Środa 21-11-2018, imieniny Janusza, Konrada
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Truciciel z ul. Andrzeja Struga Truciciel z ul. Andrzeja Struga

Groomer, czyli specjalista od urody zwierząt (Zawody znane i nieznane, odc. 39)

 
Elbląg, Groomer, czyli specjalista od urody zwierząt (Zawody znane i nieznane, odc. 39) Ras psów jest bardzo dużo i każdą z nich trzeba obciąć inaczej - mówi Marek Stachnowicz (fot. Anna Dembińska)
Rek

Marek Stachnowicz z wykształcenia jest zootechnikiem, jednak nie było mu dane pracować w swoim zawodzie. Pomysłów na życie miał dużo, jednak zawsze chciał zajmować się zwierzętami. Dlatego w listopadzie ubiegłego roku ukończył kurs groomera, a od stycznia zajmuje się pielęgnacją zwierząt.

Agnieszka Pawowicz: - Co skłoniło Pana do tego, aby zajmować się pielęgnacją zwierząt?
     Marek Stachnowicz: - Ukończyłem studia zootechniczne na Akademii Rolniczo-Technicznej w Olsztynie i prawdę mówiąc w ogóle nie pracowałem w swoim zawodzie, jedynie 4 lata w mleczarni elbląskiej na stanowisku kierownika działu skupu mleka. Później byłem wychowawcą w Domu Dziecka w Elblągu, w międzyczasie ukończyłem pedagogikę opiekuńczą. Następnie prowadziłem firmę gastronomiczną. Ze względów zdrowotnych musiałem zrobić sobie kilka lat przerwy. Po przebytym zawale jestem na rencie, a że zawsze chciałem pracować ze zwierzętami, szczególnie uwielbiam konie, to zdecydowałem się na podjęcie pracy groomera.
     
     - Jakie kursy trzeba ukończyć, aby móc się tym zajmować?
     
- Są specjalne szkolenia praktyczne i teoretyczne, które trwają 8 dni, i które kończą się egzaminem. Po pomyślnie zdanym egzaminie zdobywa się dyplom oraz certyfikat i automatycznie nabywa się uprawnienia do prowadzenia salonu groomerskiego. Tak naprawdę można się tym zajmować także bez uprawnień, ale jednak te pieski muszą mieć jakiś komfort i wyjść z tego salonu nieoszpecone.
     
     - Czy zajmuje się Pan tylko psami?
     
- Od czasu do czasu zajmuję się również pielęgnacją kotów, ale z reguły są to psy. Ras kotów, które nadają się do strzyżenia jest bardzo mało, między innymi są to persy.
     
     - A co z zamiłowaniem do koni, o których Pan wspominał?
     
- W czasach komunistycznych, kiedy kończyłem studia, myślałem, że uda mi się dostać pracę w stadninie koni w Kadynach, jednak nie byłem po linii partyjnej. Nigdy nie należałem do żadnej partii i do dzisiaj jestem niezrzeszony. Dlatego też musiałem podjąć pracę w innym miejscu.
     
     - Czy miejsce, w którym Pan pracuje można określić jako spa dla psów?
     
- To jest trochę górnolotne wyrażenie. W Europie furorę robią takie zabiegi jak posypanie psa brokatem czy farbowanie. Oczywiście są to typowe fanaberie właściciela psa, który ten kicz przenosi na swojego pupila. W Europie są również gabinety, które specjalizują się np. tylko w kąpielach czy masażach psów. Ja się tym nie zajmuję, co prawda żona ma certyfikat masażystki, ale wyłącznie dla ludzi (śmiech).
     
     - Masaże dla psów?
     
- Tak i uważam, że jest to bardzo dobre. Mogę to powiedzieć na podstawie swojego psa, który codziennie punkt 20:00 kładzie się na sofie i chce, żeby go masować czy popieścić. Psy, tak jak ludzie, potrzebują przytulenia, podrapania, czy właśnie takiego masażu, to jest zapisane w ich naturze.
     
     - Czy ten biznes jest opłacalny?
     
- Pieniądze na biznes otrzymałem ze środków unijnych, nie chciałem wkładać w to swoich pieniędzy, bo nie wiedziałem czy będzie to miało powodzenie. Powiem tak, byłoby to opłacalne gdybym pracował cały dzień, ale fizycznie jest to niemożliwe, żeby wykonywać tego typu pracę przez 14 godzin na dobę. Jest to ciężka praca zarówno psychicznie jak i fizycznie. Cały czas jest się na nogach, dodatkowo nie wszystkie psy tolerują strzyżenie czy kąpiel więc wysiłek jest ogromny, czasem pot leje się po plecach. Jest to również stresująca praca przy psach, które są nieufne czy wręcz agresywne. Dodatkowo cały czas trzeba się doszkalać. Można ten zawód porównać trochę do zawodu lekarza. Ciągle wchodzą nowe przyrządy do strzyżenia, degażowania bądź do trymowania psów.
     
     - Czym różni się strzyżenie od trymowania i degażowania?
     
- Zacznę od tego, że ras psów jest bardzo dużo i każdą z nich trzeba obciąć inaczej. Powinno się strzyc według europejskiego wzorca FCI, jednak zwykle robi się to według upodobań klienta. Nigdy nie narzucam, że pies ma być obcięty w ten czy inny sposób. Trymowanie jest to usuwanie martwego włosa i podszerstka, który znajduje się pod włosem właściwym. Niektórych psów np. rasy terrier czy spaniel w ogóle nie powinno się strzyc, klienci robią to ze względu na swoją wygodę i komfort jeśli chodzi o higienę psa. Często proszą, żeby poprzez strzyżenie skrócić włos psu, ale nie powinno się tego robić, tylko właśnie trymować. Wtedy łatwiej odrasta nowy, zdrowy włos, a pies czuje się bardziej komfortowo. Z kolei degażowanie to usuwanie niepotrzebnych włosów na kufie czy na łopatkach. Nie wykonuje się tego maszynką tylko specjalnymi nożyczkami tzw. degażówkami.
     
     - Czy przychodzą do Pana klienci, którzy mają jakieś dziwne pomysły w związku ze swoim pupilem?
     
- Do tej pory nie miałem takiego przypadku. Są klienci, którzy chcą np. żeby psi ogon był obcięty na tzw. blaszkę, tak jak strzyże się uszy, i żeby był zakończony kitką. „Na blaszkę” jest powiedzeniem groomerskim i oznacza strzyżenie praktycznie do samej skóry. Tak jak mówiłem, strzyże się według upodobania klienta i czasami jest to niezgodne z normą europejską. Nie sądzę, żeby dla psa był to duży komfort, kiedy jest ścięty bardzo krótko. Ludzie myślą, że wtedy psu jest chłodniej, a jest to nieprawdą dlatego, że włos chroni zarówno od promieni słonecznych czyli od ciepła i upałów, jak i od zimna.
     
     - Czy praca przy zwierzętach jest bezpieczna?
     
- Zdarzają się agresywne psy. Mam koleżankę, którą poznałem na kursie groomerskim, i która również otworzyła własny salon. Gdy mamy trudne przypadki czy też duże psy to przy kąpieli lub strzyżeniu współpracujemy ze sobą. Mieliśmy przypadek, że pies zranił koleżankę w rękę. Pies, którego strzyżemy, powinien mieć aktualne szczepienie w książeczce, ale rzadko kiedy zdarza się, żeby właściciele mieli ją przy sobie. Wtedy prosi się o przyniesienie książeczki bądź my podjeżdżamy do domu klienta i wtedy to sprawdzamy. Zresztą jak pies jest bardzo agresywny to zdarzają się przypadki, że odmawia się wykonania usługi.
     
     - Czy agresywne psy to zwykle te, które należą do agresywnych ras?
     
- Nie ma to w ogóle związku. Z reguły najbardziej agresywne są te małe pieski, ale są to sporadyczne przypadki, 99 procent psów jest uległych i ufnych. Tak samo jest z kotami, są koty łagodne, które poddają się zabiegom pielęgnacyjnym, a są takie, które nie dają się wykąpać ani wyczesać. Wtedy proponujemy, aby klient udał się z pupilem na wizytę do weterynarza, który podaje takiemu kotu specjalny żel albo tabletkę po której kot jest półsenny i wtedy można z nim zrobić w zasadzie wszystko.
     
     - Ma Pan jeszcze jakieś inne pomysły na życie?
     
- Jak mi zdrowie pozwoli, to pozostanę przy tym, czym zajmuję się teraz. Pomysłów w życiu miałem sporo, a po zawale trudno jest jeszcze cokolwiek planować. Praca groomera jest fajną pracą, chociaż szczerze mówiąc byłem przekonany, że jest to lżejsza. Tak czy inaczej lubię swoją pracę i to, że mogę pracować przy zwierzętach.
Rozmawiała Agnieszka Pawowicz
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Może jakaś niewielka nawet wzmianka gdzie mieści się ten salon strzyżenia piesków, jakiś numer telefonu?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 1
    srjz(2017-05-28)
  • W sumie chyba żałuję, że nie uczyłem się strzyżenia psów czy kotów zamiast studiować itp. Teraz dzwonię do groomerów, spytać o strzyżenie psa i "najszybciej w lipcu".
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 0
    edgar(2017-05-28)
  • Jimi jest wporzo! Byłem raz i wrócę z piesem jeszcze raz. Dobre podejście i cierpliwość. Cena normalna. Polecam!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    hunterthompson(2017-05-29)
  • salon na Starym Mieście blisko biblioteki ulica Zamkowa tel: 695 635 689
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    dzelka(2017-05-29)
  • Jak się ma psa około 45kg to raptem w tym mieście nikt nie chce się podjąć strzyżenia takiego zwierzaka. .. żenada a jak widzę że strzyżemy nawet duże psy to oznacza duży taki z 15kg. .. poza yorkami szitzu itp miniaturach co udają psy, nie ma opcji dla dużego psa w typie Golden Flat Coated
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    2 0
    GFC(2017-05-29)
  • @GFC - Potwierdzam. Ja sam Sznaucera Olbrzyma Czarnego strzygłem i to samo robie z obecnym CTR. Najważniejsze, to przyzwyczajać psa do zabiegów pielęgnacyjnych od szczeniaka, wtedy nawet te duże psy nie są problematyczne, a wręcz o wiele spokojniejsze od małych szczekaczy. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 0
    Anonimek1(2017-05-29)
  • Te wszystkie pasożyty srające po trawnikach to bym wystrzelał, ludzie, po co Wam te wszystkie pimpki i różne inne dziamgolce ?!! Ogarnijcie się !!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 4
    (2017-05-29)
  • Podejdź (zadzwoń +48695635689) do Jimiego i zapytaj sie o wolny termin dla takiego dużego psa wiem że jest szansa na zabiegi pielęgnacyjne dla twojego pupila ????
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 0
    Wspierający(2017-05-29)
  • a ja znalazłam nowy salon na Łowickiej Nad Jarem krótkie terminy i niskie ceny tel. 698 671 991
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    (2017-06-01)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok
Czytnik kart kryptograficznych
Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata (bez czytnika)
Domena funkcyjna .com.pl