rodzina. Ta wysypka była koszmarnie swędząca. Coś strasznego!!!!! - NIGDY WIĘCEJ ZWIERZAKA ZE SCHRONISKA. TAM WARUNKI SĄ POTWORNE !!!!! MUTACJE RÓŻNYCH CHORÓB A BIORĄC ZWIERZAKA Z DOMU TYMCZASOWEGO -TO TEŻ RYZYKO BO PRACOWNICY NIE SPRAWDZAJĄ TYCH ZWIERZĄT!!!!! Jeśli nie chcesz zachorować - nie bierz zwierząt ze schroniska.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3 11
    (2018-07-15)
  • To prawda, warunki paskudne a pracownicy roznoszą choroby wchodząc do różnych klatek. Obrzydliwe.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 8
    (2018-07-15)
  • Okropne dwa pierwsze komentarze!!!!! Waszym obowiazkiem bylo odwiedzenia weterynarza zaraz po wzieciu zwuerzecia ze schroniska aby zrobic mu wszelkie badania. Tak wam szkoda kazdej zlotowku? To po co wzieliscie zwierzaka????? Bo dziecko chcialo????. Ja wzielam zwierze po to by stworzyc mu kochajacy i bezpieczny dom a nie bo dziecko chcialo. Pierwsze co to byla wizyta u weta i zrobienie wszelkich badan nawet pobranie krwi....bo tak nam zalezalo.....ale jak wy traktujecie zwierze jak produkt ze sklepu to sorry....NIE POWINNISCIE MIEC NIGDY ZWIERZAT
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 1
    (2018-07-15)
  • Masakra!!!!!! Jezdziliscie do schroniska na zastrzyki z kotem? Mialas problem jechac do weterynarza? Wredny babsztyl z ciebie, sama skazalas zwierze na takie cierpienie. I nie pisz o wydanych pieniadzach skoro stwierdzilas ze ci schronisko wyleczy kota za free . Oni maja naprawde mase wydatkow a kazdy kto jezdzi ze zwierzeciem tam po to zeby mu je wyleczyli jest jakims chorym egoista!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    4 0
    Dariuszzn(2018-07-15)
  • Zauważyłam, że schronisko zrobiło się jak sklep, gdzie kazdy przyjeżdza z kotem/psem do reklamacji, bo chore, bo niewykastrowane. Żal patrzeć na to jak się wykłócaja o złotówke. Piszę bo już nie jedna osoba mi się skarżyła, na to że się wykłocala o leczenie i o sterylizację, a ja mowie prosto z mostu co o tym myśle. Ktoś wezmie to do siebie, ktoś sie obrazi, ale mam to gdzieś. To jest naprawdę przykre, bo trzeba mieć świadomosc że zwierzę to nie maskotka i może wymagać leczenia i poniesienia wydatków z tym związanych. Jak jest to dla was taki problem, to nie adoptujcie zwierząt.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    Mama.A.(2018-07-15)
  • Adoptowałam 3 lata temu kotka ze schroniska. Jak była jeszcze malutka. Była zdrowa, bez chorób, bez grzybic, bez świeżbów i itp. Niestety to jest ryzyko, że zwierzę ze schroniska może przynieść jakieś bakterie, wirusy czy grzybice, ja podjęłam te ryzyko, nawet pomimo tego, ze miałam psa, teraz jestem szczęśliwa patrząc na moją kotkę, że zabrałam ją ze schroniska i stworzyłam jej przytulny i rodzinny dom. Może nie jest idealna, bo nie daje sie przytulać i nie wskakuje na kolana, aby ją wypieścić, ale i tak ją kocham za jej charakter. Schronisko to nie sklep, gdzie się wybiera, często to jest loteria jakie zwierzę się przygarnie. Ale zobaczyć radość i szczęście zwierzaka, którego się adoptuje to jest niesamowite szczęście. Mam nadzieję, że większość zwierzaków znajdzie kochające domu :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 0
    (2018-07-16)
  • identyczna sytuacja jak w pierwszym komentarzu leczenie grzybicy odzwierzęcej - MASAKRA koszty leczenia duże i do tego ślady do dnia dzisiejszego
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 0
    xm(2018-07-16)
  • I właśnie dlatego te zwierzaki potrzebują prawdziwego domu i kogoś kto zaopiekuje się nimi na poważnie a nie na chwilę, bo brzydka grzybica dopadła.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 0
    bads(2018-07-16)
  • bzdura!!! mam 2 psy ze schroniska i żadnych chorób nie przyniosły i niczym nie zaraziły
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 0
    psiara(2018-07-29)
  • @xm - grzybice można mieć nie tylko od zwierząt, można się nią zarazić nawet przymierzając buty w sklepie psia mama
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 0
    (2018-07-29)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Polar z haftem
Naszywki
Naszywka HERB ELBLĄGA
POLO z HAFTEM